staż małżeński a udokumentowany konkubinat / wiek

Witajcie,
Ciekawa jestem, czy może ktoś z Was był w podobnej sytuacji, a może zna
rozwiązanie.
Jesteśmy w stałym związku od ok. 7 lat. Ja – 33 lata, partner – 43 lata.
Nie pobraliśmy się (jedną z przyczyn była chęć wykorzystania dwóch ulg
budowlanych i remontowych), ale zawsze traktowaliśmy nasz związek bardzo
poważnie.
Staramy się o dziecko, ale coraz częściej pojawia się w naszym domu temat
adopcji.
Zdaję sobie sprawę, że aby adoptować, będziemy musieli się pobrać (i nie jest
to żaden problem), ale problemem pozostaje kwestia stażu.
Czy Ośrodki i Sądy biorą pod uwagę „udokumentowany” staż konkubinatu, czy
wymóg minimum 3 lat jest sztywny?
My możemy udokumentować:
- zakup mieszkania na współwłasność 5 lat temu (z tym, że zameldowani
jesteśmy w różnych miejscach – wynika to ze spraw rodzinno-mieszkaniowych)
- wspólna karta kredytowa od 5 lat
- udokumentowany okres leczenia niepłodności (ok. 1,5 roku)
- w ubezpieczeniach na życie, które wykupiliśmy kilka lat temu, określiliśmy
się wzajemnie jako spadkobierców

Następną kwestia to nasz wiek. Myślimy o dziecku jak najmłodszym. Czy w tym
przypadku bierze się pod uwagę raczej wiek przyszłej matki, czy ojca?

Pozdrawiam serdecznie
Ania

· 

do Billiona
billion napisał:

>
> 1)Czy ulgi podatkowe dla przecietnego czlowieka stymuluja ekonomie?

Tak np. remontowe , budowlane .

> 2)Czy ulgi podatkowe dla bogatych tworza nowe miejsca pracy?

Nie .

> 3)Oraz, prosze odpowiedziec na pytanie co to jest "divident" o ktorym mowi
Bush

Czegoś takiego nie ma . Dywidenada to po angielski dividend . Czy to aby nie
kolejny lapsus językowy Mr Busha ?

moze i tak mozna z ta ulga remontowa, ale mozliwe tez, ze nie kazdy US ma taka
sama interpretacje? tytul jest najwazniejszy.
ja np. wydatki zw.z wykonczeniem odliczam w ramach duzej ulgi budowlanej, a co
mi sie nie zmiesci, to po akcie odlicze w ramach ulgi remontowej. azeby
zwiekszyc sobie limit duzej ulgi budowlanej, to koszty udzialu w gruncie
odlicze w ramach ulgi na zakup dzialki. mam to potwierdzone na pismie przez US
i mam nadzieje, ze tak bedzie az do rozliczenia rocznego.
pozdr.

Czyli jak nie mam jeszcze aktu notarialnego (pewnie w styczniu), ulgę budowlaną
wykorzystałam w całości i muszę kupować już materiały na wykończenie to nic nie
mogę odliczyć? Czy może mogę sobie nadal wszystko kupować na faktury a jak będę
miała akt odpisać też te faktury, które będą z datami wcześniejszymi niż akt
notarialny? sama już nie wiem.

Pozdrawiam

Gość portalu: mariusz napisał(a):

> co innego ulga remontowa a co innego ta wynikajaca z tytulu zakupu mieszkania
> (mowie o starej duzej uldze)
> zeby korzystac z remontowej musisz posiadac prawny tytul wlasnosci, faktury
nie
>
> maja tu nic do rzeczy

· 

mcmacpl napisał:
> Nie wiem w ogole skad takie przypuszczenia? Interesowalem sie tematem w
> ostatnim kwartale zeszlego roku i jedyne co slyszalem, to to ze
> najprawdopodobniej ulga pozostanie (nieznane byly jedynie limity).

A ja dam sobie rękę uciąć, że czytałam w GW, iż ulga remontowa będzie
zlikwidowana! Miała pozostać tylko ulga budowlana! Nie zdążyłam zrobić remontu
i plułam sobie w brodę, że przegapiłam ulgę. No, kamień z serca.....

Też i tu mnie wspominaja...

Ja jestem gorącym obrońcą teorii, że nowe mieszkanie jak najbardziej można
remontować (tzn. modernizować, czyli wykańczać) w ramach ulgi remontowej.
Warunek jest jeden - musisz mieć tytuł prawny do mieszkania. No i oczywiście
brać faktury VAT wystawiona na tego, kto ma tytuł prawny do lokalu.

W żadnych przepisach (w żadnej ustawie) nie ma nic na ten temat, że w nowym
mieszkaniu trzeba najpierw zamieszkać lub wykończyć je najpierw prowizorycznie.
To co nieraz mówia w urzędach skarbowych to zupełne bzdury.
Nie spotkałem sie jeszcze z sytuacja, by jakis US dał taką odpowiedź na piśmie
(no, że trzeba najpierw zamieszkać).

Dlatego wszystkim, którzy maja wątpliwości radzę, by zażądali od swojego US
odpowiedzi na piśmie. Do takiej odpowiedzi obliguje US ustawa zwana Ordynacją
Podatkową.

A całe nieporozumienie w tej kwestii wzięło się z tego, że w ramach ulgi
budowlanej mozna było ponosic wydatki na wykończenie mieszkania do czasu jego
zasiedlenia. Chodziło o to, że w ramach ulgi budowlanej mozna było odliczać np.
glazurę, czy wannę, jeśli nie posiadało sie jeszcze tytułu prawnego do lokalu.
Ulga budowlana została zlikwidowana i niektórzy urzednicy w fiskusie
zinterpretowali to tak, że na wykonczenie nowego mieszkania nie ma ulgi.

Teraz po prostu nie możesz odliczać wydatków na wykończenie mieszkania przed
otrzymaniem tytułu prawnego do lokalu. Bo jak masz ten tytuł, to zarówno kiedyś
(jak była ulga budowlana), jak i teraz możesz od razu kozystać z ulgi
remontowej.

Ja dostałem odpowiedź na pismie, ale z US Warszawa Bielany.
Pytałem się o zasiedlenie i prawo do ulgi remontowej.
Napisali mi, że przez zasiedlenie nalezy rozumiec wniesienie pierwszych opłat
czynszowych, co nierozerwalnie wiąże się z przejęciem lokalu (otrzymaniem
tytułu prawnego), np. podpisaniem aktu notarialnego kupna mieszkania.
Z chwilą zasiedlenia lokalu kończy sie mozliwośc korzystania z ulgi
budowlanej, a otrzymuje sie prawo do ulgi remontowo-modernizacyjnej.

DiDi, bądź tak dobra i daj znać co odpowie Ci urząd Targówek. Też pod niego
podlegamy i wkrótce zaczynamy wykańczać nowe mieszkanko. Mamy już nawet akt
notrialny (bo kupiliśmy niewykończone, ale z rynku wtórnego), ale lepiej
wiedzieć co myślą urzędnicy z Twojego urzędu...
A tak przy okazji czy ktoś może wie jak to jest w sytuacji, gdy ktoś buduje
dom? Moi rodzice sprzedali mieszkanie i wykańczają dom. Nie bardzo wiedzą co
mogą sobie odliczyć i czy to będzie ulga budowlana czy remontowa. Czy jest
jakieś rozporządzenie które tego dotyczy, podobne do wyżej wspomnianego?

Wszystko zależy od tego kiedy zaczęli budować ten dom. Jeśli przed końcem 2001,
to mają normalną dużą ulgę budowlaną z której mogąkorzystać póki nie "zasiedlą"
tego domu. A jak skończą budować (rozumiem że w tym wypadku końcem okresu
obowiązywania ulgi i "zasiedleniem" jest "odbiór" budynku przez gminę) to będą
mogli korzystać z ulgi remontowo-modernizacyjnej. Ale jeśli nie zaczęli budować
w 2001 roku - to generalnie niewiele im się należy. Co najwyżej ulga remontowa
od momentu odbioru budynku. Boję się że w przypadku budowy domu bagno prawne
jest jeszcze głębsze niż przy mieszkaniu...

Muszę ci chyba trochę zmieniuć twój tok rozumowania.

Ulga jest przywilejem, nie obowiązkiem podatnika. Większość ulg ma tzw. limity
górne, do granic których mozna dokonywać odliczń.
Wydasz na mieszkanie, czy remont mniej, niz jest w limicie, to odliczysz tyle,
ile wydaleś.
Wydasz więcej, to odliczysz tylko tyle, ile wynosi limit.

Mówienie, że wydałes mniej i reszta ci przepada, jest nieporozumieniem.
Nic ci nie przepada. Odliczasz 19% tego, ile wydałeś na mieszkanie.
Mogłeś kupic mieszkanie 2 razy droższe, niz limit ulgi budowlanej, to
odliczyłbyś nie 19% wydatków, tylko 9,5% (bo tylko 19% od połowy ceny
mieszkania).

Limit ulgi remontowej nie jest mały. Za prawie 30 000 można mieszkanie
wykończyć.
Ale ja też znam ludzi, którzy specjalnie kupują rzeczy droższe, by tylko dojść
do górnego limitu (bo inaczej przepadnie).
Zauważ, że ulgi masz tylko 19%.
Aby dostać 19 zł, to musisz wydać 100 zł. Masz więc 81 zł do tyłu.

Jeśli mieszkanie masz nie wykończone, to będziesz mógł je wykańczać w ramach
ulgi remontowej.

Niestety, ale prawo do ulgi budowlanej masz tylko do momentu "zasiedlenia",
czyli do momentu otrzymania prawa do lokalu.
Ja raczej na twoim miejscu bym sie cieszył, że kupiłem tanie mieszkanie.

Moje niestety kosztowało więcej, niz limit. Tym samym ja moge sobie pluć w
brodę, że nie mogłem odliczyć od podatku około 10 tys. zł wydanych na
mieszkanie ponad limit.

Ale jeśli chcesz koniecznie wykozystać cały limit ulgi budowlanej, to pójdź do
swojej spółdzielni, czy developera i powiedz, że chcesz zapłacić za metr
kwadratowy o 200 zł więcej, niż zapłaciłeś.

Gość portalu: adrian napisał(a):

> No właśnie, przyłączam się do pytania Marcina co do umowy przedwstępnej w
> formie aktu notarialnego. Ja już mam taką umowę, ale obawiam się, że jednak
> potrzebne jest to cholerne "zasiedlenie". Gdzieś w odpowiedziach Izby
Skarbowej
>
> czytałem, że "zasiedlenie" oznacza początek regulowania opłat związanych z
> nieruchomością.

Dokładnie tak jest, jeśli chodzi o określenie "zasiedlenia", jednak termin ten
nie ma nic wspólnego z ulgą remontową. Do czasy zasuedlenia możesz odliczać
wydatki w ramach ulgi budowlanej. Zreszta jako "zasiedlenie" minfin uznał
ostatnio "faktyczne zamieszkanie".
Do ulgi remontowej niezbędny jest tytuł prawny do lokalu, nie mający nic
wspólnego z zasiedleniem.
Tak więc o czyms takim jak zasiedlenie, lepiej zapomnijmy i nie uzuwajmy tego
terminu.

OK - przyjmijmy, że ten "obowiązek alimentacyjny", to prawo i to słuszne prawo
i fiskus ma racje w "czepianiu się".

Więc nic tylko dogadać się w sprawie uzyczenia z:
- przyjaciółmi
- dziadkami
- ciotkami
- rodzeństwem
- kuzynami

No chyba nie ma się obowiązku alimentacyjnego wobec wszystkich pociotów?
W dodatku możan tą umowę uzyczenia zawrzeć z kimś, kto mieszka na drugim końcu
Polski.
Czy umowe uzyczenia mozna zawrzeć na 2 dni?
Jeśli nie, to jaki przepis o tym stanowi?

Bo oczywiście, jeśli zawrę umowe użyczenia z ciotką, która mieszka 360 km ode
mnie, to powinienem się u niej zameldowac przynajmniej na pobyt czasowy.
Ale tylko wtedy, gdy mieszkam dłużej niz 3 dni.
Nie jest to problem, ale trzeba łazić po urzędach i w ogóle...

Zawrzeć więc trzeba umowe uzyczenia z dalekim krewnym, na okres do 3 dni, w tym
czasie kupić wszystkie potrzebne materiały budowlane i wziąć faktury.
Mam prawo chyba do ulgi remontowej, gdy dokonywałem zakupów wtedy, gdy miałem
prawo do lokalu?
Ustawa podatkowa nic nie mówi ile ma trwać to "prawo do lokalu".
Tak więc w tak pokrętny sposób da się ominąć durne podejście fiskusa.

Ludzie !!!!!
Jestem genialny !!!!

Dzięki serdeczne.

Ja wrócę jeszcze do nieszczęsnego (moim zdaniem) rozumienia przez fiskus
terminu "zasiedlenie".

Mamy prawo do ulgi budowlanej (ci co załapali się na nią) do momentu
zasiedlenia mieszkania, co dla fiskusa jest równoznaczne z faktycznym
zamieszkaniem w lokalu i praktycznie zameldowaniem się w nim.
Z kolei, jak sami przyznali, mając tytuł prawny do lokalu (nawet w stanie
surowym zamkniętym) mamy prawo do ulgi remontowej.

Czyli wynika z tego, że wykańczając mieszkanie kupione z ulgi budowlanej, można
odliczać to zarówno z ulgi budowlanej, jak i remontowej jednocześnie.
Bo prawo do laku nabywamy wcześniej, niż następuje "faktyczne" zamieszkanie po
jego wykończeniu.

Brawo dla urzędników fiskusa !!! Taka interpretacja zasiedlenia jest bardzo
korzystna dla podatników. To pierwszy znany mi przypadek, że fiskus
zinterpretował ustawę podatkowa jak najkorzystniej dla ludzi.

No właśnie tu widać, jakim problemem w Polsce jest szara strefa i jak wielkie
jest przyzwolenie społeczne dla takich działań.

A co bedfzie jak wzrośnie VAT z 7 na 22% na roboty budowlane?
A co bedzie jak jeszcze zniknie ulga remontowa?

Wtedy ja tez będę brał bez faktur. A co !!!

wiberg napisał:

> Witajcie,
> czy można w ramach ulgi remontowej odliczyć:

> 1. klamki do drzwi wewnętrznych, TAK, jak i całe drzwi

> 2. okap,
TAK, ale jesli jest połączony z ciągiem wentylacyjnym, jeśli tworzy jedynie
pochłaniacz z filtrem węglowym to nie można

> 3. lustro łazienkowe z oświetleniem,
NIE, można by było jeśli na lustro byłaby faktura - "szkło budowlane" do
wykorzystania w oknach (oszklenie)

> i dodatkowo:
> 1. co można odliczyć z mebli kuchennych (czy np. szafkę pod zlew)?
Szafka pod zlew TAK, piecyk TAK, nic więcej

> 2. jakie warunki musi spełniać szafa w zabudowie w pokoju, żeby ja odliczyć?
Musi w fakturze być słowo "zabudowa wnęki", jesli sam kupisz fronty, drążki,
szyny i to poskładasz to nie możesz odliczyć. To taka przewaga firm nad własnym
złożeniem. Pzdr.
> Pozdrawiam

To co piszesz, to ma wiele racji.
Tyle, że jest wiele ALE:

1. W ustawie o podatku od odób fizycznych nigdzie nie ma, że ulga remontowa
jest w latach 2003-2005.
Dlatego uważam, że duzy błąd robi rzecznik MonFin twierdzac że ulga remontowa
jest trzyletnia.

2. Jeśli to prawo pdatnikowi nie może byc zabrane, to po cholerę likwiduje się
ulgę remontową juz w 2004 roku?

3. Jak likwidowali ulgę budowlana, to prawa nabyli ci, którzy zainwestowali w
nowe mieszkania do końca 2001.
Ulga remontowa od budowlanej różni się defacto jedynie tym, że budowlana miała
jeden limit na całe zycie, a remontowa ma limity 3-letnie.

Tak by było jase - ja nie twierdze na 100%, że jedynym sposobem na zaklepanie
sobie ulgi remontowej jest rozpoczęcie odliczeń w tym roku.
Nie twierdzę, że urzędnicy z MinFin na pewno mówia głupoty.
Chciałbym, zeby było dokładnie tak, jak twierdzi Pan Krzyżanowski.
Tylko te powyzsze 3 punkty, jakos nie dają mi spokoju.
I nigdzie nie przeczytałem jasnych wypowiedzi co do podstaw prawnych
kontynuowania ulgi remontowej.
No a co z tymi, którzy uzyskaja prawo do lokalu po likwidacju ulgi remontowej?

Gość portalu: dziadek napisał(a):

> do Vampir_a
> w lexie jest już tekst ustawy o zmianie ustawy o pdof. w art. 12 ust.1 jest
> napisane:

Aha, muszę go dokładnie przeczytać.
W ustawie - wiesz - ważny jest nawet ogonek.

> Pozostanie zatem kwestia interpretacji pojęcia "wydatki na własne potrzeby
> mieszkaniowe, przeznaczone na remont lub modernizację budynku lub lokalu
> mieszkalnego" w odniesieniu do nowego mieszkania.
> Wiadomo, że latem MF zmieniło swoje - negatywne dla ludzi - stanowisko w tej
> sprawie i dopuściło możliwość modernizacji nowego mieszkania. Na podstawie
> komentarzy i porad różnych doradców podatkowych doszedłem do wniosku, że są
> duże szanse na udowodnienie swojej racji, jeśli oprócz tytułu prawnego
posiada
> się decyzję nadzoru budowlanego ( wcześniej wydz. architektury ) zezwalającą
na
>
> zasiedlenie budynku mieszkalnego i dlatego warto podjąć ryzyko.

To nie ryzyko, to fakt.
Choć znam przypadki, że nawet po zmianie interpretacji przez MF, urzędy
skarbowe odmawiały prawa do ulgi remontowej mówiąc:
"Nic nas nie obchodzi, co stwierdziło Ministerstwo, my wiemy swoje".

podatek vat - jak to jest?
Moi drodzy, czytam to forum od dawna, wiel rzecyz sie dowiedzialam wiec
teraz też mam taką nadzieję. Otóż chodzi mi o podatek Vat na materiały
budowlane i usługi remontowe. Czy to prawda, że ma on siezmienić od nowego
roku 2004? Dzwoniłam do mojego US i pani mi rzekła, że na ten temat może
mieć jakies wiadomości w drugiej połowie grudnia!!!!!!!!!!!!szok....a jeśli
to sie zmieni to ja między Wigilią i Sylwestrem będę latac po marketach lub
zmuszać kafelkarza żeby pracował?
To samo ma sie do tej cholernej ulgi budowlanej. Dzwoniąc do US dowiedziałam
sie juz od innej Pani, że szanowny Pan Prezydent RP ma do końca listopada
podpisać ustawe (jaką???) a teraz to ona nic nie wie!
I bądź tu mądry!Jak to będzie? pomóżcie...

Pewnie to głupie pytanie, ale...
Czy w ramach ulgi remontowej mozna odliczyć tylko niektóre pozycje z faktury,
czy faktura musi zawierać tylko rzeczy "odliczane"? Pytam, bo zauważylam w
marketach budowlanych, że ludzie dzielą zakupy na te, na które wystawiją
fakturę i na te do zwykłego paragonu.

kena1 napisała:

> Czy w ramach ulgi remontowej mozna odliczyć tylko niektóre pozycje z faktury,
> czy faktura musi zawierać tylko rzeczy "odliczane"? Pytam, bo zauważylam w
> marketach budowlanych, że ludzie dzielą zakupy na te, na które wystawiją
> fakturę i na te do zwykłego paragonu.

na fakturze możesz mieć co chcesz. tylko że wtedy trzeba uważać żeby
przypadkowo przez nieuwagę nie odpisać jakiś narzędzi. jest wygodniej jak masz
na fakturze same rzeczy do odliczenia.

Nowo wybudowane mieszkanie, a ulga budowlana.
Od kiedy można korzystać z ulgi remontowej w nowym mieszkaniu (po odbiorze,
po umowie notarialnej, po wpisaniu w urzędzie stałego miejsca pobytu, czy
dopiero np. po roku)? W jaki sposób można potraktować zwyczajowe wykończenie
mieszkania odebranego w standardzie developerskim jako remont?
Czy jest jakaś różnica między spółdzielczo-własnościowym, a developerskim?
Jest jakaś szansa (do końca 2005) jeśli termin odbioru mam 09.2005.

krokus77 napisała:

> Czy jest gdzieś wykaz matwriałów budowlanych, na które wzrósł VAT z 7% na
> 22%? Będę chciała skorzystać z możliwosci zwrotu VAT ale nie wiem jakie
> wyroby mogę braś pod uwagę.
sorki ale nie mogę nigdzie znaleźć
czy to odliczenie dotyczy też osób fizycznych którzy korzystają też z ulgi
remontowej ?

różnica VATu
O ile mnie pamięć nie myli, to w końcu wejdzie w życie ustawa o zwrocie
różnicy VATu na materiały budowlane (22%-7%). Czy ktoś z Was orientuje sie
bardziej w tych przepisach, tzn.
- jak to wygląda w przypadku połaczenia z ulgą remontową odpisaną w 2004r.?
- czy są jakieś ograniczenia co do wykorzystania materiałów (budowa-remont)?
- czy "chwyt reklamowy" w postaci np. okien z 7% VATem pod warunkiem
zamontowania ich przez "naszą" firmę ma jeszcze sens?

p.s. być może to nie to forum, jeżeli tak to skierujcie mnie, proszę, na
inne ...

Wiem o co chodzi z ulgą remontową.
Cały problem w tym, że ja nie zgadzam się z interpretacją, że ulga remontowa jest 3-letnia. Ulga remontowa miała 3-letni limit odliczeń. A to zasadnicza różnica. Czyli likwidacja ulgi remontowej powinna skutkować dokładnie tym samym co likwidacja ulgi budowlanej - ci co załapali się na prawa nabyte przed likwidacją ulgi budowlanej, mogli z niej korzytsać do wykorzystania limitu (lub zakończenia inwestycji). Różnica między ulgami remontową a budowlaną jest jedynie taka, że ta pierwsza ma limit 3 lat, a ta druga jeden limit na jedną inwestycję.
Ale nie będę upierał się przy moim stanowisku. Piszę tylko swoje uwagi, a złe doświadczenia z aparatem fiskalnym tego kraju, jakie miałem, dają mi podstawy do szukania problemu tam, gdzie może go nie ma. Poczekajmy do lutego-marca 2005. Jak zostaną złożone pierwsze PIT-y z ulgą remontową za rok 2004 tych co stali się posiadaczami mieszkań po likwidacji ulgi. Ja życzę wszystkim, by dokonali należnych im odliczeń i bardzo chciałbym by moje doszukiwanie się podstępu fiskusa było tylko sennym koszmarem niewyspanego wampira.

Odliczać można materiały i usługi remontowe lub budowlane.
Możesz wziąc jedną fakturę na całość.
Na fakturze musi znaleźć się NIP i nwszelkie dane wykonawcy-wystawcy faktury,
twoje dane (w tym aktualny adres twojego zameldowania),
wyszczególnione pozycje usługi lub materiałów. Na jednej fakurze może być wiele pozycji (szczegółowo wyszczególnione prace i materiały), może być tylko jedna.
Nawet jak wystawią ci całościową fakturę np. na 20 tys. i będzie na niej pozycja "usługi remontowe" to wystarczy, żebyś mogła to odliczyć w ramach ulgi remontowej.

Pytanie: Czemu chcesz to odliczać w ramach ulgi budowlanej?
Nie wiem, czy masz do tego prawo.
Z ulgi budowlanej możesz wykańczać mieszkanie jeśli:
- nie zakończyła się jeszcze jego budowa (przynajmniej w sensie formalno-prawnym)
- nabyłeś praw do wykańczania mieszkania w ramach ulgi budowlanej poprzez rozpoczęcie wykańczania (i odliczanie tego) przed likwidacją ulgi budowlanej (czyli przed 1.01.2002).

Zakładam, że mozesz korzystać z ulgi budowlanej na wykończenie domu/mieszkania
Możesz odliczać dokładnie to samo, co w ramach ulgi remontowej.
Czyli materiały, usługi i urządzenia trwale związane z mieszkaniem.
Materiały: farby, cementy, płytki, klepki, kleje, rurki, kable elektryczne, tapety, wykladziny, listwy wykńczeniowe, itp.
Usługi: wszelkie usługi remontowe na które masz fakturę.
Urządzenia: baterie, armatura sanitarna, instalacje grzewcze i wentylacyjne, urządzenia przyzywowe (domofony), a także szafy wnękowe, zabudowę pawlaczy.
Możesz też odliczać elementy związane z instalacją gazową.

Z rzeczy jakie wymieniłes mozesz odliczyć: zlew, szafkę pod zlew (jako obudowa urządzeń sanitarnych), okap kuchenny (ale tylko jeśli jest podłączony do kratki wentylacyjnej). Mozesz też odliczyć kuchnie gazową (jako element instalacji gazowej). Nie jest jasne, czy można odliczać kuchnię elektryczną (możesz, jeśli wykażesz, że jest elementem instalacji elektrycznej).

Nie możesz odliczyć natomiast zmywarki, podobnie jak pralki, lodówki i telewizora.

wg mnie mozna
Po pierwsze ulga budowlana i remontowa to nie to samo.

Po drugie, w zeszlym roku byly dyskusje co do interpretacji tego trzyletniego
okresu 2003-2005, staralam sie sledzic informacje prasowe.
Poczatkowo twierdzono, ze zeby skorzorzystac z ulgi juz w 2003 roku
trzeba "ulge" rozpoczac. Potem stwierdzono, ze ulga jest trzyletnia i nie jest
okreslone w ktorym roku odliczasz, mozna po trochu przez trzy lata, a mozna
jednorazowo, np. cala kwote odliczyc w ostatnim roku ulgi i z tego co wiem, to
na tym stanelo. Czyli mozna w tym (i w przyszlym) roku jeszcze skorzystac z
ulgi remontowej.

Pozdrawiam
zielony_listek

Co innego ulga budowlana, a co innego remontowa !!
Kochani.

Nie mylcie tych pojęć, bo to są dwie różne ulgi!!!!
Yaga powołuje się na mój tekst o uldze budowlanej. Ulga budowlana została
zlikwidowana z końcem 2001 roku, ale ci którzy mają prawa nabyte, moga
korzystać z odliczeń jeszcze ko końca 2004.

W tym wątku jest pytanie u ulgę remontową.
Ulga ta została zlikwidowana z końcem 2003, ale wg interpretacji Ministerstwa
Finansów można z niej korzystać do konca 2005 bez względu na to, czy ktoś
zaczął korzystać z ulgi remontowej w 2003, czy 2004, czy 2005.

Czy to jasne?

Witam,
mam pytanie odnośnie dwóch ulg: dużej budowlanej i remontowej:
Czy jeśli ktoś korzystał z ulgi budowlanej do 31.12.2004 to może w 2005
jeszcze "załapać się" na ulgę remontową, powiedzmy modernizując instalację
gazową wybudowanego domku jednorodzinnego?

Z góry dziękuję za odpowiedź,
pozdrawiam

Gość portalu: Slusek napisał(a):

> Witam,
> mam pytanie odnośnie dwóch ulg: dużej budowlanej i remontowej:
> Czy jeśli ktoś korzystał z ulgi budowlanej do 31.12.2004 to może w 2005
> jeszcze "załapać się" na ulgę remontową, powiedzmy modernizując instalację
> gazową wybudowanego domku jednorodzinnego?

Może. Nawet na wiecej. masz pełny limit ulgi remontowej.
Jak rozumiem, to budujesz dom i do końca 2004 budowa domu nie byla jeszcze formalnie zakonczona. Czy tak? To ważne, bo tylko w takim przypadku mogłes korzystać z ulgi budowlanej.
Teraz, by korzystać z ulgi remontowej musisz zgłosic formalne zakonczenie budowy do gminy. Bez tego nie będziesz miał prawa do ulgi remontowej.
Mozesz remontowac dom, czy miezkanie tylko wtedy, gdy jego budowa została formalnie zakończona.

czy to jasne?

Dziękuję za odpowiedź,

> Może. Nawet na wiecej. masz pełny limit ulgi remontowej.
> Jak rozumiem, to budujesz dom i do końca 2004 budowa domu nie byla jeszcze
> formalnie zakonczona. Czy tak? To ważne, bo tylko w takim przypadku mogłes
> korzystać z ulgi budowlanej.

Tak, budowany jest dom i do końca 2004 wg dziennika budowy do użytku wykończone
zostały piętro oraz poddasze. Ciągle wykańczana jest piwnica. Czy do czasu jej
urządzenia nie mogę korzystać z ulgi remontowej?
Mam też inne pytanie - ok 2 lata temu podczas wichury w niewielkim stopniu
uległa uszkodzeniu elewacja budynku. Czy jest możliwe przeprowadzenie remontu
oraz odliczenie materiałów budowlanych w ramach ulgi remontowej?

Pozdrawiam
Slusek

Według mojej wiedzy:
ulgę remontową masz dopiero od formalnego zakonczenia budowy całego domu.
czyli teraz powinieneś czym prędzej sformalizować procedury mające na celu odbiór budowy przez stosowny urząd. Nie możesz już korzystać z ulgi budowlanej, a z remontowej jeszcze nie, póki nie zakonczysz budowy.

Ale, ja domu nigdy nie budowałem i w związku z tym mogę nie znać wszelkich procedur i przepisów. Ty piszesz, że wg dziennika budowy wykończone zostało piętro i poddasze. Mnie się wydaje, ze nie ma znaczenia, co jest w dzienniku budowy, ale fakt formalnego zakończenia budowy domu jako całości, które zglaszasz do urzędu gminy.

Radzę ci jeszcze dopytać się w swoim urzędzie skarbowym.

> Nie możesz już korzystać z ulgi budowlanej, a z
> remontowej jeszcze nie, póki nie zakonczysz budowy.

OK zapytam w US, ale swoją drogą dołożę starań aby formalnie zakończyć budowę
do grudnia 2005 i jeszcze w grudniu zrobić zakupy "załapując" się na ulgę
remontową.

Dzięki za pomoc
Slusek

baja47 napisała:

> złożyłam, petentów, a raczej podatnikow brak, 5 osób w spr.NIP-3
> i to wszystko :))))
> ale skoro zlikwidowano ulgi remontowe i budowlane, odpada PIT-D

Przeznaczyłas na kogoś 1 % podatku, bo ja się zastanawiam czy wpłacić znów na
fundację Anny Dymnej lub na jakąś z Dąbrowy, oprócz Caritasu.

Witam,
ja pytałam w moim urzędzie skarbowym i dowiedziałam się że ulga budowlana
kończy się w momencie zasiedlenia (w przypadku kupna od developera, ze
spółdzielniami jest inaczej) a zasiedleniem może być: akt notarialny lub
meldunek a dla niektórych urzędów nawet moment otrzymania kluczy. W miom
urzędzie powiedzieli mi ze sama musze im "udowodnić" kiedy ja tam rzeczywiście
zamieszkałam i podejrzewam że będą brali pod uwagę zameldowanie. Natomiast co
do ulgi remontowej to można z niej korzystać pod warunkiem, że jest sie
właścicielem mieszkania i w tym przypadku trzeba mieć akt notarialny. My mamy
nadzieje ze akt notarialny podpiszemy jeszcze w tym roku bo chcemy jeszcze
załapać sie na te ulge (w tym roku sie ona konczy).
Pozdrawiam wszystkich włascicieli nowych mieszkań i życze owocnego i szybkiego
do nich wprowadzenia
Tyśka

A ja to widzę w nastpujący sposób:
- ulga budowlana dotyczy mieszkania budowanego, czyli mogę odliczać w ramach
jej wszystkie wydatki związane z mieszkaniem do momentu kiedy jest ono w
budowie, a jest w budowie do momentu, gdy budowa się nie zakończy - czyli nie
zostanie zgłoszone zakończenie do gminy i gmina wyda pozwolenie na użytkowanie.

- od momentu gdy mieszkanie jest już z pozwoleniem na użytkowanie to wydatki
odliczamy w ramach ulgi remontowej.

Ja zamierzam właśnie tak zrobić.

Mam nadzieję, że SIM też tak będzie interpretował kwestię VATu na materiały
budowlane. Mam zresztą nadzieję, ze prace na budowie będą dalej szły tym samym
rytmem, co dotychczas i zanim wejdzie VAT do zrobienia pozostanie niewiele (oby
nowa inwestycja SIM nie miała wpływu na tempo i jakość prac na naszym osiedlu).
Co do gruntu to szczęśliwie spłacam go zanim wejdzie na niego podatek i u mnie
aneks nie będzie konieczny.

Mam do Was pytanie, może naiwne, ale co tam. Czy ktoś z przyszłych mieszkańców
N2 dowiadywał się jakie są interpretacje ich US w sprawie ulgi remontowej na
nowe M? Spotkałam się z opinią, ze umowa z developerem moze uprawniać do
rozpoczęcia tej ulgi. Nie wiem jakiego rodzaju zapisy powinny widnieć w umowie,
aby US ją zaakceptował (podobno jest to kwestia uznaniowa i zależy od
interpretacji urzędnika). Jeśli ktoś z Was ma doświadczenia w tej kwestii
bardzo proszę o info.

zdjecia, zimno w lokalach, przeprowadzka, ulga...
Po pierwsze chciałbym pogratulować bardzo ładnych zdjęć wieczorową porą.
Jednocześnie proszę o jeszcze kilka z różnych miejsc, może również z Nugatem II
jakby się dało.
Przykra jest sprawa tego zimna. Drodzy sąsiedzi przez to sprowadziliście mnie
ze świata mych marzeń i fantazji na ziemie - przynajmniej w kwestii
zamieszkania w Nugat II jeszcze w tym roku. A ja myślałem że Sylwestra 2004
wyprawie u siebie w domu :) W sumie do dzisiaj nie zdawałem sobie sprawy z
faktu że temperatura w lokalu może być tak znacząca!
Poza tym zauważyłem jeszcze jeden problem, a mianowicie skorzystania z ulgi
remontowej. W sumie chciałem kupić materiały budowlane przed 1 maja, aby
ustrzec się zwiększonego podatku i dodatkowo skorzystać z ulgi w roku 2004.
Niestety chyba zakupów nie dokonam w tym roku, gdyż nie będe mógł wykorzystać
ulgi. Także obawiam się że dopiero w marcu po otrzymaniu prawa do swojego
mieszkania dopiero się wprowadzę. A może się mylę i można to jakoś inaczej
załatwić ?

Pozdrawiam wszysktich gorąco,
Adam

Niestety, nie ma nigdzie przepisu, który dokładnie precyzowałby, co można
odliczyć w ramach dużej ulgi budowlanej. Domniema się, że to samo, co w
przypadku ulgi remontowej, ale w szczególnych przypadkach radzę napisać pismo
do US w którym będziesz się rozliczać - muszą Ci odpowiedziec w ciągu 30 dni.
Na pewno musisz mieć faktury vatowskie - o tym pamiętaj!

Nie no, to ze zbytnia szczegolowoscia to byl lekki zart z mojej strony ;) ale
prawda jest, ze nie patrzylem czy w narozach mam wstawione aluminiowe
katowniki. U mnie na szczescie nie bylo kruszenia rogow scian a tak sam z
siebie nie chcialbym tego robic. Wiecie, kazdy blok robi inna ekipa i dlatego
sprawa sie komplikuje. Dodatkowo, chyba chlopcy troche "zjechali" z jakoscia
wykonania, wiec moga oszczedzac na materialach.
Pamietaj!!! Prywatne sklepy i hurtownie budowlane czesto wystawiaja na zyczenie
faktury z mocno opozniona data. Moze czasem warto cos nawet dokupic, a potem
wrzucic w ulge remontowa? (wydatki dokonane po podpisaniu aktu notarialnego,
ale uwaga - co Urzad S. to inne interpretacje, wiec to juz zalezy od Was).

Gość portalu: karl napisał(a):

> Nie no, to ze zbytnia szczegolowoscia to byl lekki zart z mojej strony ;) ale
> prawda jest, ze nie patrzylem czy w narozach mam wstawione aluminiowe
> katowniki. U mnie na szczescie nie bylo kruszenia rogow scian a tak sam z
> siebie nie chcialbym tego robic. Wiecie, kazdy blok robi inna ekipa i dlatego
> sprawa sie komplikuje. Dodatkowo, chyba chlopcy troche "zjechali" z jakoscia
> wykonania, wiec moga oszczedzac na materialach.
> Pamietaj!!! Prywatne sklepy i hurtownie budowlane czesto wystawiaja na
zyczenie
>
> faktury z mocno opozniona data. Moze czasem warto cos nawet dokupic, a potem
> wrzucic w ulge remontowa? (wydatki dokonane po podpisaniu aktu notarialnego,
> ale uwaga - co Urzad S. to inne interpretacje, wiec to juz zalezy od Was).

Spoko. Jak by co w koncu bedzie jeszcze przed wprowadzeniem sie troche czasu
na takie male poprawki.

thnx za odpowiedz

asia i pawel

a ja z kolei słyszałem, że od sierpnia 2003 MF stoi na stanowisku, iż umowa
przedwstępna zawarta z developerem stanowi "tytul prawny do lokalu". Jeśli jest
to prawdą (sam nie dotarłem do tego oświadczenia) to mamy prawo do ulgi
remontowo - budowlanej. Myślę, że temat warto podrążyć, gdyż do wydarcia od
pazernego fiskusa jest parę ładnych tysięcy PLN...

Jeśli ktoś miałby jakieś informacje na ten temat to proszę o odpowiedz.

pozdrwaiam,
Łukasz

Ja też nie miałam szczęścia. W 2001 r wpłacałam jedynie wkład budowlany do
spółdzielni. W 2002 r wpłaciłam jeszcze pozostała kwotę wkładu oraz zakupiłam
częściowo materiały na wykończenie lokalu. Cały czas myślałam, że te wydatki
będę mogła zaliczyć do wydatków na "wykończenie lokalu przed zasiedleniem" i
tak też wypełniłam PIT (strona 3). Niestety pani w urzędzie wszystko mi
skreśliła i kazała wpisać do rubryk związanych z ulgą remontową (tzn.
modernizacja mieszkania). Nic z tego nie rozumiem. Przecież wydatki poniosłam w
2002 r (przed zasiedleniem) a akt notarialny podpisałam dopiero w lutym 2003 r
a dopiero po otrzymaniu aktu notarialnego mam prawo do ulgi remontowej.
Jak to w końcu jest?

Pozdrawiam
Gość portalu: Zielony napisał(a):

>
> W roku 2001 poniosłem tylko koszt zakupu mieszkania (i to częściowy -
> zaliczka). Bez problemu odliczyłem rzeczy zakupione w 2002 na wykończenie
> nowego mieszkania. Dodam, że za "termin zasiedlenia" uznano mi datę
> zameldowania się. US Bielany.
>
> pozdrawiam
> Zielony
> <a href="http://osiedle-floriana.w.interia.pl/"target="_blank">osiedle-
floriana
> .w.interia.pl/</a>

ulga remontowo-budowlana a akt notarialny
Czy ktoś z Was orientuje się (z praktyki na przykład), od którego momentu
jestem właścicielem mieszkania, czy od momentu zameldowania (2002) czy od
podpisania aktu notarialnego(2003).

Chodzi mi o to z jakiego roku moge rozliczać faktury na ulgę remontowo-
budowlaną. Nigdzie nie moge uzyskać jednoznacznej informacji.

Dziękuję za pomoc.
A

Gość portalu: zmija10 napisał(a):
> Czy ktoś z Was orientuje się (z praktyki na przykład), od którego momentu
> jestem właścicielem mieszkania, czy od momentu zameldowania (2002) czy od
> podpisania aktu notarialnego(2003).

Właścicielem mieszkania stajesz się z chwilą podpisania aktu notarialnego.

> Chodzi mi o to z jakiego roku moge rozliczać faktury na ulgę remontowo-
> budowlaną. Nigdzie nie moge uzyskać jednoznacznej informacji.

Faktury na ulgę remontową liczy się po zasiedleniu lokalu. Przepisy nie
precyzują czy chodzi i podpisanie aktu czy zameldowanie się. Wszystko zależy
tylko i wyłącznie od US ...

pozdrawiam
Zielony
osiedle-floriana.w.interia.pl/

Ty zmija, rok podatkowy to jest rok podatkowy, a nie tam z którego roku
faktury, ewentualnie jak nie można wszystkiego odpisać to ulga budowlana i
remontowa przechodzi na lata nastepnę.
W rozliczeniu za rok 2002 odpisujemy faktury z 2001
W rozliczeniu za rok 2003 odpisujemy faktury z 2002 itd.

Do momentu zasiedlenia (wg US targowek - data zameldowania chyba ze umiesz
inaczej udowodnic) mozesz odliczac wydatki na wykonczenie mieszkania w ramach
ulgi budowlanej (na 3 str PIT D).
Gdy masz dowod praw wlasnosci mieszkania (np. akt notarialny) wtedy wydatki
mozesz odliczac jako ulga remontowa.

Ja niestety nie miałam szczęścia.
W 2001 r wpłacałam jedynie wkład budowlany do spółdzielni. W 2002 r wpłaciłam
jeszcze pozostała kwotę wkładu oraz zakupiłam częściowo materiały na
wykończenie lokalu. Cały czas myślałam, że te wydatki będę mogła zaliczyć do
wydatków na "wykończenie lokalu przed zasiedleniem" i tak też wypełniłam PIT.
Niestety pani w urzędzie wszystko mi skreśliła i kazała wpisać do rubryk
związanych z ulgą remontową (tzn. modernizacja mieszkania). Nic z tego nie
rozumiem. Przecież wydatki poniosłam w 2002 r (przed zasiedleniem) a akt
notarialny podpisałam dopiero w lutym 2003 r a dopiero po otrzymaniu aktu
notarialnego mam prawo do ulgi remontowej.
Jak to w końcu jest?

To było w US Warszawa-Praga

PZDR

Ja to rozumiem, dlatego też wydatki jakie poniosłam na wykończenie lokalu w
2002 r rozpisałam w zeznaniu podatkowym w uldze budowlanej, bo nie miałam
jeszcze przedmiotowego aktu not. Nie dokonałam też żadnego zakupu mat.w 2001
r.Ale to pani w urzędzie powiedzała, że tak nie mogę tego rozliczyć i sama
wniosła poprawki W PIT i kazała to wpisać w rubryce związanej z ulgą rem. W tej
uldze zawiera się też "modernizacja lokalu". Nie wiem, może dlatego tak kazała
zrobić. Czy dobrze rozumuję?
Cały czas jednak nie rozumiem dlaczego nie mogłam tego odliczyć w uldze
budowlanej. Czy to chodzi o te niejasności związane z tym, że od stycznia 2002
r nie ma już ulgi budowlanej i aby móc cokolwiwk odliczyć na wykoczenie lokalu
przed zasiedleniem powinnam dokonać jakiegoś zakupu jeszcze w 2001 r np. farbę?
A i jeszcze jedno. Rzuciła taki tekst: Niech się Pani i tak cieszy, że można to
odliczyć.

PZDR

Gość portalu: Aneta napisał(a):

> kasia - prawo do ulgi remontowej nabywasz wtedy gdy masz prawo do lokalu
czyli
> masz np podpisany akt notarialny, jesli nie masz tego to nie mozesz odliczyc
> wydatkow na wykonczenie jako ulge remontowa.
>

Bardzo mi się spieszyło z rozliczeniem dlatego też nie miałam czasu na
wystosowanie do nich zapytania.
A było to tak. Przywiozłam swój roczny PIT do US. Napisałam wniosek o
zaniechanie poboru zaliczek i w tym pokoju do którego zaniosłam to pismo pani
dokładnie obejrzała rozliczenie. Wydatki za 2002 r na wykończenie wpisałam w
rubryki z ulgą budowlaną. Niestety kazała mi to wykreślić z tej pozycji i
wpisac do ulgi remontowej.
Na moje pytanie czy może mi wytłumaczyc dlaczego tak mam zrobić, odpowiedziała:
I tak niech się pani cieszy, że może to odliczyc.
I nadal tyle wiem co nic.

PZDR

Zatem była to odpowiedź jedynie ustna (US Warszawa Praga).

Gość portalu: Slawek napisał(a):

> W jaki sposób US umotywował decyzję odmowną? Czy odbyło się to w ten sposób

> pani w US powidziała że nie można i Ty spasowałaś? A może dostałaś decyzję na
> piśmie?
>
> Pozdrawiam
> Sławek
>

Duża ulga budowlana - grunt
Rozpocząłem nowy wątek, bo moja myśl nie przebiła się w wątku "Duża ulga
budowlana - ważne". Tam jest dyskusja głównie o mozliwości odliczenia
wydatków remontowych w ramach ulgi. Mam wrażenie, ze problem gruntu jest
podobnej natury. Zakończyłem inwestowanie w 2002 i kilka tygodni temu
spotkała mnie w US niemiła niespodzianka. Urząd stwierdził, że udział w
gruncie kuiony od developera i potwierdzony aktem notarialnym mogę sobie mieć
na pamiątkę, a ich interesuje albo faktura za ten grunt albo udowodnienie
rozpoczęcia zakupu gruntu jeszcze w 2001. Czyli na razie kilka tysiecy
przeszło koło nosa i wypada już tylko liczyć na jakąś korzystną dla
podatników interpretację mf. :-)A może Wy macie jakieś doświadczenia w tym
zakresie?

Do MM
Bynajmniej sie nie nudzę, a jedynie fascynuje mnie temat budowy mojego M,
naszej wspólnej spółdzielni, jak również problemy dalekich sąsiadów z
Tarchomina.
Co do ulgi odsetkowej - ekspertem nie jestem, nie miałam też pojęcia, kiedy
mija Wam ten termin na zakończenie i odebranie inwestycji. Trzymam kciuki za
to, żebyście zdążyli.
Sama jestem w tej dobrej sytuacji, że przynajmniej (póki nie mam mieszkania)
mam dużą ulgę budowlaną i szukam pomysłów na wykorzystanie znikającej ulgi
remontowo-modernizacyjnej. Z tego, co pisze się na tym forum, istnieje szansa
na nieodebranie w tym roku mojego M [straszycie mnie wszyscy, że się opóźniają
budowy, ale ja się nie poddam :) będę optymistką i entuzjastką do końca tj. do
odbioru kluczy], ale ... są inne metody na uratowanie choćby paruset zł z ww.
ulgi.
Pozdrawiam wszystkich członków spółdzielni.

Odsetkowa akurat niewiele mnie interesuje, bo nie biorę kredytu. Tak więc dla
mnie jak widać nie ma znaczenia, czy inwestycja kwalifikuje się do ulgi
budowlanej czy nie. Jedyna ulga, która mi pozostala, to ulga remontowa. I
wygląda na to, że to jest je ostatni rok :(, więc trzeba sie spieszyc :)

1/ Widzę te połówki okien wstawiane codziennie w kl. EF, załamka.
2/ Pisałam już wcześniej, że wydawało mi się, iz ktoś już wykańcza mieszkanko.
W kl B (jeśli się nie mylę, II piętro), od strony ul. Bracławskiej. Ale może
była to ekipa, tylko nie w ubraniach roboczych. No i była tam kobitka. Dziwne.
3/ Ja wchodzę na budowę, kiedy chcę, pod warunkiem, że pani ze sprzedaży jest
i zaprowadzi albo proszę kierownika budowy. Jest to możliwe tylko w pon-sob. W
niedzielę - nie ma szans. Poza tym, na kl. EF nie wpuszczają, jeszcze za
wcześnie. Jak będą okna i może ścianki działowe, to wpuszczą, ale pod
warunkiem, że nie będzie w tym czasie ekip budowlanych w miejscu "zwiedzania".
3/ Ja też wezmę odrębną własność, ale jak będzie trzeba to najpierw
spółdzielcze własnościowe. Czekam na to obiecane na koniec XI 2003 rozliczenie
kosztów budowy. Ciekawe, czy I etap już dostał?
4/ Ulga remontowa. Czekam na 5 grudnia, kiedy ma być wiadomo, czy będzie czy
nie w 2004 r. Ale mam pewne pomysły, z którymi w razie kasacji ulgi chętnie
się podzielę z Wami.
5/ Mam namiary na ekipę wykończeniową: glazura, panele itp. Znajomi, więc będą
się bardzo starać, aby Was zadowolić. Jeśli ktoś będzie zainteresowany, proszę
o maila na priv: venus8@gazeta.pl
V.

Mam informacje ze spółdzielni, że w przyszłym tygodniu będzie juz można
ustanawiać spółdzielcze własnościowe prawa do lokalu. Moja rada: nawet jeśli
macie wpisane w umowie ustanowienie pełnej własności, to warto w tej chwili
poprosić o spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu. Zawsze to więcej niz nic,
poza tym można już brać faktury do ulgi remontowej, ustanowić hipotekę, itd. Do
1 maja ustanowienie tego prawa nie wiąże się o ile wiem z żadnymi opłatami, po
tej dacie jest VAT 7% od wys. wkładu budowlanego!. Krok drugi to wystąpienie o
przekształcenie tegoż prawa w pełną własność. Przekształcenie zawierane jest w
formie aktu notarialnego i o ile wiem, to nowa ustwa VAT zwalnia ta czynność z
podatku VAT. Koszty notarialne przekształcenia spółdzielczego prawa w pełna
własność są niższe niż ustanowienie pełnej własności. My zamierzamy właśnie tak
zrobić i wystąpić zaraz potem z wnioskiem o przekształcenie w pełną własność.
Pozdr.
Beata

PS. Czy ktos ma może wzór wniosku o przekształcenie spółdz. prawa do lokalu w
pełną własność? Niedawno drukowała go Gazeta Prawna.

Wodniku, trochę nakręciłeś - ulga tzw. odsetkowa dotyczy zakupu mieszkania i
kredytu ten zakup finansującego, z której to ulgi możesz skorzystać, o ile nie
korzystałeś z poprzedniej ulgi budowlanej na zakup mieszkania na rynku
pierwotnym i/lub oszczędzania w kasie mieszkaniowej. Ulga remontowa dotyczy
mozliwości rozliczenia kosztów remontu/modernizacji mieszkania, do którego
posiadasz tytuł prawny. Mimo, że jest trzyletnia należałoby ja zacząć w tym
roku z racji na jej prawdopodobne zlikwidowanie w roku przyszłym (oczywiście
osoby, które nabędą prawa do tej ulgi w tym roku, będą miały możliwość jej
kontynuacji w roku przyszłym). Co do tytułu prawnego myślałam, że jest to w
miarę przejrzysta kwestia, tymczasem podobno niektórzy próbują rozpoczynać ulgę
remontową na nowe mieszkanie, gdy nie podpisali jeszcze umowy przeniesienia
własności u notariusza, dysponując jedynie protokołem odbioru mieszkania i
umową przedwstępną. Mi się to wydaje ryzykowne, bo w świetle prawa nie stanowi
to jeszcze o własności - ale może P. Beata wyrazi swoją opinię:). Co do samej
kwestii rozpoczynania ulgi remontowej w surowym mieszkaniu - polecam
odpowiednie wątki na forum. pozdrawiam

Gość portalu: Marcus napisał(a):

> Czy na pewno podatek na materialy budowlane wzrosnie od maja 2004. Odbieram
> mieszkanie w grudniu, chcialbym go urzadzic i nie wiem czy mam kupowac szybko
i
>
> byle co, byle zdazyc w grudniu. bo od stacznia bedzie 22%.
> Do kiedy Ministerstwo Dziwnych Krokow Finansowych musi podac, jaka stawka
> obowiazuje od 01.01.04. Moze ktos wie na pewno
>
> pozdrawiam

W Twoim Przypadku to jeszcze wchodzi w grę ulga remontowa (o której głośno
dzisiaj na Forum) jak ją zlikwidują a do końca tego roku nie kupisz nic to
możesz stracić prawo do ulgi w roku 2004 i 2005.
Pozdr Asia

Bebiaku, moze sie orientujesz???
Hej:))

Jak zwykle jak trwoga to do...Bebiaka:))
Mam pytanko.
Czy jesli moja obecna narzeczona korzystala kiedys (w poprzednim malzenstwie)
z duzej ulgi budowlanej to ja moge teraz (jako narzeczony) skorzystac z ulgi
odsetkowej i ulgi remontowej. Kupilismy razem nowe mieszkanie.
A jak to bedzie wygladac jak sie pobierzemy np. za 2 miesiace?
Czy jako jej malzonek bede mogl zrobic te odliczenia?
Pytanko tez kiedy, zakladajac ze za miesiac odbiore mieszkanie, bede mogl
zaczac odliczenia?

z gory dzieki!

Ja na ulge odsetkowa nie licze, bo wykorzystalismy duza ulge budowlana.
Natomiast dreczy mnie pytanie, ze zalapiemy sie na ulge remontowa. Ostatnia
interpretacja MF jest, ze mozna ja wykorzystac w przypadku nowych mieszkan
(trzeba miec tylko tam zameldowanie). Natomiast na stronie US w Wawie napisali,
ze nie mozna. Niestety Aga masz racje. Jedno prawo, milion interpretacji.
Ostatnio widzialam sporo ludzi krecacych sie z jakimis deskami, moze ktos juz
wykancza mieszkanka. Ale bylo by milo...
Pozdr.

Do Beatki
Wiesz, tak myślę, że powinniCi w Gazecie założyć osobne forum pt BEBIAK :)))
.
Znowu Cię pomęczę, ale skoro to dla Ciebie przyjemność, może mi będzie mogła
coś podpowiedzieć.
1/ Do zakupywanego w spółdzielni lokalu mieszkalnego (w trakcie budowy) chcę
zakupić dodatkowo komórkę lokatorską na poziomie garaży (ja sobie nazywam to
piwnicą). Korzystam przy zakupie tego M z dużej ulgi budowlanej. I teraz: czy
jak zrobię aneks do umowy ze spółdzielnią, że komórka jest pomieszczeniem
użytkowym i przynależy do lokalu mieszkalnego, to będę mogła kwotę za tę
komórkę sobie odliczyć, czy nie?
2/ Podobno jeśli sporządzi się umowę użyczenia części lokalu mieszkalnego z
jego właścicielem, to można skorzystać z ulgi remontowej, która pewnie zniknie
od przyszłego roku. Jeśli tak, to jak to zrobić (sporządzić umowę, notarialnie
czy jak, itp.). Drugie pytanie - czy potem tę ulgę remontową można będzie
znowu wykorzystać na nowe mieszkanko, już MOJE, oczywiście w ramach
przysługującego limitu?
Pozdrawiam cieplutko,
V.

Oj, jaki dowcipny jestem.
"Z analiz, które czytałem wynika, że w budownictwie ceny nie będą rosnąć" - tu
nie zgodziałbym się z Tobą, ponieważ każda nowa inwestycja, to coraz wyższe
koszty jednego metra kw. Poza tym w 2005r kończy się ulga remontowa, ludzie
będą kupować materiały budowlane, aby odpisać podatek, producenci też muszą na
tym zarobić, więc automatycznie podwyższą ceny. Wiadomo, że przynajmniej w I
kw. 2006 na rynku budowlanym będzie zastój. Dowiedz się o wskaźniki cen w GUS i
dopiero pisz, że ceny nie wzrosną.

Zdaje się że w założeniach budżetowych na przyszły rok ulga odsetkowa nie znika.
Ale do ostatecznego głosowania nad ustawą budżetową trochę czasu więc wszystko
się może zmienić.
Niepokoi mnie tylko czy taka ulga nam przysługuje. Prawo do ulgi odsetkowej
przysługuje osobom, których inwestycja musi zostać zakończona (tzn. budynek
musi dostać pozwolenie na użytkowanie) przed upływem trzech lat od daty
otrzymania pozwolenia na budowę. Prace budowlane przy I etapie rozpoczęły się
na wiosnę 2003 r. Ale przez długi czas na budowie nic się nie działo. Czy ktoś
wie kiedy spółdzielnia otrzymała pozwolenie na budowę?
Jest jeszcze ulga remontowa, która znika z końcem tego roku. Przez najbliższe
trzy lata można robić odliczenia przy kontynuowaniu remontu. Ciekawe czy mogę
jeszcze przed 1 stczynia "rozpocząć" remont w lokalu którego odbiór jest
przewidywany na kwiecień 2004. To rozpoczęcie narazie oznaczałoby zakup np.
glazury, wanny etc. Może ktoś z przyszłych sąsiadów zna odpowiedzi na te
wątpliwości.
No i na koniec pytanie standardowe. Czy są jakieś nowe wieści z budowy?
pozdrawiam
t.

Nie jestem pewnien, ale podobno zeby skorzystac z malej ulgi remontowej - mozna
odliczyc koszty parkietu, gladzi itp, nalezy do konca roku posiadac lokal (tu
rozumiem to jako odbior) i zakupic materialow budowlanych na ok. 600 zl.
Podkreslam nie jestem tego pewien.
Od strony fizycznej moze w styczniu zrobia klatki, windy, garaze, trawnik, a w
grudniu napewno tego nie bedzie.
A i jeszcze jedno. Wiecie ze spoldzielnia znienila siedzibe. Teraz
zarejestrowani sa w Wolominie, ale biuro zostaje na Wojciechowskiego.

Witam Cię Piohal i dziękuję za dziękuję:) Nie pomogę Ci w Twoim tym
problemie, bo zupełnie nie znam się na ulgach remontowych, budowlanych i
wszelkich innych, co już nie raz podkreślałam. Po prostu nie mam o tym
pojęcia i przyznaję się uczciwie (nie widzę powodu zresztą, aby czynić
inaczej). Nie umiem nawet zająć stanowiska w prawie wypowiedzi forumowicza w
tym drugim Twoim wątku: nie wiem Piohal, doprawdy nic w tym temacie
nie wiem:(( To zupełnie nie moja dziedzina. Przykro mi, że Cię zawiodłam, ale
pozdrawiam Cię cieplutko. B.

Moi Drodzy,
wszystko jest oki! Zostal zniesiony wymog 3 lat, wiec spokojnie bedzie mozna
skorzystac z ulgi odsetkowej w przypadku bud. nr 2.
No i nie ,a zadnych wymogow typu akt notarialny w ciagu 3 lat, bo zeby byl akt
notarialny, to musi byc pozwolenie na uzytkowanie budynku. A skoro dla tego
pozwolenia zostaly zniesione 3 lata, to sami sobie dopowiedzcie reszte!
Zatem do boju! I co rownize bardzo istotne, to bedziemy mogli skorzystac takze
z ulgi remontowej, bo zostala ona przedluzona do 2005! Zatem korzystajmy ze
wszystkich dobroci, skoro mozemy. Szkoda, ze nie ma budowlanej...
Pozdrawiam

Jacek - wydaje mi się że nie zrozumiałeś o czym ja mówie.
Ja nigdy nie wspomniałam na łamach forum o uldze budowlanej. Ku scisłości to
inwestycja musi się zakończyć w ciągu 3 lat a nie 5 zeby skorzystać z ulgi
budowlanej (tzw odsetkowej).
Ja wspominałam o uldze REMONTOWEJ. Kupijesz mieszkanie i sie urzadzasz np.
kupujesz zlew, panele, baterie, kuchenke gazowa - wszystko co możesz odliczyc
od podatku w ramach ulgi.
I TU JEST KLOPOT - bo Archicom nie da ci aktu notarialnego przenoszacego
wlasnosc do konca 2005(cos takiego) roku. Tam jest zapisane ze akt notarialny
dostaniesz po zakonczeniu budowy osiedla a nie twojego segmentu w ktorym masz
mieszkanie - w tym na maj albo wrzesien. Tak wiec kupisz mieszkanie i chcialbys
kupic panele podlogowe i co kupic mozesz ale z ULGI REMONTOWEJ nie skorzystasz.
Tak wiec czytaj uwaznie.
Pozdrawiam

Nie wiem dlaczego twierdzisz,ze nie mozna skorzystac z obu ulg: remontowej i
odsetkowej. Nie mozna korzystać z odsetkowej, gdy korzystało się z budowlanej,
a różnica między tymi ulgami jest dosc zasadnicza. Nie mam racji???Może ktoś
wie, bo ja jestem laikiem w tych sprawach i jeszcze sie tym nie zajmowałem

> No dobra to jak jest można odliczać obie ulgi czy tylko
> odsetki od kredytu???

Które "obie"? Mowa była o trzech.

1. Odsetkowa - o ile wiem, można z niej korzystać pod warunkiem nie korzystania
wcześniej z innych ulg budowlanych czyli, przede wszystkim, tzw. dużej ulgi
budowlanej oraz kasy mieszkaniowej.

2. Remontowa - nie ma żadnych ograniczeń.

3. Zwrot VAT - korzystanie z ulgi remontowej zmniejsza limit tego odliczenia.

Polecam: www.pit.pl

Pozdrawiam

> Antresolka napisała, że naraża się sąsiadów na spore straty.
> A wcześniej ktoś napisał, że nie trzeba mieć aktu notarialnego
> żeby móc odliczać pieniądze wydane na remont, podawał nawet jakąś
> podstawę prawną. To jak to właściwie jest?

Naraża się sąsiadów na straty nie dlatego, że jest jakiś problem z ulgą
remontową. Ta ulga nie ma z tym nic wspólnego.

Chodzi o to, że wszyscy, którzy kupili mieszkanie na kredyt nie mogą
ustanowić hipoteki zabezpieczającej spłatę kredytu dopóki nie mają notarialnego
aktu przeniesienia własności. W związku z tym, konieczne jest opłacanie
dodatkowego ubezpieczenia. Ja na przykład płacę ok. 300 PLN co 2 miesiące. A
aktów notarialnych nie można podpisać dopóki Nadzór Budowlany nie dopuści
budynku do użytkowania.

Pozdrawiam

Jak rozumieć pojęcie "zasiedlenie"?
Kupiłam nowe mieszkanie i niedługo skończę rozliczać dużą ulgę budowlaną. Od
momentu zasiedlenia przysługiwać mi będzie ulga remontowa.
Tylko, że ja nie rozumiem pojęcia zasiedlenie. W różnych Urzędach Skarbowych
mówią inaczej: zameldowanie, akt notarialny, odebranie kluczy, przeprowadzka do
nowego mieszkania. Może ktoś wie jak jest w rzeczywistości, bo nie chcę wyjść
na głupka.
Pozdrawiam

No tak, dyskusja na ten temat już tu była. I to nawet ostra.

Ja ci powiem tak:
Z mojego prywatnego śledztwa wynika, że termin "zasiedlenie" mylony jest przez
urzędników z "zamieszkaniem". A są to dwie różne kwestie.

Termin "zasiedlenie" nie jest nigdzie zdefiniowany - żadna ustawa nie określa co
to jest. Dlatego interpretacja zalezy od konkretnego US.
Najlepiej zrobisz, jak zadasz takie zapytanie na piśmie swojemu US i będziesz
potem trzymać się tego.

Ja dostałem odpowiedź na piśmie od swojego US, że zasiedlenie=podpisanie aktu
notarialnego.
I myśląc logicznie taka interpretacja wydaje mi się najrozsądniejsza.
Bo przecież możesz kilka lat wykańczać mieszkanie i nawet teoretycznie nigdy się
do niego nie wprowadzić, ani zameldować. Możesz przecież też mieć kilka mieszkań.
Do tego termin "zasiedlenie" również obowiązuje w mieszkaniach na wynajem, gdzie
właścicielowi nie wolno przez kilka lat (chyba 5) mieszkać (tym bardziej
zameldować się). Również można przez kilka lat nie znaleźć najemcy na takie
mieszkanie. Czy to by znaczyło, że mieszkanie nie będzie nigdy zasiedlone?
To była by bzdura.
Tym bardziej, że być może od 2003 nie będzie już ulgi remontowej. Wtedy nikt, kto
kupił mieszkanie (i ma ulge budowlaną) nie powinien meldować się w nim
przynajmniej do końca roku 2004 i wykańczać lokal z ulgi budowlanej.
Do tego zasadnicze pytanie: jak US sprawdzi czy ktoś mieszka w mieszkaniu i czy
je wykończył? US nie ma takich uprawnień, by to sprawdzać.

Ale na tym forum padały różne opinie na ten temat.
Najlepiej więc zadaj to pytanie na piśmie w US.

Gość portalu: Piotr napisał(a):

> Po oszczedzaniu w Kasie Mieszkaniowej chce kupic mieszkanie na rynku wtornym.
> W zwiazku z tym mam dwa pytania:
>
> 1. Czy w zeznaniu PIT -D nalezy w jakikolwiek sposob wpisac realizacje zakupu
> na rynku wtornym? (informacje jakie posiadam dotycza tylko mieszkan na rynku
> pierwotnym);

NIE, bo nie ma takiej rubryki, a US i tak Cię wezwie. Pieniądze musisz wydać do
końca roku w którym je otrzymałeś od banku.

> 2. Czy istnieje mozliwosc wykorzystania do konca ulgi budowlanej (nabytej w
> ramach oszczedzania w Kasie Mieszkaniowej) np. budujac dom?

NIE, bo kontynuowałeś ulgę tylko w KM i do tego miałeś prawo. KM wchodzi
jedynie w limit ulgi. Nie można więc korzystać z tej ulgi w innym zakresie
np. : budowa domu, zakup działki itp.
Pozostaje Ci jedynie ulga remontowa.
Pzdr.

> > 2. Czy istnieje mozliwosc wykorzystania do konca ulgi budowlanej (nabytej
> w
> > ramach oszczedzania w Kasie Mieszkaniowej) np. budujac dom?
>
> NIE, bo kontynuowałeś ulgę tylko w KM i do tego miałeś prawo. KM wchodzi
> jedynie w limit ulgi. Nie można więc korzystać z tej ulgi w innym zakresie
> np. : budowa domu, zakup działki itp.
> Pozostaje Ci jedynie ulga remontowa.

Racja, racja. Ja tez oszczedzalam 'tylko' w KM i przed zmiana przepisow (2002)
nie zdazylam nic zainwestowac w zadna budowe, a po zmianie okazalo sie, ze nowa
ulga (odsetkowa) juz mnie nie obejmuje. W ten oto sposob zalapalam sie na
najmniejsza z mozliwych ulg bez zadnej mozliwosci uratowania wiekszej kasy.
Wiem to na pewno, bo konsultowalam sprawe z 2 doradcami podatkowymi.

A moze sprawa klasyfikuje sie do rzecznika praw obywatelskich? Czy ktos ma
pomysl co zrobic z obywatelami, ktorzy znalezli sie w luce miedzy dwiema ulgami?

-Parolka

A niby dlaczego nie można odliczyć podatku od podatku? Przecież np. przy uldze
remontowej od podatku PIT odlicza się wydatki na zakup materiałów budowlanych,
w tym podatek VAT. Zgadzam się z Jankiem, że na podatek od czynności cywilno
prawnych i wpis do księgi wieczystej nie ma faktury VAT i idąc tym tropem
rzeczywiście nie powinno się ich odliczać.

Niemniej jednak, mój doradca podatkowy, specjalista od PIT, twierdzi, że się
odlicza. Jak widać powyżej interpretacja poszczególnych urzędów skarbowcyh jest
różna. Ja w każdym razie mam zamiar odliczyć wszystko.

A co do US na Mokotowie, to ogólnie w sprawach niejasnych, oni wszystko
interpretują na niekorzyść podatnika. Ale da się z nimi wygrać. Przechodziłem
już raz przez to.

Wacek

Gość portalu: Marek napisał(a):
> Podobno jeżeli nie zaczęliście zakupów na wykończenie mieszkania w 2001r.,
> ulga nie przysługuje. Aby mieć prawo do ulgi na wykończenie lokalu, trzeba
> zacząć wydawać pieniądze przed końcem ubiegłego roku.

Marku pomyliły Ci się ulgi. Przed końcem 2001 trzeba było zacząć inwestycję
budowlaną aby załapać się na _dużą ulgę budowlaną_. Tu jest mowa uldze
remontowej ! A dają do niej prawa :

akt własności; przydział lokalu kwaterunkowego lub zakładowego; tzw. umowa
użyczenia; umowa najmu lub dzierżawy (oraz inne umowy tego typu, np. umowa
podnajmu czy poddzierżawy); dowód potwierdzający nabycie domu czy mieszkania w
drodze kupna, spadku lub darowizny.

Wiecej na stronie : www2.gazeta.pl/podatki/1,32060,1190103.html

pozdrawiam
Krzysiek
osiedle-floriana.w.interia.pl

Gość portalu: Pawel napisał(a):

> Można odliczać w ramach ulgi remontowej pod warunkiem, że w umowie kupna -
> sprzedaży z deweloperem jest napisane, że nowe mieszkanie jest bez glazury,
> terekoty itp.

?????

W ramach ulgi remontowej możesz tak i tak odliczać. Ważny jest akt własności
mieszkania lub przydział.
Jeśli go nie macie, to wszelkie wydatki związane z zakupem materiałów
wykończeniowych odlicza się w ramach duzej ulgi budowlanej.

Nie ma tu znaczenia, czy w umowie jest,że mieszkanie z glazurą, białym
montażem, czy nie.
Masz prawo i kaprys wymieniać biały montaż i glazurę, nawet jeśli jest nowa, to
wymieniasz i odliczasz to sobie w ramach ulgi remontowej (jeśli masz akt
własności) lub budowlanej (jeśli kupujesz materiały przed oddaniem mieszkania).

Gość portalu: banglad napisał(a):

> w tym roku wspolnie z zona kupilismy w postepowaniu tzw poprzetargowym od
> gminy mieszkanie. czy wydatki poniesione na zakup mozemy odliczyc ? jesli tak
> to ile i jak zeby nie stracic ulgi remontowej ? wie ktos ?
> serdecznie pozdrawiam

Niestety juz nie odliczasz wydatkow na zakup mieszkania bo zlikwidowano ulge
budowlana. Odliczasz od podatku czesc odsetek od kredytu, jaki mozesz zaciagnac
by sfinansowac zakup. Kluczowym jest jednak czynnik - musi byc to rynek
pierwotny, a wiec nowe mieszkanie.

Ulga remontowa istnieje, wlasnie rozpoczal sie nowy okres 3-letni (2003-2005).
Dotyczy ona wydatkow na remont badx modernizacje mieszkania, domu badz czesci
wspolnych budynku.

Pozdrawiam,

chyba oprócz aktu notarialnego liczy się też data zameldowania w tym lokalu i
chyba dopiero od tej daty można zakupy rozliczać przez ulgę remontową. Bo to co
przed zameldowaniem to rozliczyc jeszcze można w ramach ulgi budowlanej.
przynajmniej ja tak robiłam i urząd nie kwestionował ale to nie był US o którym
wspomniałaś a wiadomo co urząd to innych system i inne informacje. Najlepiej
zapytaj u źródła.
pozdrówka
A.

> chyba oprócz aktu notarialnego liczy się też data zameldowania w tym lokalu i
> chyba dopiero od tej daty można zakupy rozliczać przez ulgę remontową.

Data zameldowania nie ma nic do tego - liczy sie "data zasiedlenia", ktora nie
jest zdefiniowana. Wiec w sumie jezeli chce sie skorzystac z ulgi budowlanej
trzeba miec akt notarialny (choc nie w kazdym urzedzie - w niektorych wystarczy
protokol odbioru, pod warunkiem ze __budynek zostal odebrany przez gmine___ -
od tego momentu mozna go zasiedlac).
Zameldowanie nie ma nic do tego, poniewaz w nowym mieszkaniu nie ma obowiazku
aby sie zameldowac (moge miec przecie kilka mieszkan).

pegaz_

Gość portalu: pegaz_ napisał(a):

> > No wlasnie mam pytanie rozszerzajace (nie wiem w sumie komu je zadac wiec
sie
> podczepiam w to miejsce watku).
>
> Ja mam taka sytuacje: protokol odbioru podpisalem w maju, akt notarialny w
> grudniu. Defacto mieszkam w mieszkaniu od poczatku sierpnia. Do gminy budynek
> przekazano dopiero w listopadzie.
> W ustawie jest mowa o zasiedleniu - czy mozliwe jest zasiedlenie mieszkania
> przed odbiorem budynku przez gmine (wiem, ze fizycznie takbo jak napisalem
> mieszkam od sierpnia, ale czy prawnie moge korzystac z ulgi remontowej juz
np.
> od sierpnia).
>
> pegaz_

Ja miałem podobną sytuację, tyle że gmina nie odbierała bloku przez 2 lata
(sic!). Mój US odpowiedział mi na piśmie, że mam prawo w tym przypadku do dwóch
ulg - jeszcze budowlanej i juz remontowej.
Jako termin zasiedlenia mój US określił datę podpisania aktu notarialnego. I od
tego momentu mam prawo do ulgi remontowej. A jako, że oficjalnie blok był w
budowie, to mam też prawo do ulgi budowlanej.

Ostatnio coś się zmieniło w dzidzinie "prawo do lokalu". NSA stwierdził, ze nie
potrzebny jest akt notarialny, tylko wystarczy umowa przedwstępna.
Problem tylko w tym, że wyroki NSA nie są wykładnikiem prawa w Polsce.
Wyrok NSA jest dla konkretnego człowieka, który załozył sprawę, a nie dla
wszystkich.
Czyli mimo konkretnego i jasnego wyroku NSA w tej sprawie urzędasy w Fiskusie
nadal mogą pieprzyć głupoty i interpretować prawo wg własnego "widzimisię"

Ja mam trochę inny problem. Wpłaciłam do developera w 2001 roku 100% wartości
mieszkania (chciałam uciec przed Vat), które odbiorę w tym roku. W 2002 roku
nie poniosłam żadnych wydatków związanych z tym mieszkaniem. Czy w 2003 roku
będę mogła część wydatków związanych z urządzeniem mieszkania zaliczyć do ulgi
budowlanej (limit ulgi jest wyższy niż był w 2001 roku, więc pozostała by mi
różnica do wykorzystania)a część do remontowej, jesli tak to gdzie jest punkt
graniczny odliczania obu ulg.

Z tego co wiem to różne US różnie to traktowały. Jedne nie chciały zaliczać
wydatków na wykończenie jeżeli nie wydało się nic w 2001, traktując to jako
całkowicie odrębny tytuł, inne na to pozwalały traktując to jako kontynuację
ulgi budowlanej na zakup mieszkania.
Ja na wszelki wypadek zwróciłem się z tym na piśmie do US, oni kazali mi
przedstawić swoją interpretację. Zatem zinterpretowałem im to maksymalnie dla
mnie korzystnie, a oni mi tylko napisali że się ze mną zgadzają. Zatem wiem że
mogę te odliczenia stosować w 2002 roku mimo, że w 2001 nic nie wydałem.
Z tego jednak co wiem to wyszła chyba oficjalna interpretacja i wszystkie US
powinny stosować to w ten sposób jak napisałem.
W twoim przypadku będzie analogicznie, w 2003 roku wydatki na wykończenie
możesz traktować jako kontynuację ulgi z 2001 roku.
Co do granicy między ulgą remontową a budowlaną to nie jest ona wyraźnie
określona. Wydatki na wykończenie nowego lokalu możesz odliczać w ramach ulgi
budowlanej do czasu zasiedlenia, mnie przy okazji US napisał że jest to termin
faktycznego zamieszkania w lokalu oraz otrzymanie tytułu prawnego do lokalu.
Tylko nie wiem czy to lub to, czy to i to. Jakoś to sobie przyjmę, zobaczymy.
Natomiast moment od którego liczy się ulga remontowa był już dokładnie
opisywany w powyższych postach. Można to traktować jako dzień odbioru. Zatem
jest taki okres w którym możesz korzystać z obydwu ulg.

Czołem !

Ja do momentu zasiedlenia (potraktowałem to jako termin zameldowania się w
nowym M) wszelkie faktury związane z zakupami na wykończenie mieszkania
(podobna sytuacja do Twojej) podciągnąłem pod dużą ulgę budowlaną. Zaś
wszelkie późniejsze wydatki wliczam sobie do ulgi remontowej.

pozdrawiam
Zielony
osiedle-floriana.w.interia.pl/

Wziąwszy pod uwagę, że 2002 kończył 3 letni okres ulgi remontowej, a teraz
zaczął się kolejny, raczej trudno jest nie zmieścic się w uldze.
No chyba, że ktoś robi sobie pozłacane sufity.

A jakby co, zawsze można brać faktury na kogoś bliskiego.

Wtrynienie wydatków na wykończenie do ulgi budowlanej też mogło nic nie dać,
jeśli limit budowlanej wyczerpało się kupując mieszkanie. A limit ten wcale nie
jest taki duży. 2 pokoje z kuchnią w Warszawie już przekraczały limit. No i jak
tu w ramach tej ulgi jeszcze wykończyć? W dodatku w tym roku limit ulgi
budowlanej nie powiększył się.

Odliczenie opłaty notarialnej
Zwracam się z prosbą do forumowiczów.
Czy mozna odliczyć w ramach dużej ulgi budowlanej opłatę za usługe notariusza
(zresztą nie małą ok. 2000 PLN) posiadam na tą usługę rachunek VAT-owski ,a
może jeszcze koszt założenia księgi wieczystej, bardzo proszę o radę.
A co z domofonem (tzn. słuchawka i takie tam), czy można wliczyć w ulgę
remontową?

Pozdrawiam,

Bardzo ciekawa dyskusja - nie zajmuję stanowiska, bo mnie ta kwestia nigdy nie
zastanawiała. Zakładałem w moim PIT-ie że to ten sam limit i nie ośmieliłbym
się pożeglować tak jak Stefan - ale cóż, to se ne vrati. Zresztą i tak nie
mógłbym skorzystać, bo ja w jednym roku robiłem odpis i z kasy i rozpoczętej
inwestycji (co samo w sobie z punktu widzenia ekonomii frajerstem było ;-).

Ale dla kolegów ekspertów mam inny temat:
Przyjmując za pewnik: limit maksymalny ulga budowlana ten sam dla kasy
mieszkaniowej i inwestycji na mieszkanie/dom.
A jeśli kasę z KM wydasz na wydatki remontowe - to już inna ulga, no nie?
Wpłaciłeś np. 200 tys (przez 3 lata), odliczyłeś 30% z tego czyli 6 tys.
Dostałeś zwrotu z KM 220 tys. zł (czyli po odsetkach).
Dołożyłeś z własnej kasy co nieco i wydałeś na wydatki remontowe 250 tys.
Ile będzie podstawa do odliczenia 19% wydatki remontowe?
30 tys (250-220)?
50 tys (250-200)?
A może ofensywnie 250 tys? A co!

Pozdrawiam Doradców,

J.

do Pingo
Gość portalu: pingo napisał(a):

> >
> Artykuł 27a ustawy o podatku dochodowym od osób fizycznych w brzmieniu
> obowiązującym przed 1 stycznia 2002 r. Niestety ale mam rację :-( Sam wydałem
> 20 tys. zł więcej niż to co wycofałem z kasy i nie będę miał ani grosza
odpisu.

Zapewne chodzi ci o ten zapis Art. 27a
12. Jeżeli podatnik korzystał z odliczeń wymienionych w ust. 1 pkt 2 (Kasa
Mieszkaniowa - vampi), a oszczędności zgromadzone w banku prowadzącym kasę
mieszkaniową wydatkował zgodnie z celami systematycznego oszczędzania na tym
rachunku, kwoty określone w ust. 3 pkt 1 lit. a), pkt 2 i 3 oraz w ust. 4
pomniejsza się o kwoty odliczeń dokonanych z tego tytułu.

*****
Fakt.
Z tego zapisu wynika, że jeśli z KM dostałes odpis np. 10 tys., a ulga
remontowa jest 9 tys. a ty wydajesz oszczędności z kasy na remont, to nie
możesz juz nic odliczyć.

To ja chciałem sprostować poprzednie swoje wyliczenia.

Tu ważne jest ile już odliczyłeś z kasy i o tę kwotę pomniejszasz limit ulgi
remontowej, budowlanej, na grunt.
Walę się w piersi za poprzednie wyliczenia.

Urzędy skarbowe interesuje faktyczny czas wydatkowania pieniędzy.

Ale uwaga: Ulga podatkowa z tytułu budowy domu jest zmniejszana o 10% dochodu
zwolnionego, także nawet jeśli mamy wydatki które nas zwalniają z podatku to i
tak możemy stracić większość pieniędzy z ulgi budowlanej. Chyba, że najpierw
wykorzystamy ulgę budowlaną a w następnym otrzymamy pieniądze ze sprzedaży
mieszkania, które wydamy w następnym roku na cele mieszkaniowe (budowa lub
remont). Ulga remontowa nie jest zmniejszana, ale pieniądze wydane na remont
również pozwalają na zmniejszenie podatku.

sprzedacM+ulga remontowa+kupic ziemie/M
troche to zagmatwane: mam 3 lata mieszkanie z odliczona ulga budowlana. chce
je sprzedac i kupic ziemie pod budowe lub/i przeznaczyc srodki na na budowe
nowego lokum. pytanie; czy moge to zrobic bez zwracania odliczen i czy moge
uniknac zryczaltowanego podatku od sprzedazy?
pozdrawiam

Można korzystać z ulgi remontowej, nawet jeśli kupiłes mieszkanie z ulgi
budowlanej.
Ulgę budowlaną mozesz wykorzystywać do czasu zasiedlenia mieszkania, czyli do
momentu otrzymania prawa do lokalu (aktu not. , przydziału).
Potem masz prawo do ulgi remontowej.

Czyli jeśli mieszkanie kupiłeś w 2001, a wykańczasz je w 2003, to wykańczasz je
w ramach ulgi remontowej, a nie budowlanej.

Ale najlepiej bedzie, gdy zadasz takie pytanie do swojego US, bo co urząd, to
inna interpretacja przepisów podatkowych.
To, co ja ci piszę, to taka właśnie dostałem na pismie interpretację z mojego
US.

Tu są niuanse, które mogą byc różnie interpretowane przez fiskus.

Tytułem prawnym do lokalu może być akt notarialny, przydział ze spółdzielni,
odbiór mieszkania, protokół urzyczenia, wynajmu, nadania słuzbowego i cholera
wie co jeszcze.
Chyba najprościej przyjąć, że jeśli posiadasz dokument na podstawie którego
mozesz się zameldować, to masz tytuł prawny do lokalu.

W przypadku jeśli blok nie został odebrany przez gmine, jest on oficjalnie
jeszcze w budowie (nie możesz się nawet zameldować).
Obawiam się, że w tym przypadku nie masz prawa do ulgi remontowej, bo lokal
oficjalnie jeszcze nie istnieje.
Tu przepisy muszą być takie same, jak dla budujących domki - póki nie zgłoszą w
urzedzie gminy zakończenia budowy, moga korzystać z ulgi budowlanej a nie
remontowej.

Ale najlepiej będzie jak uzyskasz jakąś odpowiedź pisemną z twojego US w tej
kwestii.
Do tego czasu lepiej kupuj i bierz faktury na kogoś bliskiego, kto ma tytuł
prawny do lokalu.

PS. Jutro moze zamieszcze tu odpowiedź pisemna z mojego US, bo też miałem ten
problem, że mojego bloku gmina nie chciała odebrać przez półtora roku.

Ja tez przez takia procedure przechodzilem.
Wyglada to tak:
1. Prosisz swojego kierwonika budowy o uaktualnienie wpisow
2. Wolasz kominiarza by ci dal opinie kominiarska do odbioru
3. Podpisujesz umowe o wywoz smieci
4. Zbierasz ostatnie faktury za wode, gaz i prad (lub kopie umow)
5. Idziesz do starostwa do wydzialu budownictwa
6. Po miesiacu przychodzi do Ciebie ispektor nadzoru budowlanego i z projektem
w reku sprawdza czy wszystko jest zgodnie z rysunkami (u mnie pani sprawdzala
kazda scianke) oraz czy nie sa naruszone warunki bhp (porecze na schodach,
zabezpieczone kable el.)
7. Spisujecie protokol i robisz ew. poprawki
8. Starostwo wydaje Ci pozwolenie na uzytkowanie
9. Mozesz sie zameldowac, ale w takim przypadku czesc US uwaza ze nie
przysluguje Ci juz ulga budowlana tylko remontowa
Pozdrawiam i powodzenia

Gość portalu: kris napisał(a):

> Czy ktoś miał problemy w US z powodu skorzystania z "małej ulgi budowlanej" -
> odnośnie modernizacji nowego mieszkania?

Rozumiem, że masz na myśli ulgę remontową. Ja korzystałem i obyło się bez
żadnych komplikacji, chociaż ostatnio zrobiło się gorąco wokół tego tematu.
Pamiętaj o jednej podstawowej zasadzie. Wszystko zależy od interpretacji
Twojego US.

pozdrawiam
Zielony
osiedle-floriana.w.interia.pl/

Gość portalu: egi napisał(a):

> Jak sama napisalas "maja" zniesc. Nie ma co gdybac i domyslac sie jak bedzie,
> skoro nie ma wyraznego przepisu, zwlaszcza przejsciowego. Z tego co jest w
> projekcie wynika, ze aby skorzystac z ulgi jeszcze do konca 3-letniego okresu
> (2003-2005) nie musisz niczego wydawac w tym roku, czyli zostaje ona na ten
> okres na dotychczasowych zasadach. Dawno tak mowilam, a niektorzy dorabiali
> ideologie, ze trzeba cokolwiek wydac w tym roku, zeby ja pociagnac. Nie, nie
i
> nie. NIe ma tutaj zadnych praw nabytych tylko normalna ulga remontowa na
> jeszcze dwa lata. Czyli masz dotychczasowe minimum, ktore musisz wyrobic zeby
> cokolwiek odliczyc, ale mozesz to zrobic nawet dopiero w 2005 roku.

Pozwolę się z toba nie zgodzić.
To znaczy, gdyby tak było, to byłoby najlepiej dla podatników.
Natomist znajac fiskus, to na bank zaklepie sie prawo do ulgi remontowej
odliczając sobie cos w tym roku. Minimalna kwotą jaka mozna odliczyc jest to
właśnie 567 zł. I najbezpieczniej będzie kupic cos za mniej więcje 600 zł.
Pamietaj jednocześnie, że do ulgi remontowej wliczaja sie wpłaty na f.
remontowy. Jesli takich dokonujecie, to buć może juz same wpłaty na ten fundusz
w skali roku przekroczą te 600 zł.

Mamy juz wrzesień. Nie ma co czekac. To że ulga remontowa bedzie zniesiona to
jest pewne na 99%. Na 100% bedzie pewne z końcem listopada.
Wyobraź sobie ruch w sklepach remontowo-budowlanych w grudniu.
Wtedy najlepszy prezent pod choinkę to będzie worek Atlasu.

Wiem, że potem zmienili interpretację.
Ale ja jeszcze przedtem znalazłem wyjście.
Sam przyznałem się do tego, że nie zdązyłem oszczędności wydac do konca roku.
Kazali mi zwrócić odliczenia z kasy, ale dokładnie o tyle zwiększył mi się
limit ulgi budowlanej.

Notabene - z tym wydaniem oszczędności przed koncem roku, też nikt w prasie
wczesniej nie pisał. Dopiero potem fiskus wszystkich zaskoczył.
Ja akurat dostałem oszczędności z kasy 27 grudnia (znaczy 27 grudnia były na
mom koncie, ale decyzja o wypłacie była z data 23 grudnia). Akurat 23 grudnia
wpłacałem ratę za mieszkanie (nie wiedząc, że już jest decyzja KM o wypłacie),
ale fiskusowi nie przyznałem się do tego. Znaczy mieli przed oczyma faktury,
ale nie skojarzyli dat (tłumoki).
List z KM informujący mnie o wypłacie dostałem 30 grudnia późnym wieczorem.
Akurat był to rok 1999, więc 31 grudnia żadne banki nie pracowały (rok 2000).
Nawet jakbym chciał wbrac tą kasę i wydac na mieszkanie, to bym nie mógł.
Ja akurat jestem informatykiem i dla mnie ten okres równiez był gorący.

Nie pamiętam, by ta durna interpretacja fiskusa o wydaniu kasy do konca roku,
została zmieniona.
A to kolejny przykład na to, że to co piszą w gazetach, a czym zaskoczy nas
fiskus, to dwie różne kwestie.

Piszesz, że ty zapewne znasz lepiej ustawy podatkowe niż ja. Nie przeczę, ale
ja przykre doświadczenia z fiskusem mam zapewne większe niż ty.
I nie zdziwię się, gdy za rok fiskus powie - kontynuacja ulgi remontowej tylko
dla tych, co rozpoczęli odliczenia w 2003 roku. Reszta ma guzik.

To samo pismo (pytanie: czy macie link do tego nowego pisma, czy jest to jedno
i to samo pismo ???):

"Natomiast prawo do odliczeń wydatków poniesionych od dnia 1 stycznia 2002 r.
do dnia 31 grudnia 2004 r. na wykończenie lokalu mieszkalnego w nowo
wybudowanym budynku mieszkalnym, do dnia zasiedlenia tego lokalu, przysługuje -
w związku z likwidacją przedmiotowej ulgi, o czym mowa wyżej - wyłącznie
podatnikom, którzy prawo do odliczania od podatku wydatków poniesionych na ww.
cele nabyli w latach 1997-2001.

Przy czym podkreślenia wymaga, iż określone przez ustawodawcę warunki i zasady
korzystania z tej ulgi nie są tożsame z warunkami oraz zasadami dotyczącymi
ulgi remontowo-modernizacyjnej. Wydatki na wykończenie lokalu mieszkalnego, tj.
lokalu oddanego przez spółdzielnię czy developera w stanie niewykończonym
(surowym) rozliczane były (lub są na zasadzie praw nabytych) w ramach tzw.
dużej ulgi budowlanej. Jednakże dotyczy to tylko wydatków poniesionych do
momentu zasiedlenia tego lokalu. Za dzień zasiedlenia lokalu mieszkalnego uważa
się datę faktycznego zamieszkania w danym lokalu. W większości przypadków data
ta będzie odpowiadała dacie zameldowania"

To jest fragment najnowszej interpretacji MinFina z połowy sierpnia 2003.
Nie stoi w sprzeczności ze stwierdzeniem, które zaprezentowane jest wcześniej,
że jedynym wymaganym warunkiem do korzystania z ulgi remontowo-modernizacyjnej
jest posiadanie tytułu prawnego do lokalu.

Ci, którzy załapali się na ulge budowlana i rozpoczęli wykańczanie mieszkań
przed jej likwidacją, mogą wykańczać korzystając z ulgi budowlanej lub/i z ulgi
remontowo-modernizacyjnej.

Przy tak zaprezentowanej interpretacji "zasiedlenia", to właśnie jasno wynika.

Gość portalu: Jacek napisał(a):

>
> W nawiązaniu do powyższego powtórzę (jako osoba znająca się trochę na
> podatkach), że użyczenie części domu przez rodziców dziecku dość kiepsko
rokuje
>
> z perspektywy ulgi remont.-modern.

A to ciekawe. Przeciez taka umowę poswiadcza sie w US, jak napisała Bebiak.

Ja osobiście znam jedna dziweczynę, która poprzez umowę użyczenia pieterka
domu, nie dość że uzyskała limit remontowy, to jeszcze załapała się na ulge
budowlana na adaptacje strychu (strych znajdował sie obok użytkowego pietra i
tez został użyczony).

Nie twierdzę Jacku, ze nie masz racji, bo akurat uzyczanie lokali to nie moja
dziedzina, ale swego czasu w GW ta metoda była prezentowana jako mozliwosć
podwojenia limitu remontowego i to całkowicie zgodnie z prawem.
Nawet pisali, że rodzice moga uzyczyć jeden pokój swemu dziecku w mieszkaniu w
bloku. A co dopiero pietro w domku jedn.
Chyba że GW kłamie.

głupie pomysły rządu, które trzepną nas po kieszen
tak po kolei

- podniesienie Vatu na materiały budowlane

- likwidaja ulgi remontowej

- podatek dochodowy od spółdzielni, TBS - ów oraz wspólnot (19 proc.) -
prezesi spółdzielni mówią że jak nic od przyszłego roku czynsze pójdą w górę
o 10 proc.

- Vat od wyskosci wkladu budowlanego za ustanawianie prawa do lokalu w
spółdzielniach. jak kupujesz mieszkanie za 200 tys. zł to dolicz sobie do
tego jeszcze vat to wyjdzie taka kwota ze prosze siadac.

ciekawe co będzie jeszcze?

moze nasz rząd każdemu kto kupuje mieszkanie każe wpłacić równowartość
wydanych pieniędzy na górników, pielęgniarki, administrację państwową i
samorządową itp. co?

Co nas obchodzą definicje. Rzeczywstość nasza "skrzeczy".Jedynym
lekarstwem jest sprzedawanie mieszkań socjalnych,
spółdzielczych,zakładowych i różnych innych nawet za symboliczną
złotówkę. Własność ma magiczną siłę, nakazuje o siebie dbać, a
co za tym idzie remontować,dobudowywać,upiększać itd.Popatrzcie
co się dzieje na rynku materiałow budowlanych.Fantastycznym
pomysłem było nagłośnienie w mediach i nie tylko o rychłym końcu
ulgi remontowej.Każdy,lub prawie każdy coś kupuje coś remontuje.
W taki lub jakiś podobny sposób trzeba zasypywać dziurę
budżetową,a nie odbierać nędzne grosze najbiedniejszym, ale to
tylko malutki i o dziwo pozytywny wycinek naszej ogólnie
upiornej rzeczywistości. Tak więc rozważanie o definicjach jest
tylko nikomu niepotrzebnym bełkotem.

A w ogóle możesz? Lepiej się dowiedz w swoim urzędzie, bo ja będąc w
identycznej sytuacji jak Ty dostałam ze swojego odpowiedź, że mi ulga
remontowo-budowlana nie przysługuje. Tyle było juz na ten temat, ale fakty sa
jakie sa. Zeby bylo ciekawiej, odpowiedz dostalam juz po tym najostatniejszym
pismie MF.

POMOCY!
Kto zna się na prawie budowlanym, spółdzielczym..??????
>
> ludzie, pomocy. mam wielki kłopot związany ze spółdzielnią, w której
> zakupiłam mieszkanie.
>
> okazuje się, że spółdzielnia nie zapewni nam kwitów, które nas uprawniają
do
> odliczenia. chodzi mi o zmianę statusu budynku z "budynku" w budowie"
> na "budynek do zasiedlenia". Ma to nastąpić w lutym 2004..... a miało do
> końca tego cholernego roku. czyli nici z ulgi remontowej. dodatkowo nie
wiem
> jak będzie z vatem od 2004 - czy przypadkiem nie zostanie uchwlony vat na
> spółdzielnie (teraz jest 0%).
>
> dajcie albo link albo garść porad.
>
> przepraszam za nieskładne pisanie ale jestem strasznie zdenerwowana.
>
> liczę na Was.
Agick

Dzięki za odpowiedź. Chodziło o tą drugą wersję (przeniesienie nieruchomości w
zamian za opiekę), tylko o tym wspomniała. Czy to jest równoznaczne z
przeniesieniem praw własności? (chodzi mi o ewentualne ulgi, budowlaną na pewno
nie, ale może remontową?)

Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam

Agnieszka

ulga remontowa
pomocy, bo gubię się w gąszczu przepisów.
jeżeli skorzystałam z tzw. dużej ulgi budowlanej, to mogę teraz korzystać z
ulg remontowych? duża ulgę wykorzystałam na nowe mieszkanie,
a remontować chce stare, w któym mieszkają rodzice. czy rachunki mogę
odliczać?
pomocy!

Gość portalu: malina napisał(a):

> pomocy, bo gubię się w gąszczu przepisów.
> jeżeli skorzystałam z tzw. dużej ulgi budowlanej, to mogę teraz korzystać z
> ulg remontowych?

Możesz. Sa to ulgi "rozłączne". Tak samo, jak możesz korzystać z ulgi na
dokształcanie i jednoczesnie na darowizny.

>duża ulgę wykorzystałam na nowe mieszkanie,
> a remontować chce stare, w któym mieszkają rodzice. czy rachunki mogę
> odliczać?
> pomocy!

Prawo do odliczeń ma ten, kto ma prawo do lokalu.
Jeśli ty masz prawo do lokalu, w którym mieszkają twoi rodzice, to faktury
bierzesz na siebie (i ty odliczasz od podatku). Jeśli do lokalu tego prawo
mają rodzice, to powinnas brać faktury na rodziców (znaczy na mamę lub tatę) i
oni odlicza to od swojego podatku.

Nawet jeśli mieszkanie jest rodziców, to mozesz brać faktury na siebie i
odliczać sobie od podatku.
Nie powinno się tego robić i jest to niezgodne z prawem, ale kto to
sprawdzi....

Szanowna Bebiak-niejasność w podatku !!!
Witam,
W 1998 roku nabyłam mieszkanie wspólnie z mężem. W chwili obecnej jesteśmy po
rozwodzie i zdecydowaliśmy się na sprzedaż mieszkania. 31 grudnia 2003 mija 5
lat od nabycia nieruchomości i ja (nie chcąc inwestować w kolejne mieszkanie,
działke etc.) nie będę płacić 10% podatku dochodowego. Tymczasem znalazł się
kupiec na mieszkanie, któremu zależy na sfinalizowaniu umowy jeszcze w tym
roku.
Czy jest sposób chroniący mnie przed podatkiem od połowy wartości mieszkania,
a jednocześnie zapewniający nabywającemu mozliwość rozpoczęcia ulgi remontowo-
budowlanej jeszcze w tym roku ?
Pozdrawiam
Marta

Starej ulgi budowlanej już nie ma, więc nabywca nie odliczy ceny zakupu od
dochodu ani 19% tej ceny od podatku. Może wykorzystać ulgę budowlaną odsetkową
jeśli kupuje na kredyt i wcześniej w ogóle nie korzystał z ulgi budowlanej,
ale cała różnica będzie polegała na tym, że jeśli wyda pieniądze w tym a nie w
przyszłym roku to rok wcześniej dostanie pieniądze z ulgi(połowę odsetek od
kredytu) czyli w 2004r a nie w 2005. Ulgę remontową może natomiast zacząć w
dowolnym czasie 3-letniego okresu jej obowiązywania tzn, że pierwszy wydatek
na remont może ponieść równie dobrze dopiero w 2005r.

Wydaje mi się,że nie. Wielka ulga budowlana jest już wycofana. W ramach tej
ulgi mozna odliczać mając tzw. prawa nabyte. Umowę należało podpisać w ostatnim
roku obowiązywania ulgi, tj. w 2001 roku. Można odliczyć sobie odsetki od
kredytu (jeśli oczywiście kupujesz na kredyt). Zostaje jeszcze ulga remontowa.
To tyle co wiem.
Pozdrawiam

kiedy ulga remontowa?
w połowie kwietnia nabęde spółdzielcze własnościowe prawo do lokalu i w
związku z tym mam pytanie: czy robiąc zakupy materiałów budowlanych jeszcze w
marcu, będe mógł je sobie oliczyć w uldze remontowej za 2004r., chodzi mi o
to ,że w marcu jeszcze nie posiadam lokalu, a już zakupuje materiały?
dziekuję za odpowiedzi?

Gość portalu: pablo napisał(a):

> dokładnie, dzięki za odpowiedź
> rozumiem że nie ma ograniczenia czasowego odliczania tej kwoty,

Nie ma.
Jest inne ograniczenie - ci którzy załapali się na ulge budowlaną, będą mogli
odliczać wydatki maksymalnie z datą 31.12.2004.
Czyli tylko do konca tego roku mozna ponosic wydatki zwiazane z ulga budowlaną.

A odliczenia robic aż do momentu zwrotu całej kwoty.

> natomiast mam pytanie o ulgę remontową czy mogę z niej korzystać poczynając
od
> tego roku ?

Możesz.
Masz zapewne tytuł prawny do lokalu od 2001 roku.

Bardzo dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście, chyba będzie lepiej jeśli się
przemelduję, choć wcale mi się nie uśmiecha pielgrzymka po wszystkich
wymienionych instytucjach :-). Mam jeszcze jedno pytanie: mieszkanie kupiłam
już bez ulgi budowlanej, na współwłasność z rodzicami. Ja mam tylko 10% udziału
ale docelowo mamy zamiar znieść współwłasność na moją rzecz. Tymczasem chcemy
korzystać z ulgi remontowej na jego wykończenie. Może wiesz jak ma się sprawa z
ulgą w takich przypadkach?

Gość portalu: Anna napisał(a):

> Bardzo dziękuję za odpowiedź. Rzeczywiście, chyba będzie lepiej jeśli się
> przemelduję, choć wcale mi się nie uśmiecha pielgrzymka po wszystkich
> wymienionych instytucjach :-).

To sprawa odpowiedniego rozplanowania i logistyki.
Najpierw idziesz wymeldować się, potem zameldować. Do meldunku trzeba mieć
jakiś dokument potwierdzający twoje prawo do lokalu (akt. notarialny, przydział)
Jeśli jestes facetem przed 50-tką, to jeszcze niezbędna jest książeczka
wojskowa.

Potem wysyłasz poleconym pismo do odpowiedniego USC z prośba o akat urodzenia
(i z adnotacja, że to do nowego dowodu). Po około 2 tygodniach dostajesz ów akt.
Wtedy idziesz złozyc wniosek o nowy dowód (przy okazji prawo jazdy, dowód
rejestracyjny samochodu).
Po miesiącu idziesz odebrać te dokumenty.

Potem sama musisz jedynie udać się do banku i OFE.
Do US możesz NIP-3 ściągnąc z internetu i wysłac pocztą poleconym, a do ZUS
wysyła zakład pracy.
To wszystko.

> Mam jeszcze jedno pytanie: mieszkanie kupiłam
> już bez ulgi budowlanej, na współwłasność z rodzicami. Ja mam tylko 10%
udziału
>
> ale docelowo mamy zamiar znieść współwłasność na moją rzecz. Tymczasem chcemy
> korzystać z ulgi remontowej na jego wykończenie. Może wiesz jak ma się sprawa
z
>
> tą ulgą w takich przypadkach?

Oj. Aż tak biegły w podatkach, to ja nie jestem. Odsyłam do forum eksperdzkiego
Pana Gomułki

I bedzie coraz mniej...
Nie chce krakac ale po tych wszystkich decyzjach kolejnych rzadow zmierzajacych
do zdlawienia budownictwa (ograniczenie pozniej zniesienie ulgi budowlanej,
zniesienie ulgi remontowej, VAT 22% na budownictwo, "tanie" kredyty Pola) plus
ubozenie spoleczenstwa skutecznie ta branze wykonczy. Z moich okolic (wroclaw)
i tak wiekszosc solidnych wykonawcow wyjezdza na budowy do Niemiec gdzie wiecej
pracy i lepsze zarobki. Mysle ze ten spadek to dopiero zapowiedz tego jak zle
bedzie w przyszlosci...

D.

Oszczędzanie w kasie mieszkaniowej nie oznaczało nabycia praw do dużej ulgi budowlanej. Niestety. Ulga na oszczędzanie w KM, to zupełnie ina ulga, niz budowlana.
Jeśli więc zacząłeś wpłacać do społdzielni dopiero w 2003 roku, to nie mozesz już 19% tych wpłat odliczać od podatku.
Nie masz praw do dużej ulgi budowlanej.

Ten link, co podajesz, mówi właśnie o prawach nabytych po likwidacji ulg budowlanych. Ty nabyłeś jedynie prawa do odliczania kasy mieszkaniowej i jeśli w 2003 roku wpłacałeś coś do KM, to mogłeś odliczyć tylko te wplaty.
A w żadnym razie nie mogłeś i nie możesz odliczać wpłat do spółdzielni.

Jeśli liczysz na to, że fiskus cie nie "wyhaczy", to idź na całość - odlicz maksymalne kwoty wszelkich możliwych ulg, jakie były (a już nie ma), jakie są (ale ty z nich nie korzystasz) oraz jakie może będą. Nie masz jeszcze mieszkania, ale korzystaj już z ulgi remontowej. A ulga odsetkowa? - nie masz kredytu mieszkaniowego, ale nie żałuj sobie, tylko odliczaj.

Ja ci dobrze radzę - jeśli odliczałeś wpłaty do spółdzielni mieszkaniowej za 2003 rok, to bierz chłopie jutro urlop, leć do swojego US, pokajaj się, klęknij i ucaluj dłoń najjaśniejszego naczelnika dzialu podatków bezpośrdnich i powiedz, że pomyliłeś się w zeznaniu za 2003 rok.Popraw PIT, zwróconą ci kasę oddaj (wraz z odsetkami) i przyzeknij, że więcej nie będziesz.

I nawet nie myśl o dalszym odliczaniu se od podatku ani pieniędzy z książeczki mieszkaniowej, ani jakichkolwiek innych !!!!

Za 2004 jeszcze się nie rozliczałem, ale oczywiście koszty uzyskania przychodu
odliczam, jako że podlegając nieograniczonemu obowiązkowi podatkowemu
obowiązują nas i przysługują wszystkie restrykcje jak i ulgi, zwolnienia itp.
Czyli - językiem urzędowym - podlegamy ogólnemu prawu podatkowemu. Możemy się
rozliczać wspólnie ze współmałżonkiem, odliczać ulgi remontowe i budowlane,
składki na Kasę Chorych i ZUS (krajowe) itd, itp.
Jeszcze co do kosztów - zdaje mi się, że w urzędzie kazali mi odliczać
te "mniejsze" koszty, musiałbym sprawdzić. Nie wiem tylko, czy to też nie
zależy aby od urzędu czy też urzędnika... bo przecież miejsce pracy
zdecydowanie znajduje się poza miejscowością zamieszkania.

Autor napisał "Czy słyszał kto, by urzędnik pofatygował się
obejrzeć glazurę, której zakup podatnik odliczył sobie w ramach
ulgi remontowej?"
Niestety znam przypadek, gdzie urzędnik pofatygował się obejrzeć
zakupione materiały budowlane, których zakup podatnik odliczył
sobie w ramach ulgi budowlanej. Zakwestionował również fakt, że
materiały przez parę miesięcy nie zostały wykorzystane. Podatnik
musiał zwrócić kwotę odliczenia wraz z odsetkami. W grę
wchodziła dość znacząca kwota i biednego podatnika było stać na
wynajęcie prawnika, więc po ponad roku i korzystym wyroku NSA
jest szansa na wygranie z fiskusem. Ale co ma powiedzieć
naprawdę biedny podatnik, którego nie stać na wielo-miesięczne,
a może nawet kilku-letnie batalie z urzędasami.

Należało się tego spodziewać, że zlikwidują prawie wszystkie
ulgi, przecież trzeba zebrać kaskę na składkę do UE. Tylko
jełopy nie myślą, że jeżeli w 2001 r. podatnicy odliczyli np. z
takiej ulgi remontowej 2,5 mld zł, to i tak oznacza to, że 0,9
mld wróciło w formie VAT-u to budżetu, a oprócz tego ileś tam
firm miało obrót i zapłaciło podatek dochodowy. Rząd chyba chce
żebyśmy mieszkali w lepiankach i chlali za przeproszeniem tanią
wódę (specjalnie obniżona niedawno akcyza na alkohol - jakoś się
to opłaca, a w innych przypadkach nie np. materiały budowlane w
przyszłym roku zdrożeją bo wzrasta VAT z 7% do 22%). Stan
mieszań w naszym kraju jest generalnie fatalny. Zresztą nawet
mieszkańcy spółdzielni, którzy mogli odliczać pieniędze z
czynszu przekazywane na fundusz remontowy, stracą ten przywilej.
Ile jeszcze ten naród ma zaciskać pasa żeby było lepiej. Mam
tylko nadzieję ,że przyszłoroczne wybory parlamentarne skończą
się totalną klęską SLD i ten postPZPRowski karzeł zniknie z
politycznej mapy Polski.

prosze o wyjasnienie...
Ale chyba o to chodzi zeby przy podatku liniowym zlikwidowac
WSZYSTKIE ulgi podatkowe. To jest chyba istota tego podatku.
Nie ma zadnego wspolnego opodatkowania malzonkow,ulg remontowo-
budowlanych itp. Zostaje tylko kwota wolna od podatku.
Ministerstwo Finansow przedastawia wyliczenia z uwzglednieniem
pozostawienia wszystkich tych ulg? Czy dobrze rozumiem? Mam
prosbe, czy ktos jest na tyle zorientowany, zeby mogl mi
przedstawic skutki dla budzetu nastepujacego projektu: podatek
liniowy w wysokosci 18 procent, kwota wolna od podatku 4000
PLN, bez JAKICHKOLWIEK ulg, zwolnien itp.

Wzrost o 300% VAT na budownictwo i likwidacja ulgi bud
Ożywienie gospodarcze ma banalne i ponure przyczyny: Zapowiedź
zniesienia podatkowej ulgi remontowej i wzrost o 300% VAT na
materiały i usługi budowlane z chwilą przystapienia do Unii
Europejskiej. Kto może buduje i remontuje w tym roku.

Narazie wszyscy się spieszą żeby załapać się na ulgę remontową.
W pszyszłym roku kiedy wzrośnie VAT na materiały budowlane
zobaczymy jaki bedzie popyt na rynku co przełozy sie na
zatrudnienie.Tylko budownictwo jest motorem rozwoju gospodarki i
niech to wszyscy mają na uwadze. Dla wejścia do unii zgodnie
Polska zaakceptowała wiele innych podatków. Euroentuzjaści
jeszcze krwią zaplujecie.

Gość portalu: gość napisał(a):

> Narazie wszyscy się spieszą żeby załapać się na ulgę remontową.
> W pszyszłym roku kiedy wzrośnie VAT na materiały budowlane
> zobaczymy jaki bedzie popyt na rynku co przełozy sie na
> zatrudnienie.Tylko budownictwo jest motorem rozwoju gospodarki i
> niech to wszyscy mają na uwadze. Dla wejścia do unii zgodnie
> Polska zaakceptowała wiele innych podatków. Euroentuzjaści
> jeszcze krwią zaplujecie.

Bzdura. Przy wzroście VAT-u i braku ulg rozszerzy sie jedynie
szara strefa. Budownictwo nie jest motorem gospodarki, a
wiekszość developerów nie może sprzedać wszystkich mieszkań, bo
ludzie, albo nie mają pieniędzy, albo kredyty są za drogie.

POMOCY!!!
Kto zna się na prawie budowlanym, spółdzielczym..??????

ludzie, pomocy. mam wielki kłopot związany ze spółdzielnią, w której
zakupiłam mieszkanie.

okazuje się, że spółdzielnia nie zapewni nam kwitów, które nas uprawniają do
odliczenia. chodzi mi o zmianę statusu budynku z "budynku" w budowie"
na "budynek do zasiedlenia". Ma to nastąpić w lutym 2004..... a miało do
końca tego cholernego roku. czyli nici z ulgi remontowej. dodatkowo nie wiem
jak będzie z vatem od 2004 - czy przypadkiem nie zostanie uchwlony vat na
spółdzielnie (teraz jest 0%).

dajcie albo link albo garść porad.

przepraszam za nieskładne pisanie ale jestem strasznie zdenerwowana.

liczę na Was.

ulga na wynajem a zakup mieszkania
Chcę kupić nowe mieszkanie od przedstawiciela firmy budowlanej. Okazało się,
ze skorzystał on z ulgi o wynajem przy budowie mieszkania. Czy może on je
teraz sprzedać? Czy ma to dla nas jako kupującego jakies skutki prawne? W
Urzedzie Skarbowym poinformowano nas, że nie możem skorzystać z ulgi
odsetkowej, a możemy skorzystać z ulgi remontowej? W którym momencie będziemy
mogli zbyć mieszkanie, czy od momentu podpisania aktu notarialnego?
proszę o podpowiedź

projekt ustawy o VAT:
1. VAT na materialy budowlane wzrosnie z 7 do 22 proc. od 1 maja 2004 r.
2. VAT na dzialki budowlane z 0 do 22 proc. od 1 maja 2004 r.
3. VAT na nowe mieszkanie z 7 do 22 proc. od 1 stycznia 2008 r.

ale te zmieny nie sa jeszcze przesadzone. Unia wymaga od nas podwyzek ale sa
mozliwosci obejscja tych wymagan i wiele krajow UE z tego korzysta.

PIT:

ulga remontowa jest likwidowana jednak mozna z niej korzystac jeszcze do 2005
roku i wcale nie trzeba w tym roku zaczynac inwestycji! - taka jest
interpretacja MF. Wiec informacje typu "zalap sie na ulge przed jej likwidacja"
nie maja pokrycia w faktach.

ulga odsetkowa zostaje i bedzie troche poprawiona - zniesiony wymog skonczenia
inwestycji w trzy lata od konca roku w ktorym inwestor dodstal pozwolenie na
budowe. Bedzie to zmienione z data wsteczna tak jak slynna "hipoteka
malzenstw". Wiec ktos kto teraz zaciagnie kredyt bez uprawnien do ulgi (z uwagi
na powyzsze ograniczenie) potem bedzie mogl sobie jednak odliczyc odsetki.

jesli korzystales ze starej ulgi budowlanej to niestety nie mozesz korzystac z
nowej - odsetkowej.

mozesz odliczyc wydatki na wykonczenie w ramach ulgi remontowej - to sie
bardziej oplaci (19 proc. wydatkow a nie 19/30/40 proc. odsetek). Kilka mies.
temu MF zastrzegalo ze ulga remontowa nie bedzie przyslugiwac przy wykonczeniu
nowego mieszkania ale wycofalo sie z tego bo to bardzo trudno wykazac.
Ostatecznie mozna z tej ulgi korzystac.

Bedziesz mogl odliczyc odsetki zaplacone teraz, w zeznaniu za rok 2004.
Odliczenia dokonuje sie najwczesniej za rok podatkowy w ktorym zostala
zakonczona inwestycja.

Witam!
U nas niestety równiez stwierdzono usterki, część usterek wskazali
przedstawiciele developera. Nie bardzo rozumiem całej sytuacji ( może dlatego
że poraz pierwszy kupuje mieszkanie ), jeżeli sam wykonawca zauważa przy nas
pewne niedociągnięcia to dlaczego sam nie mógł wczesniej ich dostrzec i
poprawić? Dla mnie to jest problem brać poraz kolejny dzień wolny z pracy. Do
tego martwię się przeciągajacym terminem odbioru choćby z uwagi na ulgę
remontową, z której można jeszcze skorzystać mając protokół odbioru ( odbiór
klucza budowlanego ).
Pozdrawiam
Aska

Ulga remontowa
Witam,

Czy rozpoczeliście już wykańczanie swoich mieszkań ? Czy czekacie na akt
notarialny. Pytam w kontekście odpisów z tytułu ulgi remontowej. W moim US
ile razy nie zadzwonię tyle razy słysze o innych warunkach do spełnienia.
Optymistycznie: wystarczy protokół odbioru technicznego i przekazanie do
użytku. Pesymistycznie: tylko i wyłacznie akt notarialny.
A jak jest u Was ? I co zamierzacie (można) odpisać sobie ?
Ja wyczytałem że:
- galzura, terakota, gres
- materialy budowlane do w/w (kleje, szpachle, cement, wylewki itp.)
- robociznę związaną z w/w
- szafa wnękowa zabudowana,
- parkiet/panele/wykładzinę
- materiały montażowe do tego + robocizna,
- umywalka/wanna
- zlew z szafką
- piekranik elektryczny
- plyte elektryczna
- drzwi wewnętrzne wraz z ościeżnicami, materiałami i robocizną.

Coś jeszcze, albo sie mylę w liście powyżej ?

Gość portalu: Maria napisał(a):

> A czy "przechodzenie ulgi na lata następne" oznacza, że sumy
> niewykorzystane w tym roku mogę odliczyć w przyszłym, mimo że
> trzyletni okres obowiązywania ulgi kończy się w 2002?

"Przechodzenie" oznacza, że jeżeli wykorzystasz więcej ulgi niż możesz odliczyć
od podatku to nie wykorzystaną do odliczenia część wydatków możesz odjąć w
kolejnym roku. Inaczej mówiąc jeśli "zabraknie" ci podatku od którego możesz
odjąć 19% dokonanych wydatków remontowych to ta nie wykorzystana część
przejdzie ci do przyszłorocznego zeznania jako "odliczenia wydatków
mieszkaniowych, które nie znalazły pokrycia w podatku w ubiegłym roku". I tak z
roku na rok dopóki nie odliczysz reszty. Tak jak duża ulga budowlana, bo w tym
przypadku niewykorzystane odpisy ulgi są sumowane.
Jest to traktowane nie jako niewykorzystana ulga ale jak pewnego
rodzaju "nadpłata" podatku, którą można odebrać w przyszłym roku.

Pełna lista rzeczy znajduje się w rozporządzeniu Ministra Finansów. Nie znam
tylko numeru. Na pewno na tej liście jest i kuchenka gazowa i okap kuchenny (w
ramach rzeczy wentylujących pomieszczenie), no i rzeczy oczywiste jak, farby,
lakiery, cementy, kleje, klepki, glazury, biały montaż.
Kabina prysznicowa tak, ale osłona nawannowa na prysznic, może być
zakwestionowana (choć niesłusznie).

Ale tu poruszacie bardzo trudny problem, wokół którego narosło wiele
wątpliwości i wersji. Wszystko przez niejasne przepisy i możliwośc dowolnej
interpretacji przez poszczególne US.

Problem w tym, że z ulgi budowlanej masz prawo korzystać do czasu zasiedlenia
mieszkania. Co to jest zasiedlenie mieszkania, tego już najtęższe umysły nie
wiedzą. Co urząd skarbowy, to inna odpowiedź.

Mój US odpowiedził mi na piśmie, że przez zasiedlenie mieszkania należy
rozumieć podpisanie aktu notarialnego, dostanie przydziału ze spółdzielni itp.
Od tego momentu otrzymuje się prawo do ulgi remontowej i traci prawo do ulgi
budowlanej.

Najlepiej zadajcie pytanie na piśmie w swoim Urzędzie Skarbowym.
Bo opieranie się na ewentualnych wypowiedziach tutaj zawartych może skończyć
się niedobrze dla was ze strony fiskusa, jeśli wasz US rozumie pewne zapisy po
swojemu.

Jaką kolejność odliczeń stosuje US ???
Witam !

Przez te pokręcone PIT'y i ja się zakręciłem ...

Odliczam sobie w tym roku:
- czesne za studia
- dużą ulgę budowlaną (załapałem się w 2001r.)
- ulgę remontową (załapałem się na kończący się właśnie w 2002r. okres)

duża ulga budowlana jest tak duża, że będę z niej korzystał przez dobrych
kilka lat dlatego mam pytanie ... co się dzieje z odliczeniem za czesne za
studia. Czy US mając w moim zeznaniu opisane te trzy odliczenia przyjmuje
kolejność zwrotu kaski:
- za czesne
- za ulge remontowa
a jeśli jeszcze zostanie coś do zwrotu to
- za duża ulga budowlana

czy może odda całą możliwą kaskę na poczet dużej ulgi budowlanej a o zwrocie
za czesne za poprzedni rok mogę zapomnieć ...

Po prostu nie wiem, czy sensowne jest wykazywanie w zeznaniu odliczenia za
czesne skoro zostanie mi zwrócony cały podatek - w oparciu o dużą ulgę
budowlaną ...

pozdrawiam
Zielony

Dzięki raz jeszcze. No wlaśnie to sprawa wyglądała tak, że umowę podpisałam w
2001, protokół odbiory lokalu, w ktorym było napisane, że "przyjmuję do
wiadomości, że nie mam prawa do zamieszkania w lokalu" - przyjęłam do
wiadomości, urządziłam i oczywiście zamieszkałam "na dziko"(?) - było to w
połowie 2002 - lokal został odebrany (z prawem do meldunku) pod koniec 2002...
A i próbowałam też wcześniej dowiedzieć się, czy da się cwanie podciągnąć
wydatki remontowe w ramach praw nabytych z tytułu ulgi budowlanej. pani w US
zgasiła mnie, że nabyłam prawa do ulgi z tytułu innego punktu (zakup
mieszkania), a teraz bym chciała lokal wykańczać w ramach innego punktu i że
ulga nie przysługuje.... Ale ja nie wiek, cz ta interpretacja jst słuszna.
A tu niżej Aga pisze że na Tarchominie protokół wystarcza.

Sprawa jest skomplikowana.
Z tego, co wiem, to nie musisz mieć aktu notarialnego, by mieć tytuł prawny do
lokalu. Jest jakieś orzeczenie NSA w tej kwestii, ale nie znam jego treści.

Możesz również odliczać wydatki remontowe w ramach ulgi budowlanej do czasu
zasiedlenia. Co to jest zasiedlenie lepiej nie pytaj, bo nie jest to nigdzie
zdefiniowane i każdy US twierdzi co innego.
Napewno do czasu podpisania aktu notarialnego możesz odliczać zakup klepki,
glazury itp. od ulgi budowlanej. Chyba, ze skończył ci się limit.

Najlepiej będzie jeśli zwrócisz się do swojego US z odpowiednim zapytaniem na
piśmie.
Przedstaw swoją sytuację i zapytaj w ramach jakiej ulgi mozesz odliczać wydatki
na remont oraz co jest potrzebne, by mieć prawo do ulgi remontowej.

Natomiast ja bym ci proponował zastosować sposób jak najbardziej legalny i
sprawdzony - kupuj wszystko do remontu i bierz faktury na kogoś, kto ma prawo
do ulgi remontowej (mama, tata, rodzeństwo, przyjaciółka). Wtedy ta osoba
odliczy sobie twoje faktury w ramach ulgi remontowej i zwróci ci podatek po
oddaniu go przez fiskus.

Co do szafek kuchennych, z tego co wiem, to możesz odliczyć w ramach ulgi
remontowej szafkę pod zlewozmywak.

rulga remontowa?budowlana?a może ta i ta?
W roku 1999 dostałam zezwolenie na rozbudowę i modernizację budynku
mieszkalnego do roku 2001 korzystałam z ulgi budowlanej.Teraz kończy mi się
limit w tej uldze, czy mogę skorzystać z uligi remontowej obowiązującej do
końca 2002 roku i odliczyć maksymalną kwot tj. 4620zł, a nadwyżkę odliczyć z
ulgi budowlanej tj. 2200zł.

ulga remontowa?budowlana?a może ta i ta?
W roku 1999 dostałam zezwolenie na rozbudowę i modernizację budynku
mieszkalnego do roku 2001 korzystałam z ulgi budowlanej.Teraz kończy mi się
limit w tej uldze, czy mogę skorzystać z uligi remontowej obowiązującej do
końca 2002 roku i odliczyć maksymalną kwot tj. 4620zł, a nadwyżkę odliczyć z
ulgi budowlanej tj. 2200zł.