princepolo napisał:

> No, Okay, ale zanim osiągniemy 1-szy (i kolejne...) GB, to w czym mierzona
> będzie jego część - w MB, KB czy B?
> W końcu logiczny 1000 równy jest 1,024 arytmetycznego...
> Coś mi tu nie pasuje!

a co za różnica w czym będzie mierzona? wydaje mi się, że główny problem polega
na trudnym do opanowania systemie gdzie kilo == 1024 a nie 1000. część gigabajta
może być z powodzeniem przedstawiona jako zwykły ułamek dziesiętny
np. 0.5GB (czyli 512MB).

· 

Z pamiętnika miłośnika matematyki
Zadanie z "Rozmaitości matematycznych" (książka niebieska z sową):

...Matematyką pasjonuję się od 120 roku swojego życia, tzn od czasu gdy byłem
jeszcze w szkole średniej. Kiedy się urodziłem? Ile mam lat? Skrupulatnie
obchodziłem każdy dzień swego urodzenia, a jednak wstępując na uniwersytet
obchodziłem ten dzień tylko 4 razy, chociaż miałem już 19 lat. Z tego
domyślicie się, w jakim dniu się urodziłem.

Ile mam lat? Do tego przyznać się trudniej, toteż tę tajemnicę zdradzę Wam w
formie bardzo zakonspirowanej. Zastanówcie się nad ułamkiem 26/33. W nim tkwi
odpowiedź na pytanie.

Od roku 2200011 mieszkam w Warszawie, na Pradze, przy ulicy nazwanej
nazwiskiem angielskiego miłośnika matematyki. Nazwę ulicy można zaszyfrować w
taki oto sposób: r/3,14 (co on wynalazł?)

Numer mego domu jest dwucyfrowy. Jeżeli między cyframi tego numeru postawicie
przecinek dziesiętny, to otrzymacie liczbę, która równa się średniej
arytmetycznej jego cyfr.

Pokoik mój ma kształt prostokata, którego boki są liczbami naturalnymi.
Liczba, wyrażająca obwód tego prostokąta, jest identyczna z liczbą wyrażającą
powierzchnię podłogi.

(z pamiętnika należy odszyfrować 7 informacji)

Nie o to mi chodzilo - nie o zapis dziesietny czy ulamek roku - tylko
przedstawienie wieku np. dziecka ktore ma 6 miesiecy za pomoca wiekszej
jednostki jaka jest rok.
Dlatego napisalem to slownie w nawiasie.
Moze tak :
1. 0r6m (zero lat 6 miesiecy )
2. 1r8m (1 rok 8 miesiecy )

Jezeli mozna tak zapisac w drugim przypadku to dlaczego nie w pierwszym ?

już tłumaczę system szesnastkowy.
A1 to 161 dlatego że to jest A*16^1 + 1*16^0. (gdzie A to 10, a 16 to podstawa, znaczek ^ oznacza "do potęgi")
Tak jak w dziesiętnym zapis liczby 161 rozbijesz:
1*10^2 + 6*10^1 + 1*10^0 (czyli za podstawę masz 10 = sytem dziesiętny)

W szesnastkowym podstawą jest 16, a np. gdybyśmy mieli system ósemkowy to cyfr byłoby 8 (dla uproszzczenia oznaczymy je od 0 do 7) i zapis 161 oznaczałbym:
1*8^2 + 6*8^1 + 1*8^0 = 64 + 48 + 1 = 113. czyli liczba 161 w systemie ósemkowym równa jest 113 w systemi dziesiętnym.

Dalej masz liczby:18,19,21,22 i domyślasz się że następna to 24, bo nie ma 20.
24 do kwadartu to 576. 576 - 196(tą liczbę mamy) = 380

380 w systemie szesnastkowym zapisuje się 17C.
Liczy się to tak: Dzielisz liczbę 380 przez najwyższą potęgę podstawy systemu do którego sprowadzasz, która jest mniejsza od liczby którą chcesz zamienić i bierzesz tylko cześć całkowitą, ułamek pomijasz.
16^0 = 1
16^1 = 16
16^2 = 256
16^3 = 4096 - za duża

czyli 380 / 256 = 1
teraz od 380 odejmujesz 1* 256 i robisz ten sam krok z liczbą która otrzymasz.

380 - 256 = 124.
124 / 16 = 7 (nie dzielisz już przez 256 bo za duża)
wyszło siedem . .mamy już 17 (nie siedemnaście tylko jeden siedem)

teraz 124 - 7*16 = 12. a 12 w systemie szesnastkowym to C.

no i mamy 17C. 17C w szesnastkowym to 380 w dziesiętnym.

:) może ktoś coś z tego zrozumie.
Ale takie obliczenia to są już w pierwszej klasie ogólniaka, a nawet w programi nadobowiązkowym ósmej klasy (chyba że już nie ;)

· 

To nie jest tak jak piszesz. Nie trzeba nic kombinować, jest przepis.
Dz.U.2000.80.903 (U) Własność lokali.
Rozdział 1 Przepisy ogólne
Art. 3.
3. Udział właściciela lokalu wyodrębnionego w nieruchomości wspólnej odpowiada
stosunkowi powierzchni użytkowej lokalu wraz z powierzchnią pomieszczeń
przynależnych do łącznej powierzchni użytkowej wszystkich lokali wraz z
pomieszczeniami do nich przynależnymi. [...]

Czy tu jest mowa o procentach?
Chciałem tylko zaznaczyć, że w przypadku stosowania ułamków dziesiętnych, czy
też zamieniania ich na procenty zawsze mamy do czynienia z błędem zaokrągleń. W
takim przypadku nigdy nie uzyskamy idealnej 1 przy sumowaniu udziałów.

Cóż, 0,(9) jest niegrzecznym ułamkiem i nie podporządkowuje się tej wspaniale
prostej metodzie. Jednocześnie pamiętamy o powszechnie nauczanej definicji,że
każdy ułamek zwykły ma rozwinięcie dziesiętne skończone lub nieskończone. A
ten nasz O,(9) tak bardzo dąży do 1 !

Ja znam uniwersalną metodę; ale poznałem ją dopiero w ogólniaku :)
A więc ułamek dziesiętny okresowy można potraktować jako nieskończony szereg
geometryczny (czyli sumę nieskończonej liczby początkowych - a więc wszystkich
wyrazów ciągu geometrycznego) :)
np. 0,(5)=0,555...=0,5+0,05+0,005+...
wyraz początkowy a1=0,5
iloraz ciągu q=0,05/0,5=0,1
ponieważ -1<qə, więc istneje suma S=a1+a2+a3+...
wzór S=a1/(1-q)
np. S=0,5/(1-0,1)=0,5/0,9=5/9
przykład 2
0,(9)=0,9+0,09+0,009+...
a1=0,9 q=0,1
0,(9)=0,9/(1-0,1)=0,9/0,9=1
(wynik prawidłowy w przypadku definicji granicy ciągu)
ostatni przykład
123,(456)=123+(0,456+0,000456+0,000000456+...)
a1=0,456 q=0,001
S=0,456/(1-0,001)=0,456/0,999=(0,456*1000)/(0,999*1000)=456/999
123,(456)=123+456/999=123333/999
:)

Gość portalu: Milioner napisał(a):

1,05:1,016=3,3 % realne oprocentowanie do uzyskania z minimalnym ryzykiem

Jak to liczyłeś??!!
Mnie wychodzi 5% - 0,19x5% = 4,05% Inaczej 81% z 5 % zysku rocznie to 4,05%.
Chyba byłes słaby w ułamkach dziesiętnych i procentach? Żeby mieć 4000 PLN
miesięcznie na czysto wystarczy "jedynie" milion i 185 tysięcy.

Moze tak skomentuję ten test , jak powiedził mój nauczyciel. Głupotą twórców
testu humanistycznego było dawanie tekstu Leonarda da Vinci, który owszem pisał
utwory literackie, ale gimnazjalistom jest przede wszystkim z malarstwa. Poza
tym OKE postąpiło nie fair , dając pytania z historii współczesnej( owszem nie
były trudne),ale to materiał, który jeszce nie został omówiny , poniewaz to
ostatnie teamty, a do konca roku 2miesiace. Co do testu z maty nie był
trudny,ale moim zdaniem badał jedynie umiejetnosc szybkiego liczenia m.in.
podnoszenie do potegi 2 ułamków dziesietnych.Zdecydowanie za mało czasu na takie
obliczenia.

homohedonistus napisał:

> Miecio - 0,0,3
> Ilhan - 0,0,1
>
> Ambitniejszej muzyki słucha Miecio. Gratulujemy!

1. Co to jest taki ułamek dziesiętny z dwoma przecinkami?
2. Gratulacje dla Miecia. Ale ciekaw jestem swoją drogą jak żeś to
zmierzył...

arcykr napisał:
> ed_robak napisał:

>> tak
> Jezeli dalej sie upierasz przy tym, ze wszystkie kwanty np. energii musza
> mies ta sama wartosc, to dlaczego wg. ciebie rozne diody laserowe moga
> swiecic na rozne kolory?

Kwant to najmniejsza niepodzielna "cząstka" jakiejś wielkości.
Kwantami są np. cząstki elementarne co znajduje swój wyraz w zapisie
reakcji chemicznych.
Energia nie jest skwantowana o czym świadczy widmo spektralne
promieniującego ciała. Nazywanie kwantem porcji energii wyemitowanej
jednorazowo przez np. laser - to umowa.

>>> Jak duze sa wedlug ciebie te roznice?
>> które?
> Pomiedzy wlasnosciami promieniowania tla pochodzacymi z roznych stron?

Ziemię otacza mniej więcej jednolicie wypełniona cząstkami kosmicznymi
przestrzeń. Te cząstki stanowią "rzadki gaz" który promieniuje wytwarzając
promieniowanie reliktowe. To promieniowanie nie pochodzi z najdalszych
fragmentów wszechświata ale jest wytwarzane lokalnie przez przestrzeń i zawarte
w niej cząstki Drogi Mlecznej.

>>>>> A [10?]>
>>>> [10] to brakujące współczesnej matematyce uzupełnienie.
>>> :-)
>>>> Z tej [10]/10^n
>>>> jedynka przenosi się na miejsce poprzedzające i uzupełnia 9 do
>>>> dziesięciu
> A co znaczy sam symbol [10]?

ten symbol [10] oznacza, że na pozycji ułamka dziesiętnego - nie występuje
cyfra lecz liczba.

Ja się jednak przejmuję! Tym bardziej, że zadzwonił do mnie pewien mój kolega
(matematyk) i przez kilkadziesiąt minut opowiadał mi np. o tym, że są problemy
nawet z obliczeniem długości przekątnej kwadratu o boku o długości jednego
centymetra! Bo to ponoć jest pierwiastek z 2!!! A dobił mnie takim działaniem:
1/3=0,333. No to jak?! Dizelę 1 przez 3 i nie wiem ile to jest dokładnie?! Więc
szybko mnoże to z powrotem przez 3 i w zapisie ułamka zwykłego otrzymuje 1, ale
w dziesiętnym wychodzi mi PRAWIE 1!!! Coś tu jest nie tak. Czy problem
tkwi "tylko" w systemie dziesiętnym, czy gdzieś głębiej? Czy to możliwe, aby
cała matematyka była błędna? A tak w zasadzie to skąd się wzięła ta matematyka
(ja ją nazywam abstrakcyjna), kto i kiedy ją wymyślił? Dlaczego przestaliśmy
posługiwać się tylko liczbami naturalnymi?
Stawiam kilka śmiałych :))) pytań: Czy cywilizacja, która nie potrafi obliczyć
objętości zwykłej kulki będzie w stanie polecieć w głęboki Kosmos? Ba, marzy
nam się prędkość światła, ale czy znamy jej dokładną wartość? Czy znowu tylko w
przybliżeniu? A może wszystko jest jednym wielkim przybliżeniem? Mam dość, idę
spać.

Witam Was serdecznie,
nie przypominam sobie żadnego przepisu, który regulowałby tę kwestię. Z
doświadczenia i obserwacji zaś mogę napisać, że przed wejściem w życie przepisu
zmieniającego sposób liczenia tego ułamka (ale było to już kilka ładnych lat
temu) większość umów udział taki określała ułamkiem dziesiętnym. Po zmianie
kiedy sposób ustalania tego udziału jest prosty (czyli: licznik = pow. lokalu
a mianownik = suma pow. wszystkich lokali) widuję umowy i takie i takie. Z
problemami wieczystoksięgowymi jak dotąd również się nie spotkałam. Natomiast
uważam (ale to moja prywatna opinia), że jedna i ta sama nieruchomość winna być
rozliczana według jakiegoś jednolitego systemu. Zatem jeśli pierwszy akt
określał udział ułamkiem zwykłym to i udziały pozostałych lokali również winny
być tak określone (i odwrotnie oczywiście).
Pozdrowionka serdeczne. B.

Witam

Sposób określenia udziału ułamkiem zwykłym wynika bezpośrednio z ustawy o
własności lokali i określany jest jako stosunek powierzchni użytkowej lokalu
(licznik)do łącznej powierzchni uzytkowej wszystkich lokali w całej
nieruchomości(mianownik).Suma wszystkich udziałów powinna być równa 1.
Chcąc określić udział 13 ułamkiem dziesiętnym otrzymasz udział 0.3333333,a ten
po zsumowaniu nigdy nie będzie równy 1

pozdrawiam was
Krzysztof

ewa97 napisała:

> Zwracam się z pytaniem czy jeżeli przy zsumowaniu udziałów z 4 miejscami po
> przecinku uzyskujemy liczbę 100,0002 to czy należy przy głosowaniu stosować
> zapis art. 23, ust. 2a Ustawy o własności?

Najlepiej jest przedstawiac udzialy nie w ulamkach dziesietnych, tylko zwyklych.

W ww. przypadku ... mozna nie kruszyc kopii i potraktowac nadudzial jako blad
dopuszczalny. Mozna tez chwycic sie go kurczowo i "wykorzystac". Zalezy od celu
jaki maja wlasciciele.

Pozdrawiam,

mieszkanie.i.wspolnota napisał:

> ewa97 napisała:
>
> > Zwracam się z pytaniem czy jeżeli przy zsumowaniu udziałów z 4 miejscami p
> o
> > przecinku uzyskujemy liczbę 100,0002 to czy należy przy głosowaniu stosowa
> ć
> > zapis art. 23, ust. 2a Ustawy o własności?
> > Pozdrawiam Ewa
>
> TAK, BEZWZGLĘDNIE TAK !
(uzupełniam, bo głupia maszyna wysłała list, zanim skończyłem go pisać)
TAK, BEZWZGLĘDNIE TAK !
bo przecież 100,0002 na pewno nie jest równe 1, a takiej równości domaga się
ustawa. Przy procentowym obliczeniu wielkości udziałów takie różnice zdarzają
się często, ba, są nawet regułą (wynika to z przyjętych w arytmetyce zasad
zaokrąglania ułamków dziesiętnych).
Z JEDNĄ WSZAKŻE POPRAWKĄ: nie "należy stosować" - ale "można stosować na
warunkach okreŚlonych w ustawie, tzn. na wniosek właścicieli posiadających co
najmniej 1/5 udziałów".

Pozdrawiam

j666 napisał:

> Po naszej rozmowie kontaktowałem się jeszcze z kilkoma i wszędzie na pomysł
> pełnomocnictwa notarialnego robili wielkie oczy.
> W razie czego numery kancelarii na zyczenie.

Tak, bardzo proszę o adresy.
Moim zdaniem, te kancelarie wprowadzają ludzi w błąd.
Za te błędy zapłacą później nie kancelarie - przeciwnie, zarobią na na
korektach - ale wspólnoty (właściciele lokali).
Notariusze popełniają też - i to powszechnie - inne błędy: np.
poświadczają, "pieczętują" i przekazują do ksiąg wieczystych umowy
przeniesienia własności, w których udziały w nieruchomości wspólnej określono
ułamkiem dziesiętnym - a to, jak wiadomo, z reguły prowadzi do sytuacji, w
której suma udziałów nie jest równa 1.
Chcemy (Stowarzyszenie "Wspólnota Mieszkaniowa") znać adresy tych kancelarii
nie po to, by od razu je "ścigać" czy publicznie piętnować - ale po to, by
sprawę spokojnie wyjaśnić. I tu ciekawostka: wysłałem (mailem) zaproszenia na
seminarium 16 listopada do większości kancelarii warszawskich i
podwarszawskich. Nie wiem, czy przyszli - wiem, że nikt z nich publicznie się
na tym seminarium nie ujawnił, choć zachęcałem.
Pozdrawiam noworocznie.

Tak więc wybierając pokrycie waszego dachu, trzeba brać pod uwagę pochylenie
(spadek) połaci dachowej, konstrukcję dachu, możliwości wykonawcze i oczywiście
zasobność naszej kieszeni.
Spadek dachu może być wyrażony w ułamkach dziesiętnych (jako stosunek wysokości
do podstawy), procentach lub jako kąt (w stopniach).
Minimalne wymagane oraz zalecane wartości pochylenia połaci dachu określa norma
PN-85/B-02361. Jeśli chcemy zastosować wyroby nie opisane w normie (pojawiają
się wciąż nowe materiały), powinniśmy kierować się wymaganiami podanymi w
Aprobatach Technicznych.

Rodzaj pokrycia dobieramy też do typu konstrukcji nośnej i rodzaju podłoża:
ciągłego i sztywnego (deskowanie, sklejka wodoodporna) lub nieciągłego (łaty).

Na wybór materiału wpływ ma też jego cena.

Nie może być ona jednak decydującym argumentem - od jakości dachu zależy
trwałość całego domu.
Wszystkie te kryteria, dotyczące spadku połaci dachowej oraz konstrukcji dachu
(związane także z ewentualnym przeznaczeniem pomieszczeń poddasza), wymagają
odpowiedzi na pytanie:jaki macie dach płaski czy spadzisty?

A sądząc z postu, jest to połać dachu o dużym kącie nachylenia i jak sądzę to
raczej będzie przesądzało, jaki materiał zostanie zastosowany na pokrycie dachu.

Pozdrawiam.

Czy uważacie, że jest podstawa do wniesienia żądania liczenia głosów 1
właściciel =1 głos, jeżeli na podstawie wyliczeń z danych dla dwóch lokali
wynikają różne powierzchnie całkowite nieruchomości? Różnica ta nie wynika z
zaokrąglenia ułamków dziesiętnych, bo jest to 3 % powierzchni całkowitej
nieruchomości. Czy taki sposób liczenia upoważnia do głosowania wszystkich
właścicieli dosłownie, tzn. współwłaściciele jednego z lokali będą mogli
głosować samodzielnie, nie uzgadniając wspólnego zdania w obrębie lokalu?
Przy okazji, wzór podany przez bohdana8080 powinien wyglądać tak: suma
udziałów z aktów notarialnych + metraż członka wsp. bez aktu/powierzchnia
całkowita nieruchomości

1 właściciel= 1 głos
Czy uważacie, że jest podstawa do wniesienia żądania liczenia głosów 1
właściciel =1 głos, jeżeli na podstawie wyliczeń z danych dla dwóch lokali
wynikają różne powierzchnie całkowite nieruchomości? Różnica ta nie wynika z
zaokrąglenia ułamków dziesiętnych, bo jest to 3 % powierzchni całkowitej
nieruchomości. Czy taki sposób liczenia upoważnia do głosowania wszystkich
właścicieli dosłownie, tzn. współwłaściciele jednego z lokali będą mogli
głosować samodzielnie, nie uzgadniając wspólnego zdania w obrębie lokalu?

Serdecznie dziękuję za odpowiedzi, nawet Bohdanowi. Poszukując odpowiedzi na
zasadniczy mój problem (uzasadnienie żądania głosowania 1=1) sięgnąłem po
literaturę – Roman Dziczek „Własność lokali” i tam znalazłem potwierdzenie
opinii Eksperta. Jednak chciałbym, aby dyskusja potoczyła się w zasadniczym
kierunku. W problemowej wspólnocie chcę skorzystać z prawa do liczenia głosów
1=1, gdy suma udziałów nie równa się 1. Niestety udziały zawarte w aktach
notarialnych lokali zsumowane dają 1 (według informacji dewelopera), jednak
przy porównaniu danych użytych do wyliczenia tych udziałów wychodzą
rozbieżności, które wskazują, że coś tu jest nie tak. Mianowicie, powierzchnia
użytkowa całkowita wyliczana z udziału lokalu i jego powierzchni jest w wielu
przypadkach różna. Różnica ta jak wspomniałem wyżej nie wynika z błędu
przeliczania na ułamek dziesiętny. Największa rozbieżność pow. całkowitej
wynosi 7% powierzchni całkowitej! Czy to nie jest wystarczający powód do
postawienia żądania liczenia głosów 1=1? Potrzebuję jakiegoś prawomocnego
wyroku sądowego lub co najmniej logicznego wywodu wskazującego, że przyjęcie
różnych powierzchni całkowitych do wyliczeń udziałów lokali uprawnia do
skorzystania z art.23.2a. Niestety notariusz, który będzie protokołował
zebranie, argumenty przytoczone wyżej nie przyjmuje za zasadne a niestety nie
można już go zastąpić mniej „opornym”.

Naucz się angielskiego, a dopiero później mędrkuj
"Bil" od "billion" po angielsku to 10.000.000.000 czyli miliard, a nie jak głupio insynuujesz bilion (10.000.000.000.000). Najzabawnieszje, że w źródłach, na które się powołujesz też tkwi błąd (4,7 million zamiast billion).

Poza tym dałeś się zamerykanizować: w Europie obowiązuje zapis dziesiętny ułamków po przecinku, nie po kropce, jak napisałeś "5.8".

to bardzo ciekawe co mowisz, ze niby kilogram (ewentualnie kg, a nie kilo) i
centymetr (powiedzialbym ze raczej metr) nie maja wzorcow w realnym swiecie. a
niby w Sevre to co lezy? a metr wyrazony w ulamku drogi swiatla w prozni to co
jest??
poza tym to caly swiat zyje jednostkami dziesietnymi, kilogramami i metrem
(nawet angole po czesci)!

:))) Moja znajoma mieszkająca w Kalifornii przez 2 miesiące mojego tam pobytu
wmawiała mnie że coś takiego jak 3/2 nie istnieje. Na pytanie czy aby właśnie
1.5 to nie jest 3/2 wzięła do ręki kalkulator a następnie krzyknęła - "You are
a real math genius !!!". Babka z wyższym wykształceniem po prostu nie znała
innych ułamków niż dziesiętne !!!

Również uważam, że w GWO jest za mało zadań. Przykładowo - dodawanie ułamków
dziesiętnych jest przewidziane w klasie 4 na 3 lekcje, a w podręczniku są
cztery zadania. U mnie dzieci nie mają obowiązku kupowania zbioru zadań, lepiej
więc, żeby więcej zadań było w podręczniku.

tabela wartosci funkcji trygonometrycznych ale
z wartosciami podanymi w ulamkach zwyklych!! czy jest taka? w tablicach mam
tylko przyblizone wartosci podane w ulamku dziesietnym a potrzebuje zwykle do
zadania typu cosALFA=2*c/b gdzie b i c to boki trojkata wyrazone w calkowitej
liczbie kilometrów a ALFA jest z przedzialu 0-60 stopni i wlasnie nie da sie
tego z przyblizen liczyc ALFY.
Ktos pomoze??

z gory Dzieki

o co chodzi w tych zadaniach
1. Jaka jest 111. cyfra po przecinku w rozwinięciu dziesiętnym ułamka 3/7 ?
jeśli ktoś wie proszę o wytłumaczenie krok po kroku

2. wykaż, że 2^30 + 4^15 + 8^10 jest podzielna przez 6 (wiem, że trzeba to doprowadzić do postaci 6x..ale mam problem z dużymi potęgami :(

facet123 napisał:
| robakks napisał:

|| Założenie, że jeśli przyrównasz Pan sobie
|| kilka liczb do siebie to skutkuje to równolicznością/brakiem
|| równoliczności jest nowomową (fantastyka SF). Równoliczność
|| dotyczy WSZYSTKICH elementów zbioru a nie tylko kilku skończonych.

| Zgadzam się, ale ja przyrównywałem do siebie WSZYSTKIE elementy zbiorów.
| Jeśli nie, to niech pan mi wskaże elementy w zbiorze Np albo Np których
| nie przypisałem.

Z przyjemnością Panu wskażę element w zbiorze Np albo Np którego Pan
nie przypisałeś. :-)
Nie przyrównał Pan do siebie tej pozycji na której ukrywa się reszta
z dzielenia ułamka 1/3 zapisanego w postaci ułamka dziesiętnego.
Wiadomym jest, że tworząc taki zapis przenosi się resztę z dzielenia
10/3 na kolejne miejsca po przecinku w kierunku nieskończoności.
pytanie:
Czy ta reszta z dzielenia [10/3] której nie ma w zapisie 1/3=0,(3)
występuje na pozycji:
parzystej?
nieparzystej?
i parzystej i nieparzystej?
znika w kapeluszu magika? :o)

~>°<~
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

> FAŁSZ
> nieskończona suma składników szeregu 3/(10^k) dla różnoimienne k=1..n
> nigdy nie osiąga granicy w pańskiej teorii a więc znak równości
> pomiędzy sumą szeregu a granicą to fałszywe założenie.
> Jest różnica pomiędzy dąży do "->" a równa się "="
> 0,(3) -> 1/3 <=PRAWDA {dąży ale nie osiąga}
> 0,(3) = 1/3 <=FAŁSZ

Teraz to już się kłócimy o szczegóły. Otóż zapis
lim 0,(3) = 1/3
oznacza właśnie:
0,(3) -> 1/3.
Definicja granicy mówi, że lim(a[n]) to takie y, że a[n] -> y, a nie, że
a[oo]=y. Myslę, że przynajmniej tutaj doszliśmy do porozumienia, a powyższe
potraktować należy jako niezrozumienie wynikajace z różnego zapisywania tego
samego pojęcia.

> Szereg geometryczny 3/(10^k) to nie jest zapis liczby 1/3
> w postaci ułamka dziesiętnego 1/3=0,[10/3] <= liczba na pierwszej pozycji
> i nigdy suma tego szeregu nie będzie RÓWNA "=" 1/3 bowiem nie zawiera
> na żadnej pozycji reszty z dzielenia a więc uzupełnienia do jedynki 3*1/3
> 3*1/3=3*0,(3)[10/3]=0,9[30/3]=0,9[10]=1
> Ta [10] na nieskończonej pozycji uzupełnia szereg 0,(9) do jedności.
>
> PS. mam ograniczony dostęp do Internetu (brak czasu) ale na pozostałe
> pańskie posty odpowiem w wolnej chwili. :-)

Spokojnie, może się Pan nie śpieszyć.

vikas napisała:

> Niechciałabym odbierać Ci nadzieji,ale też rok
> temu miałam taką sytuację.10 dni po pregnylu
> robiłam test też byla blada różowa kreska,a za jakieś
> 3 dni nie było po niej śladu.Generalnie pregnyl
> powinien się wypłukać,ale kazdy organizm jest inny.
> Może ma to związek z przyjetą dawką, a waga ciała.

Wydaje mi się, że to była raczej ciąża biochemiczna niż rezultat zalegającego
pregnylu. Po nieudanych transferach hcg u mnie było między ułamkiem dziesiętnym
a poniżej dwóch (przy wadze 44kg). W weryfikacjach robionych przez Invictę
(wątki bocianowe) w podobnych sytuacjach beta też nie bywa na poziomie
wykrywalnym testem ciążowym.

no i co?
z tego ze ujednolicili (i chyba nie do końca o ile czytałem gdzieś - pomiedzy
stanami) w usa???

Jak wiesz usa nie jest jednak wzorcem jak ten metr spod Paryża, więc nas to mało
obchodzi - tym bardziej że Europa pierwsza wprowadziła czas letni.

Swoją drogą co do kwietnia, to tak mi się wydawało że nie mogło być w zeszłym
roku w innym terminie.

Co do miar i wag - tobie to obojętne, bo takimi miarami operujesz. Ale reszcie
świata nie jest obojętne. Mi akurat nie.

Ale dojdziecie do tego że się mylicie, tak jak w końcu na giełdzie też
zaczęliście stosować normalny dziesiętny system, nie jakies ułamki... :)))

tak proste ze nie potrafisz podać odpowiedzi... :)
i tak proste że giełda przeszła parę lat temu z ułamków właśnie na system
normalny - dziesiętny

1) no więc 1/168 cala to bok ile to będzie powierzchni a ile objętości?
2) ile to będzie powierzchni w calach (?) w yardach i w milach (?)
3) ile to będzie objętości w calach (?) w yardach (?) w milach (?) w galonach
(?) w pintach (?)

taki cwaniaczek z ciebie... posłuchajmy

tak to tyle samo tylko ze to pierwsze czyli cztery dziesiate to moze być ulamek
dziesietny i zwykły jednoczesnie, podczas gdy cztery piate jest to ułamek
zwykły - jest to wiedza z pierwszej klasy gimnazjum. Pamioetam to pytanie i
chodziło w nim o to aby wyrazic 40% w ulamku dziesientnym. I kto tu jest
nieukiem?

mam tylko prośbę do osób obytych z prawem/aktami aby jeśli już dostaniemy
projekt umów dokładnie je sprawdziły i wypowiedziały się na forum. Podobno
zdarzają sie kruczki na które laik nie zwróci uwagi a ktore np. dla sądu są
istotne np. zapisywanie udzialów w ułamku dziesiętnym a nie zwykłym, które to po
zsumowaniu dla całej inwestycji nie dają 100% itp.
Iza

Sposób rozwiązania pewnie zależy od tematu lekcji. Jeśli był o porównywaniu
ułamków zwykłych, zanim wprowadzono dziesiętne, to nie o dzielenie tu chodzi,
tylko sprowadzanie do wspólnego mianownika. Ale to nie tobie, Kotula tłumaczę.
Chodzi mi o to, że wystarczy podręcznik dziecka plus zeszyt dziecka z lekcją (
o ile dziecko byłona lekcji i notowało ) i wiadomo jak zrobić, a tak to jest
lenistwo i już. Dzieci i rodzice często wogóle nie zaglądają do podręczników.

To nie "problem" z excelem a raczej z komputerem.
Tak naprawdę jest to normalne zachowanie mikroprocesora. Bardzo ogólnie rzecz
ujmując wynika to ze specyficznego zapisu ułamków w pamięci komputera. Sposób
ten nie za bardzo radzi sobie z ułamkami dziesiętnymi - dlatego komputer musi
sobie zaokrąglać....

wnikliwym polecam poczytanie o liczbach zmiennoprzecinkowych i metodach ich
zapisu w pamięci komputera

w obronie lekcji religii
Jakkolwiek nie jestem zwolennikiem tego rozwiązania zwracam uwagę, że
argumenty jakie się przeciwko niemu wysuwa nie mają sensu.
Rzecz w tym, że średnią ocen uzyskuje się dzieląc sumę ocen uzyskanych przez
ucznia przez liczbę wszystkich przedmiotów na które uczęszcza. Jeśli więc np.
mamy dwóch uczniów, z których tylko jeden chodzi na religię a ich klasa ma,
powiedzmy, 12 przedmiotów obowiązkowych, to u jednego średnia ocen będzie
dzielona przez 13, u drugiego przez 12. I jeśli np. obaj będą mieli po jednej
czwórce i resztę piątek, pierwszy będzie miał rednią 4 i 11/12, drugi 4 i
12/13. Po sprowadzeniu do wspólnego mianownika jakim jest liczba 156 wychodzą
ułamki 143/156 i 144/156, przy czym w sprowadzeniu do ułamków dziesiętnych to
daje wynik 4,9 taki sam w obu wypadkach.
Czy jest sens kruszyć kopię o 1/156 różnicy?

ABOŁT REKRITMENT UNIVERSITAS CARDINALI STEPHANI W.

Dla kandydatów legitymujących się Nową Maturą oraz Maturą Międzynarodową
zasady rekrutacji na studia dzienne, zaoczne i wieczorowe:

We wzorze na wyliczenie wyniku postępowania kwalifikacyjnego przyjmuje się, że:

1) Wszystkie oceny z Nowej Matury lub Matury Międzynarodowej są wyrażane
ułamkiem dziesiętnym (np. 72 % = 0,72);

2) g jest oceną maturalną ze wskazanego na danym kierunku (specjalności)
przedmiotu głównego;

3) s jest średnią ocen maturalnych z pominięciem przedmiotu głównego;

4) p jest dwuwartościowym wskaźnikiem wyliczanym zgodnie z zasadą, że:

1 jeżeli kandydat zdawał egzamin maturalny z przedmiotu głównego na poziomie
rozszerzonym lub zdawał Maturę Międzynarodową
p = ( 0,5 jeżeli kandydat zdawał egzamin maturalny z przedmiotu głównego na
poziomie podstawowym

5) m jest maksymalną liczbą punktów możliwych do uzyskania w postępowaniu
kwalifikacyjnym dla kandydatów na dany kierunek legitymujących się Starą
Maturą lub osób przystępujących do egzaminów wstępnych;

Na wszystkich Wydziałach UKSW ustala się wyliczanie wyniku postępowania
kwalifikacyjnego wg wzoru:

Wynik = g * s * p * m

W zależności od specyficznych ustaleń dla poszczególnych kierunków
(specjalności) może to być (ale nie musi) ostateczna podstawa zakwalifikowania
na studia. Osoby, które podczas Nowej Matury oraz Matury Międzynarodowej nie
zdawały przedmiotu wskazanego jako przedmiot główny dla danego kierunku
(specjalności) jako przedmiot główny będą miały uwzględniany język polski.

a swoją drogą to jest ciekawe, bo przy legendzie do tego (legendarnego już)
wzoru jest napisane, że wszystkie wyniki matur podaje się w ułamkach
dziesiętnych (np. 72%=0,72). I po przemnożeniu przez siebie tych wszystkich
ułamków dziesiętnych wychodzi im wynik np. tak jak w moim przypadku 21,6 :D

Łatwiej...
...łatwiej wybaczyć POLAŃSKIEMU durnemu (przed 30 laty)a geniuszowi (przez
kolejne lata), niż genialnemu (w 1982 r.)TRENEROWI a durniowi (dzisiaj). Panu
Piechniczku (Panu MAJEWSKU też), czy w piłce nożnej liczą się niewykorzystane
sytuacje, każdy-inny rożne, chęci, czy najzwyklej strzelone - ale koniecznie
PRZECIWNIKOWI!!! bramki??? Czy do tego, żeby pieprzyć głupoty n/t piłki nożnej
konieczne jest zasiadanie w PZPN??? Ludzie, odejdźcie z promilem resztki
ułamka dziesiętnego ułamka procenta honoru, jeśli jeszcze pamiętacie co to
jest honor...??? Wątpię...

toja3003 pusciles niezlego baka...
toja3003 pisze:
"Juz Zenon z Elei przed ponad 2000 lat,
"udowodnil", że szybkonogi Achilles nigdy nie przegoni
żółwia*) i zrobił to bardzo ściśle"
Nie mogl "udowodnic" a tym bardziej poniewaz nie znal; pewnych
pojec, 'gramatyki' oraz 'ortografii'.

toja3003 pisze dalej:
" *) dowód Zenona z Elei
Achilles nie przegoni żółwia. Jeśli jest między nimi
pewna, niezerowa odleglość to Achilles potrzebuje
pewnego, niezerowego czasu aby ją pokonac. W tym czasie
żółw przesunie się o pewną, niezerową odleglość
(choćby bardzo niewielką). Achilles potrzebuje czasu na
pokonanie tej nowej odległości itp.
Gdzie jest błąd?"
toja3003 to nie jest zaden dowod Zenona, jak piszesz, ale tak zwany paradoks
Achillesa. Zenon i jego wspolczesni sprzeczali sie i dyskutowali az im sliny
barkowalo ale wiedzieli z obserwacji ze Achilles przegoni zolwia. Starozytni
Grecy potrafili myslec logicznie, robic dobre obserwacje rzeczywistosci oraz
przeprowadzac tz. experymenty myslowe. Brakowalo im tylko pewnych narzedzi.

Nie ma zadnego bledu, Zenon nie mial pojecia o ulamkach dziesietnych.

dzieciaczku nie podniecaj się tym, że
2000 lat później wiesz, że nasi przodkowie
mieli problemy z tym paradoksem. Czy nie
rozumiesz, że my dziś też wpadamy w podobne
ślepe uliczki i będą nas wytykać palcami za następne
2000 lat?

Poza tym nie popisałeś się intelektualnie,
bo nie udzieliłeś odpowiedzi dlaczego
Zenon się tak myślowo zaplątał.

Bełkoczesz coś o "ortografii" i "gramatyce".
To nie język polski chłoptasiu. Forum dla
wypracowań z polskiego dla podstawówek jest gdzie indziej.
A z tymi "ułamkami dziesiętnymi" to już
palnąłeś jak łysy o beton. Może jeszcze liczby
urojone do tego domieszasz. Nie tędy droga.

Poczytaj na ten temat to pogadamy, bo ja odpowiedź
znam.

z nowosci: wprowadzenie temtu ulamkow (lekkie "liźniecie" tego jest juz na
koniec 3 klasy ale dzieci maja prawo nie rozumiec) oczywiscie tylko i wylacznie
ulamkow z takim samym mianownkiem jesli chodzi o dzialania

oblicznie pola najprostszych figur geometrycznych

wprowadzenie ulamkow dziesietnych i mnozenie ich pod kreska (przesuwanie
przecinka), dodawanie

poprawna pisownia i czytanie duzych liczb typu 13 345 687

mnozenie i dzielenie i dodawanie i odejmowanie w dzialaniach - nauka kolejnosci
wykonywania dzialan

nie wiem co jeszcze, dzialania naprzemnienne

szybkie logarytmy

Oto najszybsze wzory, gdy ograniczyć
się do składników pierwszych 2 3 5 7
w licznikach i mianownikach ułamków
(n+1)/n, wyrażających liczbę 2 (lub
3 5 7):

Niech

A := 126/125 B := 225/224

C := 2401/2400 D := 4375/4374

Wtedy:

2 = A^72 * B^27 * C^(-19) * D^31

3 = A^114 * B^43 * C^(-30) * D^49

5 = A^167 * B^63 * C^(-44) * D^72

7 = A^202 * B^76 * C^(-53) * D^87

Ilorazy odpowiednich szeregów quasi-geometrycznych
są odwrotnściami kwadratów sum licznika i mianownmika
ułamków A B C D. Sumy te wynoszą:

251, 449, 4801, 8749

Powolność naturalna wyrażeń na

log(2) log(3) log(5) log(7),

indukowanych przez powyższe reprezentacje
liczb 2 3 5 7, wynosi więc

(1/log(251)+1/log(449)+1/log(4801)+1/log(8749) / 2

~=~ 0.2864

oraz powolność dziesiętna ~=~ 0.66

(nawet jest nieco lepiej). Tak więc dodatkowe
dwa wyrazy, odpowiednio dobierane z szeregów
dają przeciętnie 3 cyfry dziesiętne dodatkowej
dokładności (a nawet jest ciut lepiej).

***

Pozdrawiam,

Włodek

(Włodzimierz Holsztyński;
nicki: guru_ji, Senna Jawa)

******

PS. Dodam przy okazji lekką korektę
(nic takiego :-)

guru_ji napisał:

> szereg:
>
> a_0 + a_1*q + a_2*q^2 + ...
>
> nazywam quasi-geometrycznym, gdy
>
> lim (|A_n|^(1/n) : n

Będąc w ciąży... zaszła w kolejną
Różne zjawiska opisywane bywają funkcjami nie czasu, ale na przykład odległości. Amplituda drgań ciśnienia w piszczałce, czy wychyleń struny, zależy od odległości miejsca od dna piszczałki, czy od miejsca umocowania struny. Gdy wzbudzony jest czysty ton harmoniczny, amplituda ta opisana jest funkcją okresową. Wartość OKRESU może być więc wyrażona w centymetrach. Jeśli okres wynosi 5cm, to amplituda we wskazanym miejscu, jest identyczna jak 5 cm dalej, jak 10 cm dalej, jak 15 cm dalej. Ów okres nazywa się też długością fali.
Pojęcie okresu innego niż czasu powinno być znane każdemu kilkunastolatkowi. Mamy 5/33=0,151515(15) Jest to dziesiętny ułamek OKRESOWY, z okresem 15. Nie jest to okres czasu. Tak więc okres czasu to nie pleonazm. Trafiają się, jak widać, inne okresy, niż przedziały czasu.

lacido napisała:

> proponuje podać wszelkie danie Autorowi a on obliczy co trzeba
<lol>

Dziekuje za zaufanie:))
Czy policzylas juz jakis wskaznik???
Policzenie wskaznika CC - nie jest trudne, podalem przyklad:))
W drugim wskazniku, nie ma zadnych problemow matematycznych; a
wrtosc ''u'' - ( jako ulamek dziesietny ) mozesz ocenic sama.:))

mosze_zblisko_daleka napisał:

> Wiec podano ze po bohaterskiej walki zginelo 200,000 polakow zabijajac
> 19,000 niemcow.

Najczesciej podawane liczby strat smiertelnych to ok. 16 000 po stronie
niemieckiej i ok 60 000 po stronie polskiej.

BTW 1
Separatorem tysiecznym jest w jezyku polskim spacja albo kropka. Przecinek jest
separatorem dziesietnym i oddziela liczbe calkowita od ulamka dziesietnego.
Liczba 200,000 wyglada jak 200, tyle, ze bardzo dokladnie ;-)

BTW 2
rzeczownik - okreslenie narodowosci piszemy z wielkiej litery: Polak, Niemiec

Ułamki dzisiętne - odmiana przez przypadki
Czy ktoś z Państwa mógłby pomóc mi w dość kłopotliwej kwestii dot. odmiany
ułamków dziesiętnych przez przypadki.
Czy liczby stojące po przecinku odmieniamy tak samo jak liczby stojące przed
przecinkiem. Np: 73542,6328 (krzeseł) - czy powinniśmy w celowniku przeczytać
tę liczbę jako: siedemdziesięciu trzem tysiącom pięciuset czterdziestu dwu i
sześciu tysiącom trzystu dwudziestu ośmiu dziesięciotysięcznym CZY
siedemdziesięciu trzem tysiącom pięciuset czterdziestu dwu i sześć tysięcy
trzysta dwadzieścia osiem dziesięciotysięcznym CZY siedemdziesięciu trzem
tysiącom pięciuset czterdziestu dwu i sześć tysięcy trzysta dwudziestu ośmiu
dziesięciotysięcznym (krzesłom)?

I jak ta kwestia wygląda w ułamkach dziesiętnych, w których dzielnik czytamy
jako "przecinek" a nie "i"? W mianowniku liczbę 73542,6328
(krzesła)przeczytamy jako: siedemdziesiąt trzy tysiące pięćset czterdzieści
dwa przecinek sześć tysięcy trzysta dwadzieścia osiem. A jak będzie z innymi
przypadkami?

Bede wdzieczna za pomoc.

Pozdrawiam

Gość portalu: mali napisał(a):

> to od czego?
> bo juz czwarta gra a ja nie potrafie podnieść jakości swoich towarów :(
zależy od czasu montażu w % (cm) wyrażonego jako ułamek dziesiętny:

( cm ^ 0.4 ) * 10 - 9

i musi się mieścić w przedziale <0, 10>

Na przyszłość: procedura jest prosta. Tak "końcówka" czyli ułamkowa cześć
godziny, niezależnie czy w postaci ułamka dziesiętnego czy zwykłego przelicza
się na minuty przez pomnożenie jej przez 60. W tym przypadku: 0,33*60=20 (po
zaokrągleniu do pełnych minut). Dokładnie trzeba by mnożyć cała końcówkę, która
pojawi się na kalkulatorze, czyli: 0,3333333333*60, a najlepiej, kiedy ułamek
dziesiętny jest nieskończony, używać ułamków zwykłych, tzn, jak ktoś rozsądnie
napisał:
1/3 * 60 = 20. I wtedy nie trzeba już nic zaokrąglać.
Pozdrawiam K

Chyba komplikujecie
Chyba - to do starych wyg tego forum - zanadto komplikujecie sprawę,
a to pożywka dla różnych nawiedzonych. Nie wnikam w to, czy i w
jakich okolicznościach wspólnota MOŻE kupić nieruchomość, bo nie
zajmuję się liczeniem diabłów na główce od szpilki, a zresztą nie
tego dotyczyło pytanie. Pytanie dotyczyło zmian w udziałach i wpisów
w księdze wieczystej.
Jeśli już dojdzie do kupna (a to się ZDARZA, niezależnie od poglądów
Uczonych i Autorytetów), to oczywiście każdemu współwłaścicielowi
będzie trzeba dopisać tę nową nieruchomość jako PRZEDMIOT
współwłasności. Natomiast udziały zmienią się tylko wtedy, kiedy
przy okazji nabycia działki wyodrębniona będzie własność garaży.
Zwiększy się wtedy mianownik ułamka określającego udział, a w
przypadku osób, ktore nabędą garaże (czy to jako lokale, czy to jako
pomieszczenia przynależne) zwiększy się odpowiednio licznik.
Przepraszam za ten elementarny wykład, ale ostatnio na konsultacjach
na Koszykowej pojawiło się sporo osób, zwłaszcza młodszych, które
np. nie odróżniają ułamka zwykłego od dziesiętnego. Taką mamy dziś
szkołę, taki "system oświaty".

zapraszam także na forum Spółdzielnia i wspólnota:

forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=30104
Witold Kalinowski 0501 514 786
skype: witold.kalinowski 022 219 60 09
www.kalinowski.waw.pl

co jest do cholery??
"Wymiary 24.5 cm długości"
Ktoś poprawił po komentarzach z 24.5 mm na cm i święto? Nosz qrde zesr... się
można!
"Wymiary" napisali nie wymiar - liczba mnoga więc jakiś jeszcze powinien być!
Na cholerę mi długość laptopa? Czy o wacku piszą tam? Artykuł chyba było o
jego wysokości nie?
A tak w ogóle co to znaczy 24.5? W Polsce używa się przecinka do zapisu ułamka
dziesiętnego!

W dużej mierze się zgadzam, choć ja mam problem z dysleksją i również dyskalkulią i nie symuluję! Podstawowy problem był zawsze u mnie z drobnymi błędami w rachunkach. Np. przy przenoszeniu jeśli rachunki zajmowały kilka linijek z + robiłam przez pomyłkę - i już wynik był zły. Miałam też kłopoty z myleniem cyfr 1 i 7 oraz z ułamkami dziesiętnymi. Do dziś nie pamiętam ile zer będzie miało 100 miliardów. Podobne doświadczenia miałam z nauczycielami od fizyki. Co ciekawe chemia organiczna dobrze mi szła.
Jeśli chodzi o nauczanie matematyki, to trzeba mieć do tego dar. Mój ojciec był bardzo dobry z matematyki na studiach - inżynier, ale mnie uczyć nie potrafił. Jak poszłam na korepetycje do dobrej nauczycielki na koniec podstawówki, to na egzaminie do liceum miałam z matmy 5! To był dla mnie szok. Byłam raz dumna z moich osiągnięć matematycznych. Niestety w liceum już było pod górkę.

Zastanawiam się czy ci jednokomórkowcy(chociaż nie wiem czy nie powinienem
wstawić jakiś ułamek dziesiętny)nie uświadamiają sobie,że aby Motor jako tako
funkcjonował musi posiadać porządnego sponsora,a jaki facet wsadzi pieniądze w
tak niepewny interes( na przykład karna degradacja o dwie klasy
rozgrywkowe.Chociaż może kibolom o to chodzi?Im niższa klasa tym mniejsze koszty
przejazdu.Do Motycza to chyba nawet miejskie chodzą.

z ulamkami ZWYKŁYMI radzą sobie już piątoklasiści, ponieważ są one
częścią programu nauczania w podstawówkach, nie sądzę więc, żeby
można bylo tu mówić o przedwojenności. Poza tym laska nie zdaje
sobie sprawy, że trzeba podzielić 3 przez 8, żeby otrzymać
dziesiętny, nie łapie w ogóle definicji ułamka... pomyśl - ona
legitymuje się maturą...
A takimi kwiatkami laska sypie na okrągło, ostatnio pytała gdzie na
kalkulatorze jest symbol "%", bo nie wie jak policzyć 35% z iluś tam
- nie pamietam dokładnie ilu...

Cytat Akurat 3.1-1.5 to odejmowanie ułamków dziesiętnych i liczenie jest
identyczne jak w przypadku liczb całkowitych (31-15), potem tylko kropkę
odpowiednio dostaw
> > ić. Czyli praktycznie tak, zamieniam na ułamki niewłaściwe (31
> dziesiątych i 15 dziesiątych).
>
> No to jednak nie jestem normalna. ja to liczę mniej więcej tak 2.1-
> 0.5. I w przypadku gdy w mianowniku mamy 7 a nie 10 algorytm jest
> ten sam.
 

Śmiem twierdzić, że dla ułamków dziesiętnych mój sposób jest znacznie szybszy,
dla większości ludzi - bo ma prostszy algorytm, wymaga wykonania jednego
działania, w twoim przypadku są to dwa działania, a nawet 3, jakby patrzeć z
punktu widzenia 10-11-latka - odjąć jeden, rozdzielić 0.5 na 0.1 i resztę, odjąć
resztę.

Ja w ogóle też nie do końca jestem normalna, bo bardzo często ułamki zwykłe
dodaję/odejmuję pisemnie "pod kreską" na zasadzie innych niż dziesiętny systemów
liczenia - i też jest szybciej, wystarczy tylko pamiętać, że jest inna podstawa.

Np. 2 3/7 - 1 5/7

2.3 -1.5

Ułamki! Zmora uczniów
Byłem korepetytorem matematyki. Wszyscy moi uczniowie mieli problem
z ułamkami, niezależnie od klasy (liceum, gimnazjum). Poniewaź w
sumie były to proste rzeczy, dziwiłem się, jak się to stało, że nie
pojęli tychże ułamków na lekcjach.

Aż dostałem do ręki podręcznik piątej klasy podstawówki, w którym
były te ułamki pierwszy raz przerabiane. I zrozumiałem. Szło to
mniej więcej tak: ułamki na diagramach(dzielenie torta), dodawanie
ułamków zwykłych, odejmowanie ułamków zwykłych, mnożenie, działania
na ułamkach dziesiętnych, trójkąty przez najbliższe parę lekcji.
Mimo iż bardzo się starałem, mój podopieczny nie zdążył zrozumieć, o
co chodzi w tych ułamkach, bo jak tylko zaczął coś iskrzyć, musiał
się poświęcić starannemu rysowaniu trójkątów...

Nie wiem, jak teraz jest w programie matematyki przy wprowadzaniu
ułamków, mam nadzieję, że lepiej.

o wlasnie, i z tego sie bardzo ciesze, ze w szkolach owszem, miewalem
nauczycieli opetanych szukaniem wszedzie agentow czy tez (krypto)komunistow, ale
na szczescie nauczali matematyki lub fizyki, wiec jedno sie z drugim nie
klocilo. nawet podli agenci komunizmu uznaja ulamki, system dziesietny i prawa
fizyki :)

ka_zet napisał:

> Wiesz, jakbyś chciał to byś pamiętał że od zawsze mówiłem, również
>przy bezrobociu na przykład, że różnice typu pół, półtora, dwa
>punkty procentowe to jest nieistotna pierdoła.

2 procent to pie..? Procent przy tym bezrobociu co jest jest
znaczacy
I zawsze uwazales te kilka dziesietnych % za atut B.

> (owszem, poza wesołą gromadką jest całkiem sporo forumowiczów z
Bydgoszczy
> którzy też się jarają każdym ułamkiem, ale ich też punktuję.

nie przypominam sobie abys poparl kiedys kogokolwiek ktory mowi
negatywnie cos o B nie mowiac juz o popieraniu torunczyka

> Całkiem być może. Wprawdzie wynik za tym nie przemawia,

ale to ze zdobyl duzo nie znaczy ze nie dostalby wiecej

> Więc, ogólnie, nie wyciągałbym jakichś przesadnych wniosków.

trzeba przyznac ze profesor dostal duzo glosow
Ale dostal je za nazwisko a jak wiesz wiekszosc glosuje na partie
Gdyby nie prof Filar czerwoni w T dostaliby znacznie mniej mimo ze
dostali i tak mniej niz w B.

Ja miałam najpierw określano jako prawidłowa ilość wód, a od 30 tyg oznaczane
Afi i tak raz miałam 19, raz 14, raz 11 i znowu więcej 17 ważne aby nie
przekroczyć 25 bo to wskazuje na wielowodzie i nie spaść poniżej i tu nie
bardzo pamiętam czy 6 czy 8 bo to małowodzie. Aha i różne są oznaczenia mogą
też podawać np w % albo np w ułamku dziesiętnym np. 1,8.
Tyle miałam usg z powodu zagrożenia przedwczesnym porodem.

pozdrawiam
mamacia Bartoszka 31.12.2001 i Fabianka 01.02.2007

ale te dzieci nie beda lepiej wyksztalcone, nie osiagna poziomu liceum,
tylko za wiedze na poziomie szkoly co najmniej poziom nizszej dostana swiadectwo
liceum

taka parodia ma juz miejsce w wielu szkolach wieczorowych
znam wiele osob ktore po uzupelniajacym liceum wieczorowym nie potrafia zamienic
ulamka zwyklego na dziesietny, a ich rodzice sa ogromnie oburzeni, ze nikt im
nie chce dac pracy bo przeciez "maja srednie wyksztalcenie"

Tos mnie rozbawil :)
Masz cos do powiedzenia w sprawie tych danych, ktore pare osob tu przytoczylo?
Domyslam sie, ze dla ciebie "wielkim myslicielem i ekonomista" jest kazda osoba
poslugujaca sie w miare sprawnie :
-ulamkami dziesietnymi
- proporcjami
- procentami
Co prawda to matematyka z zakresu 4 klasy szkoly podstawowej, ale nie kazdy
potrafi to opanowac. Rozumiem, ze wlasnie mam do czynienia z "nie-kazdym",
totez twoj podziw przyjmuje i akceptuje.

Jesli dodamy do tego podstawowa umiejetnosc korzystania z wyszukiwarek
internetowych, to powinienes nazwac mnie chyba "geniuszem" (bo tobie i ta
umiejetnosc jest kompletnie obca).

Milego dnia.

Źle Ci się widzi. Tak pisać może co najwyżej niedouczony informatyk. :P

W obowiązującej w tym kraju notacji operatorem ułamka dziesiętnego jest przecinek.
Kropka to interpunkcja anglosaska.

A już na pewno przecinek nie jest znakiem alternatywy. Przecinkami możesz co
najwyżej oddzielać elementy zbioru albo szeregu.

zapisywanie wielkości udziałów
dobud napisał:
Zauważcie, ze w aktach jest podawane bardzo
różnie: / 1000, / 10000, / cośtam coś tam.
A jak powinno być? To mówi rozporządzenie wykonawcze do ustawy o księgach
wieczystych i hipoetece, które okresla szczegółowo sposób zapisów w tychże.
No wiec zagadka: kto wie, jak to powinno być ? :-)

Powinien być ułamek zwykły.
Jeżeli to rozporządzenie mówi co innego, to jest błędne i trzeba je zmienić.
Uzasadniać nie będę, bo robiłem to już wiele razy.
ps.
zapis 16/1000 to zakamuflowany ułamek dziesiętny;
byłby to ułamek zwykły tylko w przypadku, gdy np. lokal ma dokładnie 64,00 m,
a wszystkie lokale łącznie - dokładnie 4000,00 m.
Jeżeli lokal ma 64,23 m, a wszystkie lokale łącznie 4000,42 m, to prawidłowy
zapis brzmi: 6423 / 400042.
ps2, dla Czepialskich:
oczywiście po słowie "lokal" ("powierzchnia lokalu") zawsze trzeba dodać
sakramentalne: "wraz z powierzchnią pomieszczeń przynależnych";
(art.3 ust.3 ustawy o własności lokali)

nie wiem czy masz dzieci w tym wieku, ale zmartwie cię,że coraz oporniej idzie
im, a szło i tym nieco starszym pojmowanie ułamków :( Nie mówiąć o dzieleniu
czyli mnożeniu przez odwrotność. A o sprowadzaniu do wspólnego mianownika to w
ogóle zapomnij ( tego najbliższego, bo pomnozyc jeden przez drugi to takie
chodzenie na łatwiznę;) Zresztą wod czego jest kalkulator? hi,hi,hi tyle,że on
wszystko podaje w dziesiętnych ;)

meehow77 napisał:
> W naszej wspolnocie mieszkania wyodrebnione to ok. 51%, a 49% to miasto za
> posrednictwem ADMu. Czy w takim przypadku mozemy wprowadzic zasade glosowania
> 1 wlasciciel - 1 glos na podstawie art. 23 pkt 2a UWL?

NIE.
W każdym razie nie na tej podstawie, że "większość udziałów należy do jednego
właściciela" - bo 49% to jednak nie większość.
Sprawdźcie, czy nie jest spełniony drugi warunek:
"suma udziałów nie jest równa 1" (chodzi o wpis w księdze wieczystej).
To się zdarza, nie tylko dlatego, że w księgach są błędy i luki, ale także
dlatego, że udziały - za sprawą niedouczonych notariuszy - często są zapisywane
w ułamkach dziesiętnych (w procentach), a wtedy tylko wyjątkowo, raz na 2,5 mln
przypadków może się zdarzyć, sumują się do 1.

Widzę że nie wiesz jak taki operat wyglada.

W operacie była zbiorcza tabelka wszystkich lokali wraz z metrzażem i
przypisanym udziałem w NW.

Oprócz tego jest rozdział z opisem lokalu gdzie wymienia się dane o tym lokalu
i ponownie podaje metraz i udział jako ułamek dziesietny. Tu była wada bo dane
były z innego lokalu.

Tabela zawierała prawdziwe dane zgodne z obmiarem.

Przestancie szalec i wyliczcie sobie czy macie mase ciala odpowiednia do
wzrostu. To jest bardzo latwe. A liczy sie tak.
waga dzielona przez wzrost do kwadratu (wzrost wyliczac w ulamkach dziesietnych
tzn. 165 cm mnozyc w postaci 1,65 metra);

Jak liczyc podam na przykladzie "nieszczesliwej" autorki watku:
68 kg : (1,76 m x 1,7m) = 21,953
Normalna waga, w zaleznosci ood budowy, miesci sie w granicach
od 18,5 do 25
Ponizej 18 jestescie zachudzone, powyzej 25 lekko zapasione.

I bez przesady i zbytniego sugerowania sie tymi wynikami.
Przy was to ja jestem "maluch" i leciutka, ale to tylko pozory, bo przy 160 cm
wzrostu mam wynik pomiedzy 22 i 23. Niby duzo, ale wcale nie bo mam gnaty jak
mamut i choc tego nie widac, to troche one waza.

A kalkulator w windowsie ? Widok -> Naukowy, ma prawie wszystko, co wymieniłeś:
funkcje trygonometryczne, kolejność działań, nawiasy są, z logarytmami gorzej,
naturalny i dziesiętny tylko, potęgi n-tego stopnia i pierwiastki też liczy, z
ułamkami zwykłymi to nie wiem, o co chodzi, systemy liczbowe: dwójkowy,
ósemkowy, dziesiątkowy i szestnastkowy, w promocji silnia i liczba pi, oraz
coś, czego jeszcze nie rozgryzłam, i resztę z dzielenia podaje, funkcje
logiczne też ma.

Może na początek wystarczy, zanim ktoś zaproponuje coś innego ?

Kurcze wstyd się przyznać, ale do tej pory nie zwróciłem uwagi na dodatkowe
funkcje tego kalkulatora w Windowsie. A co do ułamkówzwykłych to ja mam Casio
z przed paru lat (dałem około 100zł) i tam oprócz ułamków dziesiętnych
np. "0,25" jast możliwość wpisywania ułamków zwykłych np. " 1/3" co ułatwia
sprawę przy długich działaniach z różnymi ułamkami i nie trzeba kombinować
tylko po prostu wpisujesz w takiej formie jaką masz podaną.

Nie podawalismy wspolczynnika latwosci, tylko obliczona przez nas srednia. Co
zaznaczylismy w tekscie na pierwszej stronie GW Poznań.

Przyklad:
Szkola miała średnią 32,33 pkt
OKE podaje współczynnik łatwości (32,33/40=0,80825 po zaokragleniu 0,81)
My obliczamy średnią (0,81*40=32,4)
Przez zaokraglenie zawyżyliśmy więc wynik szkoły o 0,06
Przy średniej 32,25 współczynnik łatwości także wynosi 0,81, a obliczona przez
nas średnia to również 32,4
Oczywiście moglibyśmy drukować ten współczynnik łatwości podawany przez OKE,
ale taki ułamek dziesiętny niewiele by mówił naszym Czytelnikom.

__________
pozdrawiam
Blazej Wandtke

W=g(załóżmy ze 70%)* s(średnia z pominieciem g 75% + 80%) * p (0,5 bo załózmy
że to poziom podstawowy)
W = 0,7 * (0,75 + 0,8/2) * 0,5 = 0,7 * 0,775 * 0,5 = 0,27125

Tak wychodzi? I jak to pogodzic z tym co wychodzi ze starej matury?

We wzorze na wyliczenie wyniku postępowania kwalifikacyjnego przyjmuje się, że:
1) wszystkie oceny z Nowej Matury lub Matury Międzynarodowej są wyrażane
ułamkiem dziesiętnym (np. 72 % = 0,72);
2) g jest oceną maturalną ze wskazanego na danym kierunku (specjalności)
przedmiotu głównego;
3) s jest średnią wszystkich ocen podanych na świadectwie
maturalnym z pominięciem oceny z przedmiotu głównego, uwzględnionej jako g;
4) p jest dwuwartościowym wskaźnikiem wyliczanym zgodnie z zasadą, że:
p=1 jeżeli kandydat zdawał egzamin maturalny z przedmiotu głównego na
poziomie rozszerzonym lub zdawał Maturę Międzynarodową – wówczas g dotyczy
egzaminu na poziomie rozszerzonym
p=0,5 kandydat otrzymuje w przeciwnym przypadku – wówczas g dotyczy egzaminu na
poziomie podstawowym
Na wszystkich wydziałach UKSW ustala się wyliczanie wyniku
postępowania kwalifikacyjnego wg wzoru:
Wynik = g * s * p

Dziwię się kibicowi, który podpisuje się burkos. Co on wypisuje, że na mecz z
Opolem bilety powinny tańsze by zapełnić stadion. Ja uważam, że prawdziwy kibic
czarnego sportu jest w stanie zapłacić każdą cenę aby zobaczyć na taki mecz jak
chociażby z Gnieznem czy Rybnikiem. A tak na poważnie to w sumie na mecze ze
słabszymi drużynami bilety powinny być nieco tańsze. Choć ja i tak zapłacę
każdą cenę by zobaczyć na torze Pana Andrzeja H. - popularnego "Tomka". Taki
majstersztyk jakiego dokonał podczas maczeu z Rybnikiem, widziełam jedynie w
wykonaniu Tomka Golloba, którego zresztą - to taka mała dygresja - nie lubię za
to co zrobiła dwa lata temu na złotym kasku, puszczając Ułamka, uniemożliwiając
tym samym doprowadzenie do biegu barażowego o drugie miejsce, między właśnie
Ułamkiem (dziesiętnym), a Najwspanialszym i najsympatyczniejszym żużlowcem pod
słońcem Andrzejam Huszczą. Na tym zakończę, bo zaraz się wścieknę i zacznę
śpiewać antybydgoskie piosenki.
VIVA FALUBAZ! VIVA PAN ANDRZEJ!
Tym optymistycznym akcentem kończę.
Pozdrowionka dla wszystkich maniaków speedway'a.

No to może coś dodam :)
UKSW (Wyszyńskiego)- 0,615

I teraz o co z tym chodzi:

Dla kandydatów legitymujących się Nową Maturą oraz Maturą Międzynarodową.
We wzorze na wyliczenie wyniku postępowania kwalifikacyjnego przyjmuje się, że:
1) wszystkie oceny z Nowej Matury lub Matury Międzynarodowej są wyrażane
ułamkiem dziesiętnym (np. 72 % = 0,72);
2) g jest oceną maturalną ze wskazanego na danym kierunku (specjalności)
przedmiotu głównego;
3) s jest średnią wszystkich ocen podanych na świadectwie
maturalnym z pominięciem oceny z przedmiotu głównego, uwzględnionej jako g;
4) p jest dwuwartościowym wskaźnikiem wyliczanym zgodnie z zasadą, że:
p=1 jeżeli kandydat zdawał egzamin maturalny z przedmiotu głównego na
poziomie rozszerzonym lub zdawał Maturę Międzynarodową – wówczas g dotyczy
egzaminu na poziomie rozszerzonym
p=0,5 kandydat otrzymuje w przeciwnym przypadku – wówczas g dotyczy egzaminu na
poziomie podstawowym
Na wszystkich wydziałach UKSW ustala się wyliczanie wyniku
postępowania kwalifikacyjnego wg wzoru:
Wynik = g * s * p
Wynik ten stanowi ostateczną podstawę zakwalifikowania na studia, z wyjątkiem
kierunków (specjalności), dla których ustalono dodatkowe specyficzne
postępowanie; dla tych kierunków ostateczny wynik WO postępowania
kwalifikacyjnego wylicza się według wzoru:
(W)
WO = 0,5 * ( wynik + ws ), gdzie ws jest wynikiem postępowania specyficznego
wyrażonym liczbą w zakresie [0,1].

Osoby, które w ramach Nowej Matury oraz Matury Międzynarodowej nie zdawały
przedmiotu wskazanego jako przedmiot główny dla danego kierunku (specjalności),
jako przedmiot główny będą miały uwzględniany język polski i współczynnik p we
wzorze na wynik będzie przyjęty jako p=0,5 oraz g będzie oceną z egzaminu na
poziomie podstawowym.

Przedmiot główny dla prawa to HISTORIA

robakks napisał:

> Dla zagajenia tego wątku zaproponuję słynną zagadkę logiczną o nazwie
>
> "Reszta z dzielenia Robakksa".
> ______________________________
> Otóż znany kpiarz na dworze króla Alefa Zerowego pewnego razu
> tak zezłościł jego eminencję, że król aby pozbyć się błazna
> rozkazał, by podzielił całość na trzy części, wynik zapisał
> w postaci ułamka dziesiętnego i tak długo dzielił aż skończy.
> Król był pewny, że zamknął kpiarzowi usta na zawsze, bowiem
> zgodnie z jedynie słusznymi królewskimi naukami choć zbiór
> liczb naturalnych nazwano przeliczalnym to król ogłosił, że
> zbiór ten nie ma końca - pewny był więc, że Robakks do końca
> życia będzie dzielił i dzielił, przenosił resztę z dzielenia
> na kolejne, coraz to dalsze miejsca i nigdy nie skończy.
> Król o mało co nie dostał zawału swojego królewskiego serca
> gdy już po kilku minutach Robakks przyniósł gotowe
> poprawne rozwiązanie.
> Pytanie:
> Gdzie Robakks ukrył resztę z dzielenia którą przenosił według
> algorytmu n+1 na kolejne miejsca po przecinku? :-)

Z wyjaśnień które Pan prezentował na Forum Nauka w temacie:
"Czy w matematyce nic nowego?" wynika, że liczb całkowitych
jest więcej niż liczb naturalnych.
Ponieważ zbiór miejsc po przecinku jest równoliczny ze zbiorem
liczb naturalnych oznacza to, że poza miejscami dziesiętnymi
po przecinku w ułamku dziesiętnym 0,333... występują także
pozycje które do tego ułamka nie należą.
Przypuszczam, że Robakks resztę z dzielenia wypchnął
poza nieskończoność.
Zgadłam? ;p
- -
Mamusiu

mamusiu napisała:
> robakks napisał:

|| Dla zagajenia tego wątku zaproponuję słynną zagadkę logiczną o nazwie
||
|| "Reszta z dzielenia Robakksa".
|| ______________________________
|| Otóż znany kpiarz na dworze króla Alefa Zerowego pewnego razu
|| tak zezłościł jego eminencję, że król aby pozbyć się błazna
|| rozkazał, by podzielił całość na trzy części, wynik zapisał
|| w postaci ułamka dziesiętnego i tak długo dzielił aż skończy.
|| Król był pewny, że zamknął kpiarzowi usta na zawsze, bowiem
|| zgodnie z jedynie słusznymi królewskimi naukami choć zbiór
|| liczb naturalnych nazwano przeliczalnym to król ogłosił, że
|| zbiór ten nie ma końca - pewny był więc, że Robakks do końca
|| życia będzie dzielił i dzielił, przenosił resztę z dzielenia
|| na kolejne, coraz to dalsze miejsca i nigdy nie skończy.
|| Król o mało co nie dostał zawału swojego królewskiego serca
|| gdy już po kilku minutach Robakks przyniósł gotowe
|| poprawne rozwiązanie.
|| Pytanie:
|| Gdzie Robakks ukrył resztę z dzielenia którą przenosił według
|| algorytmu n+1 na kolejne miejsca po przecinku? :-)

| Z wyjaśnień które Pan prezentował na Forum Nauka w temacie:
| "Czy w matematyce nic nowego?" wynika, że liczb całkowitych
| jest więcej niż liczb naturalnych.
| Ponieważ zbiór miejsc po przecinku jest równoliczny ze zbiorem
| liczb naturalnych oznacza to, że poza miejscami dziesiętnymi
| po przecinku w ułamku dziesiętnym 0,333... występują także
| pozycje które do tego ułamka nie należą.
| Przypuszczam, że Robakks resztę z dzielenia wypchnął
| poza nieskończoność.
| Zgadłam? ;p
| - -
| Mamusiu

Tak. :-)
Łza mi się w oku kręci ze wzruszenia, że KTOŚ rozumie moje prezentacje...
Jeśli zbiór wszystkich cyferek po przecinku, których jest dokładnie tyle
ile miejsc po przecinku, a więc tyle ile liczb naturalnych - zapiszemy
symbolicznie znaczkiem 0,(3) to reszta z dzielenia znajdzie się poza nawiasem
a więc poza nieskończonym zbiorem 1/3 = 0,(3)[10/3]
Ta wartość [10/3] jest nieskończenie mała ale nie jest zerowa
proszę zobaczyć:
3 * 1/3 = 3 * 0,(3)[10/3] = 0,(9)[10] = 1
Ta [10] z nieskończoności przenosi się na kolejne miejsca poprzedzające
uzupełniając nieskończony szereg 0,(9) do JEDYNKI.
:-)

Udzialy - kontrowersja przy akcie notarialnym
Witam,
dzis mielismy podpisac akt notarialny. Zostalo to odroczone z roznych
przyczyn.
Prosze o komentarz do jednej z nich.
Otoz mieszkanie jest w bloku wielomieszkaniowym. My kupujemy ostatni lokal.
Akty notarialne zakupu poprzednich byly u innego notariusza (wszystkie u tego
samego).
Okazalo sie, nasz notariusz ma watpliwosci co do zapisu udzialu w
nieruchomosci, ktore zostaly zapisane w poprzednich aktach. Wg niego, udzial
powinien byc wyrazony nie w postaci XXX/YYY (x-m pow. mieszkania, y-p.
nieruchomosci), tylko w postaci ulamka dziesietnego wynikajacego z dzielenia,
czyli np. 3456/10000 ( cos tam cos tam dziesieciotysziecznych).
Ta konwencja dziesietna ma dotyczyc TYLKO udzialu w nieruchomosci, dla
udzialu w drodze natomiast w postaci XXX/YYYY np. 234/1435 jest ok.
Wg niego:
- tak zawsze bylo i dziwi sie, ze drugi notariusz mogl opisac udzialy w innej
konwencji, poprzednie akty nie powinny byc tak zapisane
- taki zapis moze sie objawic tym , ze sad odrzuci wpis, dodatkowo system
komputerowy w KW tego XXX/YYY nie uzna
- zapis 'dziesietny' wynika z przepisow, ale nie mogl nam tego w tym momencie
pokazac, ale zawsze tak bylo

W efekcie, oczywiscie maja to ustalic miedzy soba.

Drugi notariusz, z tego co wiem, juz mowi, ze to jest ok i nigdy nie
pisal 'dziesietnie', nigdy nie bylo z tego powodu problemu, nie ma przepisu
tego regulujacego i w KW tez nie bedzie problemu. Dodatkowo, 'dziesietne'
moze rodzic problem zaokraglen, co spowoduje ze suma moze nie wyjsc na 1.

Pytanie: jak to jest, czy jest jakis przepis, zwyczaj? Jaki konkretnie?

Naszym zdaniem, jesli nasz notariusz ma racje, to nasz akt musi byc
napisany 'dziesietnie' a korygowac trzeba poprzednie. Jesli odwrotnie, to nie
ma problemu, ale nie chce nam sie wierzyc, zeby tak calkowicie inne opinie
byly u dwoch (z wieloletnia praktyka) notariuszy.

pozdrawiam
Odroczony

w sobote bylam w Tesco - w Piastowie.
przy kasie kolezance przede mna kasjerka wydawala 10 zl w monetach po 2 zl.
przy tym operacja ta trwala ok. 1,5 minuty, bo kasjerka (mloda dziewczyna)
liczyla bilon chyba ze cztery razy...
z lekką dozą nieufności patrzałam na kasjerkę... hm... nic to
przy moich zakupach liczenie towarów trwało nieco przydługo (np. 8 swiec
liczone było trzy razy, trzy pary skarpetek podobnie, a dwie puszki fasolki -
tylko dwa razy...). rachunek wyniósł... 11,80 zł. ale nie o to chodzi. daje
kasjerce 50 zł. po czym ona maa trudnosci z wydaniem reszty... zaczyna liczyć
bilon. ja juz mam przed sobą wizję stania przy kasie do samego wieczora, no bo
troche tego liczenia byłoby, a jeszcze dorzucając skrupulatność do x-krotnych
powtórzeń... po namyśle dorzucam panience jeszcze 5 zł, zeby dala mi dwa
papierki po 20 zł i resztę z 5 (czyli 3,20 zł). ta operacja przerosła kasjerkę -
wyjela niemalze kalkulator, zeby to sprawdzic, no bo przecież "nabila" na kase
50,00 i komputer pokazal jej, ile ma mi wydac. niestety, przy pomieszaniu
szyków dodatkową 5 dziewczyna się zgubila...
sytuacja na miejscu była śmieszna....
jednak po późniejszym jej przeanalizowaniu, doszłam do wniosku ze bylo to co
najmniej tragiczne.
wydawalo mi sie do soboty, ze jeszcze w podstawówce uczą podstawowych działań
matematycznych - dodawania i odejmowania (nie mówie tutaj o mnożeniu, dzieleniu
czy pierwiastkowaniu) na liczbach całkowitych i w ułamkach dziesiętnych...
jednak rewizja moich poglądów musiała nastąpić...
wobec tego pojawia mi się pytanie: czy kasjerki powinny ufać tylko komputerom,
czy też powinny umieć dodawać i odejmować, chociaż do 10...
jednym słowem: tragedia....

Mam w anglii przyjaciółkę i dobrze wiem co to znaczy. Ja np. miałam
3 lata temu przesuwanie przecinka [mnożenie ułamków dziesiętnych
prze 10, 100...] A Natalka [jej siostra, 16 lat, ja wtedy 11] miała
to samo.

Kiedy w początkach lat 90. europejscy i polscy politycy tworzyli pierwsze wizje
rozszerzonej Europy, spodziewali się, że wszystko pójdzie inaczej. Pierwsze
lata polskiej transformacji zadziwiły świat, a gospodarki europejskie rozwijały
się w przyzwoitym tempie. Ale w połowie dekady reformy w Polsce ugrzęzły. Z
drugiej strony, sytuacja, w jaką wmanewrowały się państwową nadopiekuńczością
Francja i Niemcy jest gorsza, niż prorokowali najwięksi pesymiści. Wzrost
gospodarczy Niemiec od dwóch lat wyraża się ułamkiem dziesiętnym (2001 - 0,6
proc, 2002 - 0,2, przewidywany na 2003 - 0,4), we Francji spadł w tym samym
czasie z 1,8 do 1,1 proc. To marne wyniki, zwłaszcza w zestawieniu z
bezrobociem, w obu największych krajach Unii oscylującym wokół 9 proc.
Zarówno w Unii, jak i w Polsce mamy do czynienia z tą samą chorobą - choć,
oczywiście, tam przydarzyła się ona pacjentom znacznie silniejszym. Ale tak
samo trudno jest ją leczyć. Kiedy nagle brakuje pieniędzy na dopłaty i
świadczenia, do których Polacy przywykli, znaczna część z nas skłonna jest
wierzyć w bajki Leppera, że znajdzie dla nich pokrycie w skarbcu NBP
lub "rozliczaniu afer". A miliardy, ku którym myśli kierują w analogicznej
sytuacji obywatele Unii, miliardy, od lat wpłacane przez nich do unijnej kasy,
są przecież prawdziwe. Żądają, aby w trudnej sytuacji ich rządy przeznaczyły te
kwoty na podtrzymanie przywilejów socjalnych własnych obywateli, zamiast na
rozszerzanie Unii; taka postawa nie może dziwić.

Rafał A. Ziemkiewicz, Joanna Kowalska (jkowalska@newsweek.pl)

Artykuł ukazał się w tygodniku Newsweek Polska, w numerze 49/03 na stronie 14

Witam!
Zawsze bylem zwolennikiem ulamków zwyklych, a nie dziesietnych. W
nieruchomosciach pokutuje to brakiem sumowania do 1.
Zapisy wysilających sie do zapisu dziesiętnego powodują wlasnie ten problem

Koles, ależ to oczywiste: 39,14 euro to słownie „trzydzieści dziewięć euro
i czternaście eurocentów”. Nigdy nie widziałeś zapisu ułamka dziesiętnego?

napisalas 0,20gr to znaczy dwadziescia setnych grosza, ulamek dziesietny.

robakks napisał:

> Aby okrąg idealny tocząc się po odcinku AB mógł mieć styk z punktem
> którego nazwa jest nazwą liczby naturalnej 1 - musi pokonać
> nieskończenie wiele punktów pomiędzy A a AB/2 bowiem punkt
> AB/2 jest reprezentacją liczby naturalnej 1. Tocząc się dalej
> w strone B znów pokonuje nieskończenie wiele punktów aż natrafi
> na punkt o nazwie 2 zlokalizowany w 2/3 odcinka AB itd
> Ten zbiór nazw punktów jest zbiorem uporządkowanym rosnąco.
> Gdy okrąg osiągnie punkt B i będzie toczył się dalej
> to już na swojej drodze nie napotka takich punktów których nazwy
> były by liczbami naturalnymi
> a więc po osiągnięciu punktu B 'przeliczył' cały zbiór N.

Wszystko sie zgadza, nie mam zastrzezen.

> Założenie, że zbiór liczb naturalnych N jest zbiorem przeliczalnym
> okazuje się PRAWDĄ bowiem okrąg przetoczył się przez wszystkie
> punkty o nazwach liczb naturalnych.

Tutaj mowiac "zbior przeliczalny" ma pan na mysli cos innego niz standardowa definicje:
przeliczalny=rownoliczny ze zbiorem liczb naturalnych, prawda? A czy moglby mi Pan te swoja
niestandardowa definicje przedstawic?

> Czy potrafi Pan w oparciu o swoją wiedzę i intuicję matematyczną skazać
> na odcinku AB ten punkt reprezentujący liczy naturalne, który był
> ostatnim w uporządkowanym roznąco zbiorze nazw reprezentujących liczby
> naturalne?

Nie potrafie, poniewaz zaden z takich punktow nie byl ostatni.

> Ten punkt osiągnie okrąg gdy funkcja n/(n+1) osiągnie nieskończoność. Tak?

Nie. Okrag w ogole nie osiagnie takiego punktu, bo takiego "ostatniego" punktu nie ma.

> Ten punkt będzie pierwszy gdy okrąg będzie z poza B toczyć się
> w kierunku A. Tak? :-)

Nie, jw.

> Żeby zrozumieć moją odpowiedź musiał byś Pan wiedzieć co się dzieje
> z resztą z dzielenia przy zapisie liczby 1/3 w postaci ułamka dziesiętnego.
> Bez tej wiedzy nie zrozumiesz Pan odpowiedzi w temacie punktu pierwszego
> poza punktem 5 na osi rzeczywistej. :-)

Moze i jej nie zrozumiem, ale czy brzmi ona "tak", czy "nie"?

Pulbek.

> Z przyjemnością Panu wskażę element w zbiorze Np albo Np którego Pan
> nie przypisałeś. :-)
> Nie przyrównał Pan do siebie tej pozycji na której ukrywa się reszta
> z dzielenia ułamka 1/3 zapisanego w postaci ułamka dziesiętnego.
> Wiadomym jest, że tworząc taki zapis przenosi się resztę z dzielenia
> 10/3 na kolejne miejsca po przecinku w kierunku nieskończoności.
> pytanie:
> Czy ta reszta z dzielenia [10/3] której nie ma w zapisie 1/3=0,(3)
> występuje na pozycji:
> parzystej?
> nieparzystej?
> i parzystej i nieparzystej?
> znika w kapeluszu magika? :o)

Widzi Pan chyba, że odpowiedź ta nie jest ścisła. To tak jakby Pan się zapytał
"której liczby brakuje w zbiorze N?", a ja bym odpowiedział: "Tej której brakuje
w zbiorze N".
Zapis 0,(3) oznacza następującą wartość:
0,(3) = 3/10+3/100+3/1000+...
A zatem oznacza sumę nieskończonego szeregu która wynosi 1/3. Problem z zapisem
takiego ułamka w systemie dziesiętnym nie jest niczym niezwykłym - poprostu tego
ułamka nie da się przedstawić jako suma skończonej liczby ułamków zwykłych o
mianowniku będącym potęgą liczby 10. Ponieważ z drugiej strony system dziesiętny
jest bardzo powszechny, to aby nie trzeba było z niego rezygnować w przypadkach
takich jak 1/3 wprowadzono zapis (nieco sztuczny) ułamka okresowego który
pozwala wyrazić niektóre liczby jako sumy nieskończonego szeregu.
W chwili gdy liczba trójek w zapisie 0.3333... dąży do nieskończoności, wartość
tego zapisu dąży do 1/3, a reszta o której Pan pisze dąży do zera. Mamy zatem
tutaj znowu pojęcie granicy. W granicy 0,(3)=1/3, a reszta=0 i tak należy
rozumieć ten zapis. Natomiast dla każdej skończonej liczby trójek istnieje
niezerowa reszta.
Rozumiem, że Pan traktuję tę resztę jako przykład wartości "nieskończenie
małej", tak?

uksw,
0.434 - historia przemnożona przez średnią całej matury z pominięciem historii w
tejże,
procenty przedstawione w ułamkach dziesiętnych.

Czy to jest wiek od ostatniej miesiączki określony na podstawie rozmiaru
dziecka?
Co dokładnie znaczy 7.1? Siedem tygodni i jeden dzień? Czy jest to ułamek
dziesiętny?

I jeszcze to, ze po liczbach tysiecznych uzywa sie przecinka, po kropce zawsze ulamek dziesietny.
Czyli 359,695.

2. Wskazowka: zawdzieczamy mu rozpowszechnienie ulamkow dziesietnych,
niezbednych dzis w kazdej dziedzinie zycia - jego broszura na ten temat
ukazala sie w 1585 (w jezyku flamandzkim).

mary_sio napisała:

motto: a_n = (2/3 + sin(n)/3)^n * 1/n, dla n = 1, 2, ...

> > Rozwiązujemy sami.
>
>

hahaha :D
Cóż już więc sobie ustaliliśmy?
| wyjdzie 360 szeregów typu:
| a_n = q^n/n
| gdzie: q = (2/3+sin(k)/3)^k = const, k = 1..360
oraz:
| W naszym przypadku dla n = 90+360k stopni otrzymamy:
| q = 2/3 + sin(90)/3 = 1
| /Gość portalu: szeregowy/
a pytanie z posta otwierającego:
| Szereg ten był z 3 miesiące temu na kilku forach matematycznych,
| ale nikt nie potrafił nawet udowodnić czy jest zbieżny,
| dlatego jestem ciekaw rozwiązania.

Wyrocznia theoretyczna guru_ji, która założyło Forum matematyka
w dzale Auto-Moto i która poprzez manipulacje w Usenecie
doprowadziła do zamoderowania polskojęzycznej grupy SCI
pl.sci.matematyka oraz blokowanie postów E. Robaka - odpowiedziała:
"Wiemy, że Suma(1/n : n=1 2...) jest niekończona."
"Gdyby nierówność: n * a_n > eps zachodziła dla każdego n, lub choćby dla co
setnego, lub co milionowego, to Suma(a_n : n=1 2...) byłaby nieskończona."
"Z tego powodu skłaniam się ku odpowiedzi, stwierdzającej rozbieżność szeregu
do nieskończoności. Pozdrawiam, /guru_ji/"

A jak jest naprawdę? :)
By dowiedzieć się jak jest naprawdę należy wprowadzić system zapisu
'trzystasześćdziesiątkowy' z modyfikacją +90
Nasz badany szereg zwany ekstremum 90 dla którego funkcja sin(n) = 1
można zapisać jako następującą liczbę
S(90+360k) = 0,11111111...
W systemie dziesiętnym każda kolejna pozycja po przecinku jest 10-cio
krotnie mniejsza od poprzedzającej
W systemie zapisu 'trzystasześćdziesiątkowym' z modyfikacją +90
jest mniejsza i w zależności od położenia = (90+360k)/(90+360(k+1))
...
pytanie:
czy ta liczba wskazuje na rozbieżność badanego szeregu?
PS. oczywiście świadomie zagmatwałem szczegóły aby utrudnić
zrozumienie nieliniowego zapisu ułamka. ;D

acha
Wyszydzony przez anonima guru_ji Excel - podpowiada:
S(90+360k) = 0,04179785 dla k 1 do 50000 (n=17999730)

Jak widać pojawiły się dwa problemy
1. ile wynosi suma szeregu a_n = 1/2 + 1/3 + 1/4 +... dla n naturalnych?
2. czy suma co 360-tego elementu tego szeregu jest rozbieżna do
nieskończoności?

Jest okazja wyżyć się matematycznie. :-)
Wyszydzony przez anonima guru_ji Excel podpowiada:
S(90+360k) = 0,04179785 dla k 1 do 50000 (n=17999730)
Co będzie dalej? ;)
~>°<~
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

tiges_wiz napisał:

| do szalu doprowadzilem ta pania czyms takim:
| 1/3=0.(3)
| 3*(1/3) = 3*0.(3)
| 1=0.(9)
|
| nie potrafila tego obalic :)

hahaha - przecież to jest ciekawostka z arsenału "jedynie słusznych założeń".
A rodowód tego zapisu 1/3=0.(3) jest bardzo ciekawy i pouczający.
A było tak:
Pewnego razu król pewnego państwa z nudów wymyślił taką zagadkę:
W jaki sposób całość podzielić na 3 jednakowe części a wynik zapisać
w postaci ułamka dziesiętnego?
Za rozwiązanie zagadki obiecał swoim poddanym rękę swojej pięknej i mądrej
córki Lilavati oraz sukcesję do tronu po swojej śmierci - nie dziwota więc,
że śmiałkowie walili drzwiami i oknami ze swoimi rozwiązaniami ale
żadne nie było poprawne bo reszta z dzielenia 10/3 przenosiła się
w nieskończoną siną dal. W końcu Lilavati zwróciła się do ojca tymi słowami:
Ojcze! Dobrze wiesz, że twoja zagadka nie ma rozwiązania bo reszta z dzielenia
nie jest cyfrą i jako taka zawsze będzie się przenosić, nawet gdyby miejsc
po przecinku było więcej niż liczb naturalnych a skoro tak to zostanę
starą panną bo nie ma prawidłowego rozwiązania.
Król zebrał więc Wielką Radę Królewską i po burzliwej naradzie ustalono, że
wprowadza się zakaz mówienia o reszcie z dzielenia w ułamku okresowym 0.(3)
uznając ten nieskończony szereg jako granicę do której dąży szereg.
Lilavati która wiedziała, że taki szereg nigdy nie osiąga granicy
uciekła z pałacu i nikt już jej więcej nie widział bo ponad prawo
bardziej ceniła prawdę.
A jaka jest prawda?
Banalna
1/3 = 0,(3)[10/3]
Ta reszta z dzielenia gdzieś tam jest na nieskończonym miejscu
po przecinku.

3*(1/3) = 3*0,(3)[10/3] = 0,(9)[30/3] = 0,(9)[10] = 1

0,99999999...[10]
0,9999999[10]
0,999999[10]
0,99999[10]
0,9999[10]
0,999[10]
0,99[10]
0,9[10]
0,[10] = 10/10 = 1
~>°<~
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

winoman napisał:
| robakks napisał:

|| Pańskie fałszywe założenie, że 1 jest równe 0,(9) jest wyssane z palca

| OK, przypuśćmy na chwilę, że nie wiemy jeszcze czemu jest równa liczba
| 0,(9) = 0,999999... . Oznaczmy tę niewiadomą liczbę przez X, zatem mamy
| równość
| X=0,99999...
| Pomnóżmy obie jej strony przez liczbę 10.
| 10 * X = 10 * 0,9999... = 9,999... = 9 + 0,9999... = 9 + X
| Od obu stron tej równości odejmijmy 9. Co otrzymujemy?
| 1 = X
| Udowodniliśmy więc, że 0,(9) = 1.
|
| Ma Pan coś do zarzucenia temu rachunkowi?

Oczywiście, że mam do zarzucenia.
Powyższe dociekania to rachunek przedcantorowski i opiera się na fałszywym
założeniu, że mnożenie 10 * 0,9999... = 9,999... polega na przesunięciu
przecinka o jedną pozycję w prawo a ilość miejsc po przecinku nie zmienia się.
To błędne założenie sformalizowane można zapisać tak: N - 1 = N <=FAŁSZ
dlatego z taką łatwością uznałeś Pan, że 0,999999... z przed wymnożenia
jest równe części ułamkowej 9,999... po wymnożeniu.
Napisz mi Pan (a ta pańska odpowiedź będzie miała związek z przecięciem
się prostych równoległych w nieskończoności o czym rozmawialiśmy wcześniej):
Jeśli w liczbie 0,9999... będziemy przesuwać przecinek tyle razy ile jest
elementów w zbiorze liczb rzeczywistych to czy zawsze część ułamkowa
będzie równa 0,9999... ?
Miejsca po przecinku to zbiór liczb naturalnych ale zbiór liczb rzeczywistych
jest większy. Możesz Pan napisć, że nie da się uporządkować liniowo
zbioru liczb rzeczywistych bo takie jest założenie jakiejś tam teorii
więc Panu ułatwię.
Gdy przesuniemy przecinek o tyle pozycji ile jest pozycji po przecinku
to część całkowita będzie nieskończona. Czy część ułamkowa w dalszym ciągu
będzie równa 0,9999... ? :)
To wymnażanie przez 10 nieskończoną ilość razy to praktycznie zlikwidowanie
przecinka
Czy liczba nieskończona ...999999 posiada jakieś dziewiątki po przecinku
którego nie ma?
Dam Panu jeszcze ciekawsze pytanie.
Ułamek dziesiętny 0,9999... posiada tyle cyfr po przecinku ile jest elementów
w zbiorze liczb naturalnych. Po usunięciu przecinka cyfry te będą wypełniać
pozycje całkowite: L=...999999
Ile wynosi L+1 ?
bo 0,(9) + +0 = 1
a 1 to 1,0000...
gdy usuniemy przecinek to uzyskamy liczbę 1...0000 Tak?
Czy te liczby L=...999999 oraz 1...0000 są takie same?
hę? :)
~>°<~
Edward Robak*
Uwaga: kopia na free-pl-prawdy

Nie, nic nie pokręciłem na to są wzory, takie były dane jakie
podałem w typie prawidłowego zadania - "ile minie lat dla ojca w
rakiecie jak dla córki minie 30 lat". Odpowiedz na to jest
prawidłowa. Takiego zadania jakie podał zadający pytanie, że ojciec
ma powrócić, nie można rozwiązywać (tłumaczyłem to dlaczego).
Przyjąłem dla przykładu te 30 lat dla układu spoczynkowego.
Jeżeli chcesz otzymać wynik, że zrównają się wiekiem (cały czas
ojciec porusza się ruchem jednostajnym, a córka pozostaje w układzie
spoczywającym) wynik będzie oczywiście inny. Wtedy masz dwie
zmienne, lata córki i lata ojca i nie wystarcza podstawić pod wzór
ale trzeba ułozyć równania dwóch zmiennych i już tego w pamięci się
nie obliczy. Możesz to zrobić sam. Podaje Ci wzór na liczenie czasu.

Muszę go opisać bo brak mi znaków matematycznych na klawiaturze:
Oznaczenia

t - czas w układzie spoczywajacym
t' - czas w układzie poruszającym się
V - prędkość poruszającego sie układu
c - prędkość swiatła

Wzór

t=kreska ułamkowa, w liczniku t', w mianowniku (pod kreską ułamkową)
pierwiastek drugiego stopnia i w nim 1 - V2/C2. czyli pod
pierwiastkiem w mianowniku róznica 1 - ułmek V kwadrat/ c kwadrat.

PO podstawieniu danych do wzoru za V=0,8c otrzymasz po uproszczeniu

t=0,6t' wiedząc, że ojciec wsiadając do rakiety miał 30 lat
wzór będzie t=(30 + 06t'). Jest to równanie z dwoma niewiadomymi i
można je próbować rozwiązać przez kolejne podstawianie i
dopasowywanie, czyli przez kolejne przybliżenia. Jak chce się je
rozwiązać jako układ rownań trzeba (prawdopodobnie lata bedą
ułamkami dziesiętnymi) z innej zależności i wyliczenie będzie bardzo
skomplikowane.

"Jak zasypiam to odchodzę z tego świata. Jak mój mózg śni, to są to jego
brewerie. Po śmierci nie będzie więcej niż podczas snu...
będzie mniej, będzie zero. Zero czucia. Zero funkcjonalności mózgu. Zero moich
zmartwień i radości. I koniec świata. Dokładnie tak
- koniec modelu świata stworzonego przejściowo w moim mózgu. I co z tego? Co w
tym jest straszego? To nie będzie bolało."

Widzisz biblia to nazywa snem w kilku fragmentach. Ja mam klaustrofobie wiec
nie widzi mi sie to, wiem ze smierc jest tylko przez nas wyobrazona ze jest
czyms zlym itp. jest piekna jak wiesz gdzie pojdziesz

"1) że nie będzie wcześniejszych wyborów bo kaczki nie dopuszczą do nich
2) że będą rządziły do końca kadencji, a może nawet i jeszcze jedną
3) że taśmy Begerowej im nic nie zrobią"

to teraz przepowiedz dokladna date czegos co sie zdazy za 700 lat miejsce
ukrzyzowania (juz w nowej nazwie, bo przez 700 zmienila chyba 3 razy nazwe
Golgota (nie jestem pewien czy az 3 ale cos o tym czytalem)

"Cóż, Bóg nie dał mi mądrości (zrozumienia), ale głupotą nasycił do oporu. Nie
posiadam. Trudno. "

czy nie uwazasz ze to wszystko co jest wprowadzane przez ludzi to wlasnie ta
glupota (mowie o degmaty wiary sprzecznej z biblia)

"Jesli w Biblii część tekstu jest prawdziwa, a reszta "prawdziwa inaczej", to
SKĄD MAMY WIEDZIEĆ, które fragmenty którymi są? A Ty,
skąd to wiesz? Ktoś Ci powiedział? A skąd on to wiedział? Też mu ktoś
powiedział? To wróciliśmy do źródła, czyli głowy, z której
Biblia się wykluła. No, bo przecież chyba nie Bóg własną ręką ją wygrawerował w
płytach granitowych?"

Juz byly manuskrypty jak Mojzesz pisal pierwsze 5 ksiag Ale do rzeczy, nie
mamy pojecia, moze cos zostalo dodane przez ludzi, moze cos ujete. Ale czy jest
sprzeczna sama z soba? nie nawet jak apostolowie pisali to pisali o tym samym
tak jak by przebywali w jednym miejscu, a wiesz ze wszyscy procz Jana oddali
zycie za wiare, chrzescijanie wychodzili na arene pelna lwów tańczac bo sie
cieszyli z tego ze niedlugo spotkaja sie z Panem. To jest wiara ktora mozemy
potwierdzic faktami historycznymi. Nie ma na swiecie innej osoby ktora by
wplynela tak na swiat i wplywa nadal.

"Trzy procenciki? A nie trzydzieści? A może trzy promile? To wtedy już nauczali
ułamków dziesiętnych?" To jest z greki, dokladnie nie pamietam ale czytalem o
tym dosc duzo.

"Jesteśmy NIEIDENTYCZNI i w różnych warunkach przechodzimy swoje boje o życie.
I różne są ich konsekwencje."

wkoncu sie z czyms zgodze i na tym chyba mozemy zakonczyc temat bo i tak
bedziemy sie upierac przy swoim. czas pokaze, Ty zawsze wiesz gdzie siegnac po
to co ja nazywam prawdą

zamiana ułamka zwykłego na dziesiętny trudną sztuką ;P
1/4 litra to jest 0,25 litra, tak wiec dodając jeszcze ćwierć litra wódki na
pewno będzie słabsze:D

To zdanie z początku wypowiedzi o ułamkach jest świetne. Odkąd żyjesz są
dziesiętne i zwykłe. Dla takich wypowiedzi lubię czytać teksty innych ludzi :P

Z tego linku podoba mi się animacja i graficzne przedstawienie
alfabetu, oraz ten fragment wypowiedzi:
"Znaki migowe daktylograficzne, w tym głównie alfabet palcowy, służą
przede wszystkim do celów specjalnych, takich jak przekazywanie nazw
własnych i wyrazów, dla których brak znaków ideograficznych i
wreszcie przekazywanie końcówek wyrazów w systemie językowo-migowym
pełnym. Alfabet palcowy ma również zastosowanie przy przekazywaniu
imion, synonimów i wyrazów bliskoznacznych, a także przy
wprowadzaniu nowych pojęć wraz z ich znakami migowymi (tzw.
literowanie nowych wyrazów).

Znaki daktylograficzne są uzupełnieniem znaków ideograficznych.
Składa się na nie alfabet palcowy, a więc zestaw znaków
oznaczających poszczególne litery alfabetu (także niektóre digrafy,
jak np. ch, sz, cz, rz), znaki liczebników głównych i porządkowych,
ułamków zwykłych i dziesiętnych, znaki interpunkcyjne itp.
Każdy język migowy posiada swe charakterystyczne słownictwo - migowe
znaki ideograficzne, które określają poszczególne słowa, czasem
krótkie zwroty. Ich liczba w różnych językach waha się od 5 do 15
tysięcy znaków, które stanowią podstawę komunikacji. Wszystkie znaki
migowe zwane alfabetem palcowym i znaki liczb pełnią głównie funkcje
pomocnicze i uzupełniające do metody migowo-ideograficznej. Polega
ona na porozumiewaniu się głuchych z głuchymi, przy pomocy umownych
znaków migowych określających dane pojęcie (osoby, rzeczy, zjawiska,
czynności itp.). Jej charakterystyczną cechą jest specyficzna
struktura gramatyczna - bez zakończeń fleksyjnych. Znaków migowych
używa się w szyku gramatycznym języka ojczystego, dodając za pomocą
alfabetu palcowego końcówki fleksyjne lub sekwencje znaków
daktylograficznych, prezentujące np. imiona własne za pomocą
alfabetu palcowego.

Pełny wariant systemu językowo-migowego polega na równoległym
przekazywaniu tego samego tekstu w języku mówionym i miganym z
dokładnością „co do litery”, a więc precyzyjne odwzorowanie w
przekazie miganym tekstu polskiego razem z końcówkami fleksyjnymi.
Dla każdej odmiennej części mowy ustalona została tzw. forma
podstawowa (przykładowo dla rzeczowników jest to mianownik liczby
pojedynczej), która nie wymaga uzupełniania końcówką
daktylograficzną, natomiast każda inna forma fleksyjna (zwana formą
pochodną) wymaga uzupełnienia końcówki za pomocą alfabetu palcowego."

nati1011 napisała:
> Ja w 4 kl podstawówki miałam trygonometrię. Moja córka w piątej
> klasie doszła dopiero do ułamków. I na każdym zebraniu rodzice
> zgłaszają pretensje do wychowawcy - po co ta matematyka,przecież to
> im do niczego się w życiu nie przyda :(

Pamiętam to nieco inaczej. Ułamki zwykłe jako pojęcie i pierwsze działania na
nich (dodawanie, odejmowanie) przyszły pod koniec kl. IV szkoły podstawowej (w
moim przypadku: r.szk. 1964/65). W kl. V: dalsze działania na ułamkach zwykłych:
ich mnożenie i dzielenie - przy tym nauka sprowadzania do wspólnego mianownika -
i niejako na uboczu wrzucony fakt, że ułamek jest innym zapisem dzielenia
(kreska ułamkowa odpowiada znakowi ":"). W kl. VI: wejście ułamków dziesiętnych
- i przy sposobności (dopiero tutaj) wyjaśnienie istoty zapisu pozycyjnego w
systemie dziesiętnym - w tym: co to jest zero i skąd się wzięło.
Z geometrii:
kl. V: obliczanie pola najprostszych figur (prostokąt, kwadrat);
kl. VI: obliczanie pola trójkąta;
kl. VII: konstrukcje z wykorzystaniem twierdzenia Talesa (podział danego odcinka
na daną ilość równych części przy użyciu linijki, ekierki i cyrkla);
kl. VIII: twierdzenie Pitagorasa - i stąd do trygonometrii.
Natomiast matematyka w czterech klasach liceum wydawała mi się wielkim grochem z
kapustą, i to podaną niestrawnie (czytając podręcznik niepodobna było dowiedzieć
się czegokolwiek samodzielnie);
ciągi, silnie, rachunek różniczkowo-całkowy - to wszystko weszło w kl. II - nie
oparte o nic, czego uczyliśmy się przedtem!
(nasi poprzednicy, zaliczający liceum systemem kl. VIII. IX, X, XI - po VII
klasach podstawówki - kończyli matematykę na trygonometrii, czyli twierdzeniach
sinusów, cosinusów etc.(.

Angrusz, do szkoly po nauke, ucz sie matematyki, dokladniej ulamkow dziesietnych. Nie zawyzaj 100 krotnie normy alkoholu we krwi. Gdybys byl madrzejszym, to bys nie byl fanatycznym propagandysta PiS. Sam widzisz, ze kazdu szuka miejsca dla siebie.

a tak w ogóle to w prawdopodobieństwie powinien być ułamek. Dziesiętny.

Katastrofa w żłobkach - zero wolnych miejsc
Jak zwykle ratusz zwala winę na kogos lub na coś. Tym razem
wszystkiemu winien jest wyż demograficzny. Ale przecież to własnie w
ratuszu prowadzą meldunki i dokładnie znają strukturę wiekową
mieszkańców miasta. Czy tak trudno przeliczyć, że dwukrotnie większe
roczniki osób w wieku "rozrodczym" wydadzą dwukrotnie więcej
potomstwa? Dla ratuszowych urzędników chyba jest to ponad zdolności
pojmowania. Nic dziwnego, wszystko w tym mieście kuleje. Jaki Prezio
taka gwardia. A co z polityką rorodzinną? Cały czas narzekamy na
brak dzieci, że małżeństwa decydują się na mak. jedno dziecko, 2
dzieci to już wyjątek. Że o 3 i więcej nie wspomnę. A jak do cholery
mają się decydować na dzieci - w żłobku brak miejsc, w przedszkolach
ten sam problem, rząd majstruje przy przepisach szkolnych cały czas
i nie wiadomo, kogo będziemy kształcić - czy poziom oświaty spadnie
do dna ameykańskiego, czy może zatrzyma się na dnie
zachodnioeuropejskim? Do tej pory układ 8 lat podstawówki+4 liceum
(lub 5 techikum) + studia sprawdzał się świetnie. Polscy specjaliści
biją o klasę swoich zachodnich konkurentów. Wzmocnić należało tylko
edukację języków obcych i informatyki (ale tu jest potrzebny sprzęt,
czyli kasa). No i unieważnić zwolnienia z zajęć WF, aby nam się
inwalidzi nie chowali (konieczna weryfikacja nauczycieli WF bo to
najgorsza grupa zawodowa). I wystarczyłoby. A tak co mamy -
licencjaty prywatnych uczelni - co niektórych licencjonowanych z
wyższym wykszatałceniem wystarczy zapytać o zamianę ułamka
dziesiętnego na ułamek prosty. Zobaczycie jak zabawne będą
odpowiedzi. A ja musiałem to umieć zrobić w podstawówce!!!

zaraz zaraz
W języku polskim to przecinek oznacza ułamek dziesiętny a kropka po
prostu oddziela kolejne tysiące. Ta pani po prostu stosowała się do
jego zasad. To Allegro nawaliło tym, że cyfrę z kropką uznało jako
wartość z groszami.

jak przystało na komunistę - wyrównałeś wszystkich
gobi03 napisał:

> Proste zwykłe pytania "czy", "jakie", "jak rozumieć" itp. spotkały się z
Wielką
> Sztuką.
> Tak, to wielka sztuka odpowiadać pięć razy i ani razu nie odpowiedzieć.
> Erystyki.
> Tylko, że ja się zastanawiałem, czy z człowiekiem rozumnym rozmawiam, czy z
bot
> em.

co ci mam odpowiedzieć na stek idiotycznych pytań ?

ewidentnie twoje pytania nie zmierzają uzgodnienia faktów ale
do zamataczenia rzeczywistości .

przypatrzmy się jednemu z twoich "argumentów".

zacytuję :

"> w USA ten kapitał ludzki jest wykorzystany optymalnie - taki obywatel zaczyna
> pracę zawodową w wieku około 20 lat . to są około 4 lata więcej jego
> potencjału dla gospodarki , co stanowi ponad 20% czasu jego najbardziej
> kreatywnego okresu życia . dla gospodarki w relacji z innymi są to olbrzymie
> straty - to po prostu minium minus 20% względem innych .
Nie mogę zgodzić się z opinią, że 4 lata pracy to 20% czasu
kreatywności. Wręcz przeciwnie - ludzie kreatywni działają
twórczo później niż do 65 roku życia. W drodze kompromisu
moglibyśmy umówić się na 10%, choć moim zdaniem to i tak
za duży wskaźnik. Biorąc pod uwagę, że bardzo zdolnych mamy
około 3% populacji, to jest 10% od 3%, a więc 0,0003.
I tyle prawdopodonie tracimy jako kraj i naród, ale o wiele
więcej tracimy z powodu emigracji, która od pokoleń wysyła
najaktywniejszych Polaków na Zachód. "

nie wszyscy są kreatywni , a od tej kreatywności czynników potencjału
ludzkiego zależy kształt gospodarki .

wyciągając szacunkową liczbę strat w gospodarce porównałeś wkład w
gospodarkę wybitnie utalentowanych i kreatywnych jednostek z każdym
innym obywatelem tego kraju - nawet z tobą , osobą tak destrukcyjnie
wpływająca na kształt naszej ekonomii .

swiadomie zapewne nic nie wartą liczbę szacunkową strat podałeś w postaci
ułamka dziesiętnego , a nie jak poprzednie liczby , w postaci procentów -
wygląda dla czytelnika jakby miała jeszcze mniejsze znaczenie dla gospodarki
naszego kraju , bo ma dwa zera mniej po przecinku .

sposób twojego argumentowania nie może być przypadkowy - jesteś oszustem .

Gość portalu: wikul napisał(a):

> rycho7 napisał:
>
> > Kazdy Niemiec powie, ze bawarski to drugi oficjalny jezyk Niemiec. I usmie
> je
> > sie przy tym. Gini w swym zacietrzewieniu nie jest w stanie sie zmusic do
> > przeczytania mojego wyjasniajacego postu (napisanego 2 minuty pozniej) w
> > oryginalnym watku. O czym wiec tu dyskutowac?
>
>
> To rewelacyjna wiadomość . Ciekawe że mój syn o tym nie wie , mieszkając
> w Bawarii chyba już siedem lat . Muszę mu o tym powiedzieć żeby nie
tkwił
> w nieświadomości .
> A mówiąc poważnie to mylą ci się dialekty i gwary z językami . To często
> spotykana przywara na tym forum .

Oj, Wikul, chyba nie przeczytałeś tego wątku, a mogleś był przynajmniej
przeczytać dokładnie post, na który odpowiadasz. Zauważyłbyś wtedy pewnie takie
zdanie: "I usmieje sie przy tym.".

> P.S. Jeżeli chcesz zobaczyć jakie są odmiany języka niemieckiego to zajrzyj
do
> opcji regionalnych w panelu sterowania . Oprócz Niemiec uwzględnione zostały :
> Austria , Lichtenstein , Luksemburg i Szwajcaria .

Te ustawienia nie dotyczą wcale odmian języka. W ustawieniach regionalnych
ustawia się oprócz języka również sposób zapisu daty, godziny, używanie kropki,
czy przecinka w ułamkach dziesiętnych a także zapis waluty obowiązującej w
danym kraju. To ostatnie głównie było przyczyną, że w ustawieniach panelu
sterowania osobno wyszczególnia się kraje z urzędowym językiem niemieckim.
Natomiast sam język LITERACKI używany w tych krajach niczym nie różni się od
języka literackiego obowiązującego w Niemczech. Oczywiście, co innego język
literacki, a co innego potoczny, ale i tutaj granice państwowe nie są istotne.
Gwary używane w Austrii mniej się różnią od gwar bawarskich, niż np. gwary
szwabskie od północnoniemieckiego "plattdeutsch".
Jeśli natomiast chodzi o różnice między gwarą, a językiem, to niestety często
definicje językoznawców wypaczane są przez układy polityczne. Na
przykład "plattdeutsch" nie posiada oficjalnie statusu języka, mimo iż
większość językoznawców uważa, że to osobny język, a z kolei "letzenbergisch"
(luksemburski) przez językoznawców zgodnie uważany za dialekt niemieckiego
posiada status oficjalnego języka urzędowego w Luksemburgu. Ot, polityka.
Pozdrawiam
Jura

to tak mozna bylo zrobic :

y=-0,05x+45
0,05x=45-y | :0,05
x=900-y/0,05 (ulamek dziesietny).

A jak macie w 17 ???

W pierwszej kolumnie jest 2048 wartości a konkretnie ułamków dziesiętnych i
bedzie długość fali z zakresu od 176 do ok 870 nm. Jakąś konkretną chcesz??
I
Zaraz oszaleję...

Gość portalu: Kuba napisał(a):

> Moze sie myle, ale wydawalo mi sie, ze liczby
> rzeczywiste mozna zdefiniowac jako
> nieskonczone rozwiniecia dziesietne

W rzeczy samej mylisz sie, i stad Twoja konfuzja.

W literaturze zwykle podaje sie dwie (rownowazne)
definicje liczb rzeczywistych: jako klasy rownowaznosci
ciagow Cauchy'ego i jako przekroje Dedekinda.

Obie definicje opieraja sie na tej samej definicji liczb
wymiernych: liczba wymierna to po prostu ulamek (z
drobnymi dodatkowymi trikami, zeby na pewno bylo
2/4=3/6), czyli para liczb naturalnych.

Podaje prostsza definicje, czyli przez przekroje
Dedekinda. Przekrojem nazywamy zbior liczb wymiernych S
domkniety w dol, czyli taki, ze jezeli pewne x nalezy do
S i y<x, to y tez nalezy do S. Dodatkowo wymagamy zeby S
nie mialo najwiekszego elementu i zeby istniala jakas
liczba wymierna nie nalezaca do S.

Takie przekroje nazywamy liczbami rzeczywistymi.

Zgodnie z ta definicja wiadomo np. co oznacza liczba
rzeczywista 1. Jest to zbior liczb wymiernych mniejszych
od liczby wymiernej 1/1.

Natomiast napis '0.9999...' nie ma znaczenia a priori,
trzeba wymyslic co to wlasciwie znaczy. Najbardziej
naturalnie mozna to zrobic tak jak to podalem w
poprzednim liscie. A wtedy mozna udowodnic (formalnie
udowodnic, a nie zalozyc) ze granica ciagu liczb
rzeczywistych 0.9, 0.99, 0.999, 0.9999, ... (czyli
zbiorow liczb wymiernych mniejszych odpowiednio od 9/10,
99/100, 999/1000, 9999/10000, ...) jest rowna 1 (czyli
zbiorowi liczb wymiernych mniejszych od 1/1).

> W tym sensie 1 = 0.99999... byloby 'aksjomatem'.

Ale argumentujac w ten sposob mozna powiedziec ze
wszystko jest aksjomatem, bo wszystko wyplywa z jakichs
definicji i aksjomatow.

1=0.9999... wyplywa z definicji liczb rzeczywistych i z
definicji liczby 0.9999...

>
> Dziekuje bardzo za interesujacy post. Czy wiesz moze
> gdzie moglbym przeczytac cos wiecej na temat tego
> 'czegos innego' (liczb 'hyper-rzeczywistych' czy jak
> to tam nazwac)?
>

Jest cos takiego co wymyslil John Conway (jeden z
najgenialniejszych matematykow w ogole, moim zdaniem,
zreszta ten sam co wymyslil gre Life), a nazywa sie to
'surreal numbers', po polsku moze 'liczby
surrealistyczne'?

Znalazlem jakies stosunkowo latwe wprowadzenie do tego

www.tondering.dk/claus/surreal.html

Powodzenia,

Pulbek.

Cała sprawa jest żenująca. Zastanawiam się, jak mierzyć cierpienie i jak
mierzyć zbrodnie. Koniecznie trzeba skonstruować i cierpieniomierz, i
zbrodniomierz. Oba przyrządy wyposażone w bezwzględne skale. W dzisiejszym
świecie niezbędne jest porównywanie tych dwóch wielkości. Spory o przeszłość
przerodziły się w dziwne licytacje. Musimy ustalić, czy zbrodnie hitlerowskie
mają wagę równą 7/8 zbrodni stalinowskich. A może to zbrodnie stalinowskie mają
wagę 13/17 zbrodni niemieckich? Może należy wyrażać to w procentach, może w
promilach, ułamkach zwykłych, dziesiętnych, przeliczać na jakąś walutę?
Masowe zbrodnie pozostają masowymi zbrodniami i licytowanie się nimi jest
nieprzyzwoite po kroćset. Nieprzyzwoite jest licytowanie się przez ofiary
(Estończycy i inni pokrzywdzeni przez komunizm przeciw Żydom i innym
pokrzywdzonym przez nazizm) i nieprzyzwoite jest licytowanie się przez sprawców
(Niemcy przeciw komunistom).
Pani Sandra Kalniete postąpiła nierozważnie, mówiąc to, co powiedziała. Jezeli
się jest ministrem spraw zagranicznych należy ważyć każde słowo, zdając sobie
również sprawę gdzie się co mówi. Pani minister w, jak się wydaje, stonowanej
wypowiedzi, wskazała na zbrodniczość dwóch systemów i niepotrzebnie użyła
słowa "równie", bo to już spowodowało podejrzenie o wartościowanie. Myślę
jednak, że nieprawdy nie powiedziała. Źle byłoby dopiero wtedy, kiedy padłyby
słowa, że komunizm był gorszy od takiego tam sobie nazizmu. Oczywiście dla
pełnej oceny musiałbym znać tę wypowiedź dokładnie, a nie tylko relacje o niej.
Zupełnie nie rozumiem reakcji pana Salomona Korna. Wyszedł, bo co? Bo mordowano
nie tylko Żydów? Domaga się wyłączności na cierpienie? Więcej... Domaga się,
aby być ofiarą zdecydowanie najgorszego zbrodniarza? Tym się chce swoiście
nobilitować? Cierpienia Żydów kwestionować nie można (próbowano przecież), to
byłoby niegodziwe. Ale w Workucie nie popełniono zbrodni, a tylko w Oświęcimiu?
Czy zamiast wychodzenia nie lepiej pomilczeć chwilę nad oboma systemami śmierci
i poniżenia? Pomilczeć nad okropną historią XX wieku? Sam będąc
przedstawicielem narodu ofiar (sam będąc ofiarą? - nie znam jego osobistej
historii) nie jest pan Salomon Korn zdolny zrozumeć cierpień innych. I nie
dodawajmy tu przymiotników: "większych" czy "mniejszych". Powiedzmy "równie
odrażających" (zawsze kiedy piszę o wszystkich tych zbrodniach nie mogę znaleźć
odpowiednich przymiotników, wszystkie przymiotniki wydają się zbyt miałkie,
zbyt płaskie, nieoddające tego, o czym piszę).
Czy jeżeli ktoś mówi o jakiejkolwiek innej zbrodni niż Holokaust, to jest
antysemitą? Oto ze wschodu nadchodzi z chwilą przyłączenia do UE fala
antysemityzmu, bo ktoś napisze artykuł, udzieli wywiadu, wypowie się publicznie
na temat innych niż hitlerowskie zbrodni? Antysemitą jest każdy, kto dwa
bezprecedensowe systemy, najpierw współpracujące, później walczące ze sobą,
zestawi mniej lub bardziej trafnie. Nawet, jeżeli zestawi te systemy, aby
dociec, gdzie w ludzkiej naturze leży ta praprzyzcyna, która pozwoliła na
zaistnienie takich systemów? Nawet jeżeli zestawi je, aby uczynić cokolwiek, by
żaden z nich się nie powtórzył w takiej, czy innej formie?
Panie Korn, nie tędy droga!
Pani Kalniete, więcej rozwagi, żeby nie powodować takich skutków!
(Wiem, że tego nie przeczytają, ale...)
Jeszcze trudniej niż reakcję pana Korna jest mi zrozumieć reakcję niemieckiej
prasy. Czyżby Niemcy bali się utracić monopol zbrodniarza. A może boją się
utraty monopolu przez swoje ofiary? Za to co rzesza numer trzy uczyniła w
latach nazizmu nigdy nie wystarczy popiołu, aby sypać na niemiecką głowę w
czasie rozpatrywaia historycznej odpowiedzialności. I co? To już innych głów do
posypania nie ma?
Raz jeszcze apeluję o zakończenie takich licytacji. Proszę o zadumę, modlitwę,
może głos w dyskusji. Trzaskanie drzwiami nie przystoi tu nikomu.

zbig44 napisał:

| na pograniczu fizyki wspierająca i dopingująca potyczki na tym pograniczu
| (i vice versa: fizyka pogranicza generująca rozwój matematyki)
|
| zdaję sobie miejsce, że wydzielenie jednego wątku może być odczytane jako
| obelga przez adeptów królowej nauk, ale proponuję aby go potraktować jedynie
| jako "pilota serialu" ;)
|
| matematyka jest obecna zarówno w podstawach fizyki, jak i w jej rozwiniętych
| i rozwijanych teoriach - nas interesują tu najbardziej te ostatnie :-)
|
| i chociaż fizyce daleko do precyzji królowej nauk, to jedno stara się ona
| sprecyzować możliwie wyraźnie: granicę dzielącą to, co li tylko idealne od
| tego co realne;
|
| matematyka to domena idei, część z nich znajduje odzwierciedlenie w realu,
| jako jego przybliżenie; a chociaż większość zdaje się dziś nie znajdować
| żadnego odbicia w tym "krzywym" zwierciadle, to może to być li tylko
| złudzenie naszych czasów;
|
| zatem na FP miło widziane będą wszelkie dyskusje matematycznej natury,
| niezależnie od tego, jak bardzo oddalone od realu mogłyby się one dziś
| jawić w oczach większości fizyków;
|
| rzucam tu luźną, niezobowiązującą propozycję aby zacząć od tego wątku, dopóki
| nie wygeneruje on zagadnień, którym zdaniem uczestników warto będzie
| przyjrzeć się bliżej;
|
| można rzecz jasna otwierać na tym forum bez przeszkód takie dowolne
| tematyczne wątki matematyczne, podobnie jak otwarłem tu szereg wątków-
| propozycji o tematyce "czysto" fizycznej (część z nich niestety bez odzewu :-(
|
| i tak, jak się zdaje, nadmiar wątków nam, niestety, póki co nie grozi;
| naród zajęty jest najwyraźniej pilniejszymi sprawami ;)

Dla zagajenia tego wątku zaproponuję słynną zagadkę logiczną o nazwie

"Reszta z dzielenia Robakksa".
______________________________
Otóż znany kpiarz na dworze króla Alefa Zerowego pewnego razu
tak zezłościł jego eminencję, że król aby pozbyć się błazna
rozkazał, by podzielił całość na trzy części, wynik zapisał
w postaci ułamka dziesiętnego i tak długo dzielił aż skończy.
Król był pewny, że zamknął kpiarzowi usta na zawsze, bowiem
zgodnie z jedynie słusznymi królewskimi naukami choć zbiór
liczb naturalnych nazwano przeliczalnym to król ogłosił, że
zbiór ten nie ma końca - pewny był więc, że Robakks do końca
życia będzie dzielił i dzielił, przenosił resztę z dzielenia
na kolejne, coraz to dalsze miejsca i nigdy nie skończy.
Król o mało co nie dostał zawału swojego królewskiego serca
gdy już po kilku minutach Robakks przyniósł gotowe
poprawne rozwiązanie.
Pytanie:
Gdzie Robakks ukrył resztę z dzielenia którą przenosił według
algorytmu n+1 na kolejne miejsca po przecinku? :-)